Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 11:38
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Lekcja wolności

Białoruskie władze robią wszystko, aby utrudnić im pracę. Wstrzymują wydania gazety, blokują dostęp do informacji, powstrzymują reklamodawców. Dla dziennikarzy z Białorusi przyjazdy do Polski to lekcje wolności słowa. Od 8 do 10 grudnia gościliśmy w naszej redakcji Olega Rubczenię z „Info-Kuriera” ze Słucka oraz Olega Supruniuka z „Kuriera Brzeskiego” w Brześciu
Podziel się
Oceń

Oława
Wspieramy białoruskie media 

O tym, jak za wschodnią granicą rozumiana jest kontrolna rola mediów, najlepiej świadczy ta historia. Rubczenia zrobił kiedyś zdjęcie odklejającego się bilboardu promocyjnego z hasłem „Słuck - dobre miasto”. Po publikacji zadzwonił do niego naczelnik miejskiego wydziału ideologicznego: - Ja do ciebie do domu nie przychodzę i nie pokazuję wszystkim, że ci się tapeta odkleja. A ty śmiesz robić coś takiego w moim domu? - Powiedziałem mu, że miasto to również mój dom - opowiada Oleg. - Ale do nich to nie trafia. Traktują miasto jak swoją własność. Wydaje im się, że mogą robić, co im się podoba.

Nie mogę was wydrukować

Supruniuk ma swoja opowieść. Podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w 2005, Brześć miał odwiedzić Aleksander Łukaszenka. „Kurier” wychodził na trzy dni przed jego wizytą. Władze zaczęły się obawiać, co przygotuje niezależna gazeta bezpośrednio przed wyborami. A jeśli będzie to mocno krytyczny tekst, który zezłości Łukaszenkę? We wtorek wieczorem, kiedy numer był już gotowy, redakcja dowiedziała się, że państwowa drukarnia odmówiła wydrukowania gazety. Na nic się zdała interwencja naczelnego, nie pomogły rozmowy z przedstawicielami władz, którzy uspokajali, że przecież nie ma żadnego problemu. Trzeba poczekać, aż Łukaszenka opuści miasto i wtedy gazeta będzie mogła się ukazać. W końcu dziennikarze porozumieli się z prywatną rosyjską drukarnią w Smoleńsku. „Kurier” ukazał się z poślizgiem, ale jeszcze przed wizytą Łukaszenki. Na pierwszej stronie, pod dużym tytułem „Dlaczego spóźniliśmy się z wydaniem”, opisane zostały perypetie z wydaniem gazety.

Czekają na ruch bezwizowy

Supruniuk opowiada o zwykłych sprawach, którymi żyją mieszkańcy Brześcia. Zależy im na tym, aby jak najszybciej wprowadzono umowę o małym ruchu przygranicznym. Zamiast wiz do strefy Schengen, za które obywatele Białorusi muszą płacić 60 euro, obowiązywałyby pozwolenia wydawane na kilka lat. - Ułatwiłoby to wyjazdy na zakupy do Polski, albo odwiedziny krewnych - mówi zastępca redaktora naczelnego „Kuriera”. - Niestety, dokument utknął w kancelarii prezydenta, Łukaszenka zwleka podpisaniem.
- Przeciętny Białorusin woli spokojne życie niż angażowanie się w politykę - twierdzi Rubczenia. - Mają swoją pensję, która wynosi średnio 300 dolarów. Trochę dorobią i to im wystarczy. Głosują na Łukaszenkę, ponieważ boją się zmian. Może spotkałoby ich bezrobocie?
Dziennikarz ze Słucka wspomina, że Łukaszenkę chwalą nawet Rosjanie. - U nas jest dziki kapitalizm. Bogata Moskwa, a na prowincji bieda. A wy macie pewną prace i dobre emerytury...

Białoruski się nie przebił

Próby przeforsowania przez opozycję języka białoruskiego nie powiodły się. Rosyjski pozostaje wiodącym językiem. W Brześciu tylko jedna z sześciu gazet wydawana jest po białorusku. Słucki „Info-Kurier” pisze w obu językach, ale białoruski ograniczony jest do publikacji historycznych. Rubczenia mówi, że to język wsi oraz narodowo nastawionej inteligencji. Wśród artykułów historycznych znalazły się również publikacje o słynnej polskiej manufakturze, produkującej pasy szlacheckie. Ale po dawnej świetności prawie nic nie zostało. Po wojnie pasy słuckie znalazły się w muzeach w Petersburgu i Moskwie. Kiedy wypożyczono je na kilka dni do Słucka, była to prawdziwa sensacja. Do ekspozycji ustawiały się długie kolejki.

Zarażeni duchem wolności

Podczas wizyt w Polsce dziennikarze niezależnych gazet z Białorusi przyjmowani są przez największe redakcje - „Gazetę Wyborczą”, „Rzeczpospolitą”, „Super Express”, „Przekrój”. Rubczenia studiował przez pół roku w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza. Uczył się warsztatu dziennikarskiego na praktykach w „Wyborczej”.
Wizyta naszych białoruskich kolegów była częścią programu, zorganizowanego przez Wschodnioeuropejskie Centrum Demokracji. Oprócz rozmów w redakcji odbyło się spotkanie z młodzieżą w Liceum Ogólnokształcącym im. Jana III Sobieskiego. Uczniowie z zaciekawieniem pytali o realia życia na Białorusi. 
Supruniuk ma nadzieję, że zawiązane znajomości przerodzą się we wspólne projekty. Zaskakuje go, że tak blisko Wrocławia można wydawać gazetę o dużym nakładzie i sporej objętości, zawierającą dodatki i wiele stron z ogłoszeniami oraz reklamami: - Wokół Brześcia nic się nie dzieje, nie ma tam silnych mediów. Miasteczka ciążą do centrum w Brześciu.
Rubczenii najbardziej podoba się w Polsce atmosfera wolności: - Tego ducha zabieram ze sobą do Słucka. Wiem, do jakiego celu chcę zmierzać. 

Xawery Piśniak


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: InformatykTreść komentarza: Ale po co windy, by następny rok był remont przez windy. Oddajcie dworzec przed zimą, by ludzie nie marzli na zewnątrz.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 11:01Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?Autor komentarza: RedaktorTreść komentarza: "Z kolejnych informacji, jakie otrzymaliśmy 31 października 2026 z zespołu prasowego PKP PKL...." - no, no, informacja z przyszłości.... W skrócie: nie ma kasy biletowej i nie będzie wind na perony - i tyle w temacie.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 10:39Źródło komentarza: Za pół roku Oława ma mieć piękny dworzec kolejowy. A co z windami?Autor komentarza: KlaunTreść komentarza: TYLE .... i na tyle 🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 28.04.2026, 10:38Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: MALENKATreść komentarza: A JA ZNAM TAKIE NIE PRAKTYKUJĄCE ALE WIERZĄCE CO W PIATEK TYLKO NAJLEPSZE RYBY JEDZĄ, DLACZEGO RYBY?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 10:34Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: KTreść komentarza: Powiedziałeś, co wiedziałeś i wyszło, że mało wiesz.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 09:09Źródło komentarza: OŁAWA. Zadyma z udziałem pseudokibicówAutor komentarza: siostraTreść komentarza: Znam takie katoliczki ,które latają do kościoła udają święte a wszyscy wiedzą jakie są naprawdę.Ksiedza kłamią przy spowiedzi i do komuni chodzą.Jak to się ma do zjedzenia kiełbasy w piątek.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 08:51Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięso
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama