Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:28
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Urodzone, żeby tańczyć

Pięć lat działalności zespołu „Exclamation”, sukcesy na ogólnopolskich turniejach i popularność w regionie to tylko przygrywka. Dominika Bator ma apetyt na więcej
Podziel się
Oceń

Jubileusz „Exclamation”

Z pozoru wydaje się, że nic się nie zmieniło. „Exclamation” ma za sobą kolejny intensywny sezon. Dzień Koguta, festyny, szkolne uroczystości - wszędzie tam można było zobaczyć dziewczyny. Ale w zespole idzie nowe. W osobie Zbyszka Gęsiora znalazły menedżera, który zapowiada, że zrobi z nich profesjonalną firmę. Zaś Dominika, która studiuje taniec we Wrocławiu, chce na poważnie zająć się pracą z dziećmi. Wychować narybek, z którego w przyszłości można będzie stworzyć rozbudowaną formację taneczną.

Od najmłodszych lat

Podobnie było w jej przypadku. Instruktor zauważył ją na zajęciach z tańca towarzyskiego w przedszkolu i zalecił dalsze kształcenie. W Wałbrzychu, skąd pochodzi, nie brakowało zespołów. W „Jutrzence” nauczyła się tańca dyskotekowego, w „No name” cheerleaderingu. Już jako 13-latka prowadziła własny zespół. - To dla tancerek naturalna droga rozwoju - przekonuje. - W Stanach Zjednoczonych dziewczynki w wieku 4 lat zaczynają ćwiczyć gimnastykę artystyczną, a w 16. roku życia są zawodowymi cheerleaderkami. Przeprowadzka do Oławy nie przeszkodziła w rozwijaniu pasji. - Na początku byłam rozczarowana, że nie miałam tu możliwości tańczenia - wspomina. - Ale skoro nie było zespołu, trzeba go było założyć... Zaczęła od prowadzenia aerobiku w ZSP nr 2 im. Zjednoczonej Europy. Z pięćdziesiątki dziewczyn, które zgłosiły się na zajęcia, wybrała dwunastkę. I tak powstało „Exclamation”.

Teraz z nami się liczą

Nie ograniczały się do występów w Oławie i okolicy. Chciały zaznaczyć swoją obecność w środowisku cheerleaderek w Polsce. - W 2007 w ogólnopolskich zawodach w Sosnowcu nawet nie bito nam braw. Byłyśmy zupełnie nieznane. Teraz liczą się z nami. Niedawno dziewczyna ze znajomego zespołu żałowała, że nie było nas na turnieju, bo chętnie powalczyłyby z nami o podium...

Kasia Topolska mówi, że do sędziów miały pecha. W 2005 w Lubinie dostały punkty karne, bo jury nie wierzyło, że tak młoda osoba jak Dominika mogła być autorką choreografii. Zajęły czwarte miejsce, ale to właśnie je wybrano, aby zatańczyły na meczu Zagłębia Lubin. Udział w turnieju w Sosnowcu był dla nich wielkim przeżyciem. - Zwykle występowałyśmy przed 200 osobami, a tam były pełne trybuny i około 2000 widzów - opowiada Dominika. - 60 zespołów z całej Polski, reprezentowane największe miasta: Warszawa, Poznań, Kraków... Dziewczyny były stremowane i zarzekały się, że nie wystąpią. Potem zebrałyśmy tyle braw, że mogłyśmy tańczyć dalej. To, że weszłyśmy do pierwszej dziesiątki, oceniam jako nasz sukces...


Rygor jak w wojsku

Od 2004 roku przez zespół przewinęło się ok. 50 tancerek. Trzon stanowią Kasia Topolska, Patrycja Sokulska i Paulina Rykała. Były w pierwszym składzie i tańczą do dziś. - Jestem dla nich pełna uznania, bo pogodzić studia i pracę z próbami jest naprawdę trudno - mówi Dominika. Zwłaszcza że jej wymagania wobec tancerek nie są małe. Zbyszek Gęsior szybko wyrobił sobie opinię o metodach jej pracy: - Ona trzyma większą dyscyplinę, niż ja, kiedy byłem kapralem - śmieje się. Faktycznie, Dominika sprawia wrażenie perfekcjonistki. - Kiedy jadę na zawody, to po to, żeby wygrać - mówi dobitnie. Zachwyca się baletem: - Tam wszystko musi być dopracowane, każdy ruch... Te ćwiczenia to męka, ale jakie przynoszą efekty!

Znowu coś wyśniła

Kiedy zaczynamy rozmowę o tworzeniu choreografii, odpowiada ze śmiechem: - To są moje sny. Inspirację czerpię z wielu źródeł, muzyka, obejrzane teledyski, filmy. Na zajęciach z pantomimy w mojej szkole miałyśmy udawać lalki. Mechaniczne ruchy, usztywnione ręce i nogi, półobroty... i nagle wpadłam na pomysł, żeby stworzyć podobną choreografię. Pokazać w niej, jak w lalki wstępuje życie i zrobić z czegoś, co było mocno statyczne, niesamowicie dynamiczny taniec. Bardzo często, kiedy przychodzę na próbę, mam wszystko przemyślane. Pokazuję dziewczynom układ, a one śmieją się, że wyśniłam kolejną choreografię...

Cheerleadering opiera się na pełnych energii, efektownych ruchach. Podskoki, wyrzuty rąk, układy akrobatyczne, takie jak piramidy. - W jak najkrótszym czasie trzeba dać publiczności taką porcję energii, żeby podtrzymać emocje wyzwolone przez sportową rywalizację - tłumaczy liderka grupy. - Jeżeli te ekspresyjne ruchy przełamiemy czymś płynnym, pochodzącym z innego stylu, np. hip-hopu, mamy efekt zaskoczenia. Tak staram się budować swoją choreografię...

Plan Dominiki, aby pracować z młodzieżą, przyjmuje konkretną postać. Są już chętni, zajęcia mają się odbywać w bystrzyckiej świetlicy, ustalenie terminu jest kwestią dogadania się menedżera z dyrektorką GCKSiR Anną Ślipko. Czy będzie to kolejny etap w historii zespołu „Exclamation”, a może początek czegoś zupełnie nowego - czas pokaże...

Xawery Piśniak

fot. Bartłomiej Wróbel


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama