Jelczanie przystąpili do meczu w lekko okrojonym składzie. W wyjściowej jedenastce zabrakło Macieja Szeligi (narodziny dziecka), Sławomira Kopka (kontuzja) i Dominika Domino (pauza za nadmierną ilość kartek). Sebastian Sobczak zaś wyjechał na szkolenie do Warszawy, a na ławce trenerskiej zastąpił go Damian Chartuniewicz.
Czarni Jelcz-Laskowice zremisowali w meczu wyjazdowym o mistrzostwo wrocławskiej klasy okręgowej, tracąc bramkę po kontrowersyjnym rzucie karnym, który sędzia podyktował na 3 minuty przed końcem regulaminowego czasu gry
Gospodarze rozpoczęli mecz mocno skoncentrowani i widać było, że mieli zamiar urwać punkty faworytowi. To oni pierwsi zaatakowali, kiedy prawą stroną ruszył Wojciech Woźniak i dośrodkował na pole karne, ale udanie interweniował tam Marek Bartosiewicz. W 20 minucie Marcin Bobik sprytnym zwodem minął obrońcę i podał do Woźniaka, ten przełożył sobie piłkę na lewą nogę, ale strzelił niecelnie.
Czarni zagrozili pierwszy raz bramce Michała Szczepańskiego dopiero po 20 minutach gry. Marcin Mróz przeprowadził indywidualną akcję prawą stroną, wyłożył piłkę na 18 metr Stanisławowi Zaklińskiemu, ale potężne uderzenie jelczańskiego pomocnika bramkarz Łoziny sparował na rzut rożny.
W 25 minucie znowu z dobrej strony pokazał się Bobik, ale koledzy nie wykorzystali dośrodkowania byłego piłkarza trzecioligowej Polonii Trzebnica. Chwilę po tym kontrę jelczan zakończył z lewej strony Mateusz Kasprzycki, ale nie trafił dobrze w piłkę i obrońcy wybili ją poza pole karne.
W końcówce pierwszej połowy Dawid Lipiński mógł wyprowadzić gości na prowadzenie. Damian Kiełbasa przeprowadził indywidualną akcję lewą stroną, zagrał na pole karnego do swojego kolegi z drużyny, ale “Lipa” nie opanował piłki, więc Szczepański skutecznie interweniował.
Od początku drugiej połowy zarysowała się przewaga Czarnych, którzy nie chcieli stracić punktów z niżej notowanym zespołem. W 60 minucie bliski zdobycia gola był po raz kolejny Dawid Lipiński, który znalazł się na polu karnym po prostopadłym podaniu Marcina Zająca, ale gdy składał się do strzału, obrońca wybił mu piłkę. “Lipa” nie popisał się również po zagraniu Kasprzyckiego, który po minięciu kilku rywali podał mu dokładnie na 16 metr, ale najlepszy strzelec Czarnych nie trafił w piłkę.
Kolejną akcję jelczan rozpoczął długim wybiciem Rafał Maliszewski. Piłkę dostał wprowadzony w drugiej połowie Andrzej Mycka, ale zachował się zbyt samolubnie. Mimo że miał na polu karnym dwóch lepiej ustawionych kolegów z ataku, strzelił sam, ale bardzo niecelnie.
Czarni przeważali, ale nie mogli udokumentować tego golem. Z pomocą przyszedł im Maciej Fedyk, który popełnił błąd przy interwencji - chciał wybić piłkę daleko od swojego pola karnego, ale zrobił to niefortunnie. Futbolówka odbiła się od Krzysztofa Burego i wylądowała pod nogami Lipińskiego, będącego oko w oko z Szczepańskim. Tym razem superstrzelec Czarnych nie zawiódł - minął zwodem golkipera Łoziny i posłał piłkę do pustej bramki.
Kiedy wydawało się, że nic już nie jest w stanie odebrać Czarnym upragnionego zwycięstwa, gospodarzom przyszedł z pomocą arbiter Artur Przystarz, który podyktował rzut karny, za wątpliwy faul Damiana Kiełbasy na Mariuszu Dejnece. Pewnym egzekutorem jedenastki był Tomasz Kozimor, czym zapewnił remis drużynie z Łoziny.
W ostatniej akcji meczu jeszcze raz uderzał Dawid Lipiński, ale golkiper KS wyciągnął się jak struna i wybił piłkę na rzut rożny.
KS Łozina - Czarni Jelcz-Laskowice 1:1
0:1 - Dawid Lipiński (w 80 min.)
1:1 - Tomasz Kozimor (87 - z rzutu karnego).
Łozina. Widzów ok. 50. Sędziowali: Artur Przystarz jako główny oraz Przemysław Hibner i Adam Józefiak - asystenci liniowi.
Żółte kartki: Kazimierowicz, Woźniak, Fedyk oraz Zakliński i Bartosiewicz.
KS Łozina: Szczepański - Kazimierowicz, Kozimor, Fedyk, Puzio - Woźniak (60 Marciszewski), Tass (67 Krzemiński), Głowacki, T.Dejneka (46 Krzan) - Bobik, M.Dejneka (90 Sochal).
Czarni J-L: Maliszewski - Mróz, Bartosiewicz, Borucki, Kiełbasa - Telatyński (75 Mycka), Zając, Zakliński, Kasprzycki - Lipiński, Bury (82 Misztal).
Tekst i fot.:
Mateusz E. Czajka
Reklama







Napisz komentarz
Komentarze