Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:32
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Twój nastolatek i długie godziny w sieci

Coraz więcej młodych ludzi coraz więcej czasu spędza w internecie. Potwierdzi to każdy rodzic. Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak jest?
Podziel się
Oceń

Od 1% do 1,3% polskich nastolatków może mieć symptomy uzależnienia od internetu. Około 12%, czyli co ósmy nastolatek, może być zagrożony uzależnieniem, czyli nadużywać internetu. To wyniki badań. A jak jest u Was w domu?

Nie tylko czas

- Jeśli wydaje nam się, że ten problem może dotyczyć także naszego nastolatka, powinniśmy przyjrzeć się tej sytuacji. Co ważne, nie kierujmy się jednak jedynie ilością czasu, jaki nasze dziecko spędza przed ekranem. Zwracajmy także uwagę przede wszystkim na to, w jaki sposób korzysta z internetu i jak to wpływa na całość jego funkcjonowania - mówi Marta Witkowska z Akademii NASK, autorka poradnika dla rodziców „FOMO i nadużywanie nowych technologii”.

Jeśli zastanawiacie się nad tym, czy Wasze dziecko nie nadużywa internetu, oto kilka sygnałów, które powinny dać Wam do myślenia:

  • Zaabsorbowanie czynnościami online (np. graniem w gry komputerowe, przeglądaniem profili w mediach społecznościowych) staje się coraz większe.
  • Czas, jaki spędza przed ekranem stale się wydłuża. Dziecko ma trudność z kontrolowaniem go.

  • Nastrój dziecka gwałtowanie się zmienia, jeśli nie może korzystać z sieci. Staje się rozdrażnione, łatwo się irytuje i wybucha złością, jest niespokojne, nie może znaleźć sobie miejsca.

  • Stopniowo rezygnuje z kontaktów z przyjaciółmi, kolegami i koleżankami. Ma dla nich coraz mniej czasu.

  • Dziecko porzuca dotychczasowe hobby, zajęcia pozalekcyjne, czy sportowe i większość swojego wolnego czasu poświęca na aktywności przed ekranem.

  • Unika obowiązków domowych i innych stałych zajęć, ponieważ zabierają czas, który może spędzić w internecie.

  • Internet staje się bardziej istotny, niż potrzeby fizjologiczne – dziecko nie może oderwać się od smartfonu czy komputera, omija posiłki, czas przeznaczony na sen poświęca aktywności w sieci.

  • Skarży się na różnego rodzaju dolegliwości, takie jak bóle głowy, oczu, nadgarstków, karku i ogólne bóle spowodowane długim przebywaniem w pozycji siedzącej.

  • Dostrzegacie, że korzystanie ze smartfonu lub komputera staje się dla Waszego dziecka przymusem – trudno mu przestać nawet wtedy, kiedy nie sprawia to już żadnej przyjemności lub kiedy jest bardzo zmęczone.

To tylko kilka z długiej listy symptomów, które powinny Was zaniepokoić.

Okresowa fascynacja czy uzależnienie?

- Jest wiele powodów, dla których nasze dzieci nadmiernie angażują się w świat online. Bywa tak, że intensywne korzystanie z internetu lub gier jest związane po prostu z okresową fascynacją. W takiej sytuacji, po jakimś czasie, same zrezygnują z niepojących nas zachowań i zaangażują przynajmniej część swojej energii w inną sferę życia - mówi Marta Witkowska. - Czasem jednak nadużywanie, czy wręcz uzależnienie od internetu i gier, wiąże się z poważniejszymi problemami, z którymi dziecku może być trudno poradzić sobie na własną rękę - dodaje ekspertka Akademii NASK.

Jakie to mogą być trudności? Oto tylko kilka możliwych:

  • nudzi się i nie ma pomysłu na inne równie atrakcyjne zajęcie,
  • nie ma gdzie się sprawdzić i wykazać, a w świecie online odnosi sukcesy (np. jest świetnym graczem),
  • jest nieśmiałe i łatwiej radzi sobie z kontaktami online niż offline,
  • przenosi się w alternatywny świat w internecie, ponieważ nie potrafi poradzić sobie z problemami w domu lub szkole,
  • potrzebuje bardzo dużo wrażeń, a internet dostarcza ich wiele.

Co w takiej sytuacji powinniście zrobić, by pomóc swojemu dziecku? Zareagować.

Dla wspólnego dobra

- Rodzice mogą zrobić wiele, by ich dzieci korzystały z internetu w jak najbardziej pełny i bogaty sposób, ale i doświadczały jak najmniej negatywnych konsekwencji jego używania – mówi Marta Witkowska z Akademii NASK.

Co zrobić, żeby pomóc dziecku? Nie zaczynaj rozmowy od zakazów i gróźb, a przede wszystkim nie rób tego w emocjach. Tym, co naprawdę działa są konsekwencje - wprowadzone po namyśle i analizie sytuacji. I właśnie od tego zacznij.

Krok 1: Przyjrzyj się jak funkcjonuje Twoje dziecko: jak wygląda jego rytm dnia, jak spędza czas w domu, jak wygląda jego sytuacja w szkole. Ważne, aby zwrócić uwagę, czy ma przyjaciół, kolegów i czy spotyka się z nimi offline. Może okazać się, że Twoje obawy nie znajdują potwierdzenia w faktach, a aktywności w sieci nie ograniczają innych sfer życia Twojego dziecka. Jeśli jednak nadal się niepokoisz podejmij działanie…

Krok 2: Znajdź odpowiedni moment na rozmowę - podejmowanie jej „na gorąco”, w sytuacji kiedy próbujesz oderwać dziecko od komputera, nie przyniesie odpowiednich rezultatów.

Krok 3: Przygotuj się do rozmowy - zbierz wszystkie argumenty i obserwacje. Nie oceniaj dziecka, tylko spokojnie opisz, co w jego zachowaniu Cię niepokoi.

Krok 4: Wysłuchaj argumentów dziecka. Ono też ma prawo do negocjowania sposobu korzystania (w rozsądnych granicach) z internetu.

Krok 5: Odwołaj się do wiedzy - przygotowując się do rozmowy z nastolatkiem, warto zebrać opinie specjalistów. Ważne, by podeprzeć rodzicielski autorytet sprawdzonymi faktami.

Krok 6: Pomóż dziecku nazwać i zrozumieć emocje, jakie towarzyszą mu przed ekranem. Sprawdźcie, czy aktywności w sieci pomagają np. pozbyć się nudy, odsuwają myśli od problemów, czy może bardzo ekscytują. Pomoże Ci to zaplanować właściwe dalsze kroki.

Krok 7: Ponownie ustal z dzieckiem zasady korzystania z internetu.

Krok 8: Pomóż znaleźć alternatywę - zaoferuj swoją pomoc w wyszukiwaniu i zorganizowaniu ciekawych zajęć offline.

Krok 9: Nowe zasady są dla wszystkich – nie tylko maluchy wzorują się na rodzicach. Zasady, które ustalicie powinny być przestrzegane przez wszystkich domowników. Tak, przez Was także.

Krok 10: Nie zapomnij o finansach - porozmawiaj z dzieckiem o tej stronie korzystania z internetu. Coraz to nowsze aplikacje czy dostęp do gier mogą sporo kosztować i mocno nadwyrężać nie tylko kieszeń nastolatka, ale i rodzica.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama