Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 04:27
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie mogą wyjść z domu, bo ktoś popełnił błąd...

Małżeństwo z Piekar jutro powinno zakończyć kwarantannę - siedzą w domu dwa tygodnie. Ale dowiedzieli się, że muszą być w zamknięciu jeszcze tydzień...
Podziel się
Oceń

Kazimierz i Ewa przekroczyli granicę 18 marca, wypełnili dokumenty, w których napisali m.in. skąd i kiedy wracają oraz gdzie będzie ich miejsce kwarantanny. Stosując się do wytycznych pojechali do domu i przez dwa tygodnie nie wychodzili. - Przestrzegaliśmy kwarantanny, nie opuszczaliśmy tego miejsca ani na chwilę. Córka zostawiała nam zakupy pod drzwiami. Rozmawialiśmy tylko przez szybę - mówi Ewa.- Nie wychodziliśmy na krok.

Ewa ma wykształcenie medyczne i podkreśla, że wie jak ważne jest przestrzeganie kwarantanny, dlatego ściśle trzymała się wszelkich zasad. Zaraz po tym, jak Ewa i Kazimierz wrócili z zagranicy do domu, próbowali się zalogować na specjalnej aplikacji związanej z kwarantanną, ale... nie udało się im. System ich nie przyjął. Kobieta zadzwoniła na policję, ale tam dowiedziała się, że nie może uzyskać żadnych informacji, bo małżeństwa o takim nazwisku... nie ma w systemie jako osób objętych kwarantanną. Bardzo się zdziwili, ale dalej siedzieli w domu. Policja zaczęła kontrolować małżeństwo dopiero tydzień po tym, jak zaczęła się ich kwarantanna. - Policjanci wyjaśnili, że mają nas w systemie od 26 marca i od tego dnia liczona jest dwutygodniowa kwarantanna - mówi Kazimierz. - Mam poważny problem, ponieważ nie mam dowodu na to, że granicę przekroczyliśmy 18 marca. Nikt nie dał nam żadnego potwierdzenia. Na granicy zabrali wypełnione dokumenty, powiedzieli, że mamy iść na kwarantannę. Poinformowano nas, że dane będą wprowadzone do systemu i od tej chwili mamy siedzieć w domu. Tak zrobiliśmy, a teraz okazuje się, że nasza kwarantanna ma trwać trzy tygodnie! Spodziewam się, że ktoś zrobił błąd, wprowadzając dane do systemu, przecież tego dnia był wielki bum związany z wprowadzeniem nowych zasad i powrotami do kraju, ale dlaczego teraz nie można tego naprawić i wyjaśnić. Prowadzę własną działalność, chciałem wrócić do pracy, a teraz nie mogę. Każdy odbija piłeczkę i niczego nie można się dowiedzieć, dlatego poprosiliśmy o pomoc gazetę!

Mieszkaniec dzwonił w tej sprawie do oławskiego sanepidu, jednak tu powiedziano, że takimi sprawami się nie zajmują i małżeństwo odesłano na policję i do Urzędu Wojewódzkiego. Kazimierz zadzwonił tam, aby wyjaśnić sprawę. Pracownik urzędu odesłał go znów do komisariatu w Jelczu-Laskowicach. Tu policjanci powiedzieli, że w systemie mają datę rozpoczęcia kwarantanny jako 26 marca i mieszkaniec musi siedzieć w domu jeszcze jeden tydzień. Żona Kazimierza pisała też na adres [email protected] (na stronie internetowej Urzędu Wojewódzkiego jest wyraźnie zaznaczone, że tu można zgłaszać wszelkie wątpliwości związane z kwarantanną), ale nikt nie odpisał...

Sytuację małżeństwa z Piekar opisaliśmy szczegółowo oficerowi prasowemu KPP w Oławie. Poprosiliśmy o pomoc w wyjaśnieniu sytuacji i weryfikację tego, gdzie popełniono błąd i co zrobić, żeby małżeństwo nie musiało trzeciego tygodnia spędzać na kwarantannie. O odpowiedź na kilka pytań poprosiliśmy też biuro prasowe Jarosława Obremskiego, wojewody dolnośląskiego. Maila wysłaliśmy też na adres [email protected]. Czy uda się naprawić błąd w systemie i pomóc mieszkańcom Piekar? Czekamy na odpowiedzi. Jak tylko je otrzymamy napiszemy o tym!
    

 


Napisz komentarz

Komentarze

Koniu 01.04.2020 22:23
Niech wychodzą. Przesiedzieli swoje i wszystko jest w porządku. Skoro są zdrowi, mają prawo wyjść do sklepu... Przecież i tak nie ma stanu wyjątkowego, bo jarek nie zarządził...

Ubolewający 01.04.2020 19:37
Życie jest pełne niespodzianek

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama