Młodzik Bystrzyca - Bester Bielawa 3:0
…zgotowali siatkarze Młodzika Bystrzyca drugiej drużynie poprzedniego sezonu, wygrali po niespełna godzinie gry, dominując w każdym elemencie
W ubiegłorocznych rozgrywkach pojedynki tych drużyn były bardzo zacięte. Kończyły się tie-breakami, a zespoły wygrywały decydujący set na własnym terenie. Przed sezonem w Besterze doszło do znaczących przetasowań kadrowych i nie wiadomo było, czego można się spodziewać po bielawianach.
Trener Młodzika Michał Patykiewicz dokonał dwóch zmian w porównaniu do meczu z Pogonią Góra. Arkadiusz Olczyk wyszedł w pierwszej szóstce zamiast Łukasza Krupy, a Krystian Bobko zastąpił Marcina Poźniaka.
Miejscowi weszli dobrze w mecz i szybko objęli prowadzenie 8:4. Szkoleniowiec bielawian Andrzej Zemanek wziął czas, ale na niewiele to się zdało. Krzysztof Prokopowicz popisał się asem serwisowym, a Wojciech Haratym udanym blokiem. Bystrzyczanie utrzymywali kilkupunktowe prowadzenie, ale przy stanie 14:10 stracili trzy punkty z rzędu. Dwukrotnie goście zatrzymali blokiem Krzysztofa Prokopowicza, a po niedokładnym przyjęciu bielawianie skorzystali z prezentu i przebili przechodzącą piłkę. Popularny “Misiek” wziął czas, a Młodzik wrócił na odpowiednie tory. Bobko udanie zaatakował ze skrzydła, Dawid Mielczarek zapunktował ze środka, a po kolejnym skutecznym bloku bystrzyczan było już 20:17. Kolejny czas nie pomógł gościom i gospodarze wygrali 25:20.
W drugiej partii Młodzik rozmontował rywali zagrywką. Po raz kolejny przyjezdni mieli problemy z przyjęciem serwisów Prokopowicza. Ze środka punktował Dawid Mielczarek, gubiąc blok, dzięki świetnej pracy nadgarstka, a mierzący 202 centymetry Arkadiusz Olczyk często zatrzymywał rywali blokiem. Bielawianie byli bezradni i zdołali zdobyć tylko osiemnaście punktów w tej odsłonie.
W trzecim secie gra wyglądała podobnie. Znów od początku bystrzyczanie zaryzykowali na zagrywce i prowadzili 8:5 i 14:11. Nie do zatrzymania w ataku byli Michał Patykiewicz i Krystian Bobko, a precyzyjne piłki rozdzielał Wojciech Haratym. Młodzik wygrał 25:16 i cały mecz 3:0.
- Wygrana cieszy podwójnie, ponieważ odnieśliśmy ją w świetnym stylu - podsumowuje Michał Patykiewicz. - Przed nami jeszcze wiele spotkań i musimy dać z siebie wszystko, aby utrzymać prowadzenie do końca sezonu. Kolejny mecz na szczycie czeka nas już za dwa tygodnie - w Złotoryi z Ren-Butem. To zespół, który powinien, tak jak Bielawa, włączyć się do walki o awans.
*
Młodzik: Haratym, Mielczarek, Olczyk, Prokopowicz, Patykiewicz, Bobko, Kukla oraz Żygadło i Poźniak.
Piotr Zalewski
Fot.: Mateusz Wróbel
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze