Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 03:43
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

„Czarna Pani” zebrała śmiertelne żniwo (cz. 1)

Historia lubi się powtarzać?
„Czarna Pani” zebrała śmiertelne żniwo (cz. 1)
Na fotografii lekarze z Olsztyna w specjalnych strojach ochronnych, podczas wizyty w szpitalu
ospowym, stworzonym dla chorych z Dolnego Śląska - w tym dla oławian - w Prząśniku koło Legnicy. Podpułkownik SB Bonifacy Jedynak - od niego się wszystko zaczęło...

Autor: ) Fot.: Mieczysław Dołęga - archiwum „Gazety Wrocławskiej” i archiwum IPN

Podziel się
Oceń

Lato 1963. Dokładnie 17 lipca 1963. W tym dniu na łamach dwóch wrocławskich dzienników - „Gazety Robotniczej” i „Słowa Polskiego” - w mało widocznym miejscu, obok informacji o przygotowaniach stolicy Dolnego Śląska i całego regionu do obchodów 22 lipca, ówczesnego święta narodowego, ukazała się krótka informacja, podpisana przez lekarza medycyny - Andrzeja Ochlewskiego, pełniącego funkcję kierownika Wydziału Zdrowia i Opieki Społecznej przy Prezydium Rady Miejskiej Wrocławia. Wynikało z niej, że w ciągu ostatnich kilkunastu dni objęto leczeniem szpitalnym we Wrocławiu pięć osób, u których dotychczasowy przebieg choroby „nie wyklucza możliwości ospy prawdziwej”.
Kierownik Ochlewski zapowiedział rychłe uruchomienie akcji szczepień. Zalecił obowiązkowe przyjęcie szczepionki przeciw ospie każdemu wrocławianinowi, który w ciągu ostatnich trzech lat tego nie zrobił. Ta z pozoru zdawkowa notatka prasowa była oficjalnym (partyjno-urzędowym) potwierdzeniem tego, o czym w całym Wrocławiu i w okolicznych miejscowościach, również w Oławie, mówiło się już od kilkunastu dni.
Wtedy nie było ani internetu, ani telefonów komórkowych. A stacjonarne mieli tylko wybrani - najczęściej partyjni funkcjonariusze, generalnie ludzie aparatu władzy. Zwykli szarzy obywatele przekazywali sobie wiadomości najczęściej metodą „z ust do ust”. Tak jak dzisiaj, wtedy również tysiące osób z Oławy i innych okolicznych miejscowości pracowało, uczyło się lub studiowało we Wrocławiu.
Przełom czerwca i lipca, to był jednak początek wakacji, więc wieści z Wrocławia przywozili do Oławy, Trzebnicy, Strzelina czy Oleśnicy nie odpoczywający od nauki uczniowie bądź studenci, ale przede wszystkim zatrudnieni w stolicy województwa. I opowiadali rzeczy coraz bardziej mrożące krew w żyłach. Mówili o ludziach umierających na ulicach, o leżących na chodnikach stosach trupów i o tajnym
paleniu zwłok zmarłych...

- Dżuma, cholera, malaria! - takie były pierwsze skojarzenia. Tymczasem jak podano w tej wspomnianej na wstępie gazetowej notce, była to variola vera, czyli ospa prawdziwa, popularnie nazywana „Czarną Panią”. Choroba, która 4 lata później zabije w Indiach 2 miliony ludzi...
*
Tę historię sprzed niemal 60 lat drobiazgowo rekonstruuje na łamach „Gazety Powiatowej - Wiadomości Oławskie” red. Krzysztof Andrzej Trybulski. Pierwszą część ospowego dramatu, w wielu wątkach przypominającego obecne koronawirusowe szaleństwo, można przeczytać w e-wydaniu TUTAJ

(KAT)
 


Napisz komentarz

Komentarze

cześ 15.04.2020 13:18
a dzisiaj mówią że koronawirus za chwilę ustąpi hahahahah

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama