Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 22:07
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Piątka ma pięćdziesiątkę, czyli jestem niekompletny

Podziel się
Oceń

Kolejna moja szkoła obchodziła jubileusz, a ja znów nie mogłem wziąć w nim udziału. Tym razem 50-lecie SP nr 5 w Oławie zbiegło się z organizowanym przez gazetę turniejem strzeleckim „Ustrzel kaczkę dziennikarską”. Zatem zamiast mojej obecności - wątpliwej jakości (taki rym) - jest laurka. A skoro laurka, ani słowem nie wspomnę o patronie szkoły - Partyzanckiej Brygadzie „Grunwald”, ale pani dyrektor wszystko wie i zapewniła, że coś w tej sprawie zrobi. Oby!

Często się mówi, że ktoś „zjadł zęby” na czymś, albo że zostawił gdzieś „kawałek życia”. Oczywiście absolwenci podstawówki wiedzą, że to zwykle tylko taka przenośnia. U mnie jednak jest inaczej. Jest dosłownie. Na dodatek z tego powodu wciąż jestem niekompletny. Dlaczego? Otóż ja w oławskiej „piątce” faktycznie zostawiłem kawałek życia, na dodatek zjadłem zęby. No, może jednego. I to nie całego. Ale jednak!
A było to tak. Gdy mieliśmy po siedem lat i właśnie trwała pierwsza jesień szkolnego życia, na pasie ziemi niczyjej między asfaltem a przedszkolem toczyła się regularna bitwa. MY, czyli chłopaki, i ONI, czyli One, czyli dziewczyny. Wojna jak to wojna. Raz MY w okopach, raz ONI, czyli One. I tak do dzwonka. A na kolejnej przerwie dalszy ciąg bitwy. W pewnym momencie, akurat wtedy, gdy poderwał mnie dzwonek i zbyt szybko wyskoczyłem z okopu, Beata G. (nie pytałem o zgodę, więc nie podaję nazwiska, zresztą już i tak nieaktualne, bo dawno temu wyszła za mąż) puściła w moją stronę granat w kształcie półcegłówki.
Nie zdążyłem. Nie uskoczyłem. Trafiła. Jedynkę. A była to moja pierwsza i ostatnia prawdziwa, stała jedynka. Od wybuchu granatu rozkruszyło się pół zęba. Część utknęła w gardle, ale jakoś zdążyłem przełknąć, część trafiła do piachu. Nie szukałem, bo akurat zajęty byłem wyciem i szukaniem ratunku. ONI, czyli One, jakoś dziwnie uciekli/ły i dopiero po chwili zajęła się mną wychowawczyni, pani Maria Kochutek.
Pół zęba trzeba było dorobić, na szczęście trzyma się do dziś. Wiem, że Beacie G. było bardzo przykro, bo przecież nie chciała wybijać mi zęba, tylko zabić granatem. Nie pamiętam, jaką dostała wtedy karę i czy w ogóle dostała, ale wiem, że wiele lat potem została sędzią we Wrocławiu, więc jakaś sprawiedliwość się stała.
Ech, można by długo opowiadać. Choćby jeszcze o tym, jak to z Markiem Węglowskim przygotowaliśmy śmierdzącą mieszankę ze spleśniałego piołunu. W odpowiednim momencie, czyli przed klasówką, buteleczkę rozbiliśmy na korytarzu, na piętrze.
Efekt? No, to już opowiadanie na sześćdziesięciolecie mojej szkoły, czego Jej życzę z całego serca.

Jerzy Kamiński

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca Autor komentarza: pacjent Pana Doktora Treść komentarza: Pytanie-do kogo mam sie teraz zapisac na kontrole po zawale,do Stajszczyka czy do Zalubskiego?.Prosze o termin wizyty.Robcie tak dalej,a my zrobimy z Wami porzadek. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:27 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama