Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 15 czerwca 2026 08:09
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dziś Hanna Hirszfeldowa

MGCK prezentuje "Niezwykłe Dolnoślązaczki". Skoro nie możesz przyjść na wystawę, wystawa przychodzi do ciebie. Akurat dla mieszkańców Jelcza-Laskowic postać Hanny Hirszfeldowej powinna być wyjątkowo ciekawa, bo przecież mają u siebie ulicę Ludwika Hirszfelda, męża Hanny #NiezwykłeDolnoślązaczki #WystawaPrzyszłaDoCiebie
  • Źródło: MGCK
Podziel się
Oceń

Hanna Hirszfeldowa ⬅️

Profesorka nauk medycznych, lekarka z powołania, tytan pracy, pediatra i twórczyni wrocławskiej naukowej szkoły pediatrycznej, a także hematolożka, alergolożka, immunolożka, serolożka i seroantropolożka. Biografia Hanny Hirszfeldowej przypomina przekładaniec, złożony z intensywnej pracy lekarskiej, osiągnięć naukowych i dramatycznych wydarzeń historycznych.

Urodziła się w 1884 r. pod Warszawą, studia medyczne ukończyła w 1908 r. w Montpellier i w Paryżu (ówczesne przepisy nie pozwalały kobietom na studia w kraju). W tym samym roku uzyskała stopień doktora medycyny i chirurgii na uniwersytecie w Berlinie, gdzie studiował i obronił się także jej przyszły mąż Ludwik. Małżonkowie pracowali w Zurychu, gdzie Hanna była asystentką w klinice dziecięcej i prowadziła działalność naukową.

W czasie I wojny światowej mogła spokojnie i wygodnie pozostać w Szwajcarii, ale wybrała pracę lekarki wojskowej i pomoc najbardziej wówczas potrzebującym, w niezwykle trudnych warunkach i ze świadomością niebezpieczeństwa. Pracowała w szpitalu polowym na froncie serbskim, w samym centrum epidemii tyfusu plamistego, a następnie w Salonikach, na kolejnym froncie bałkańskim, gdzie wspólnie z mężem prowadzili badania dotyczące pochodzenia grup krwi.

W późniejszych latach Hirszfeldowie również działali jak zgrany, wzajemnie wspierający się i inspirujący zespół naukowy. Po 1918 r. wrócili do niepodległej już Polski. Hanna w okresie międzywojennym była ordynatorką w Klinice Pediatrii Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie okupacji trafiła wraz z mężem do getta, gdzie została ordynatorką oddziału niemowlęcego filii szpitala Bersonów i Baumanów. Do dyspozycji nie miała praktycznie żadnych środków, a mimo to starała się pomagać chorym na gruźlicę, walczyła z chorobami zakaźnymi czy skrajną chorobą głodową. Przed likwidacją getta zdołali uciec na "aryjską" stronę, musieli się ukrywać, wkrótce po ucieczce zmarła ich jedyna córka Maria.

Pomimo wszystkich tych przeżyć i osobistego dramatu, od momentu gdy tylko mogła, Hanna od nowa rzuciła się w wir pracy. Już w 1944 r. została ordynatorką Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Do Wrocławia Hirszfeldowie przyjechali tuż po zakończeniu wojny. Hanna współtworzyła w zniszczonym mieście Akademię Medyczną, pod jej kierownictwem został również otwarty pierwszy po 1945 r. oddział dziecięcy na Dolnym Śląsku. Klinika składała się z 6 oddziałów, była wyposażona w laboratorium i kuchnię mleczną (znajdował się tu też punkt zbiórki naturalnego mleka kobiecego). Dwa lata później z inicjatywy Hanny Hirszfeldowej przy klinice uruchomiono żłobek, a także pierwszą w Polsce szkołę pielęgniarską.

W 1954 r. Hanna została kierowniczką Katedry Diagnostyki Oddziału Pediatrii Akademii Medycznej we Wrocławiu. Zajmowała się także pracą naukową: problematyką choroby głodowej, hematologii dziecięcej, czynności układu wegetatywnego, choroby reumatycznej i - wspólnie z mężem - konfliktu serologicznego. Za prace nad przyczynami poronień i wad rozwojowych otrzymała w 1955 r. nagrodę państwową. Poza prowadzeniem ważnych badań naukowych, zajmowała się też organizacją polskiego życia naukowego w mieście. Założyła m.in. wrocławski oddział Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i została jego pierwszą przewodniczącą.
Zmarła w 1964 r. we Wrocławiu, 10 lat po śmierci męża, pozostawiając po sobie mocny ośrodek pediatryczny.

#MGCKwTwoimDomu #ZostańWDomuZKulturą #kobiecymiesiąc #100LatPrawWyborczychPolek #KobietyKulturyiNauki Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Wiesiek Treść komentarza: Woda wpływa i wypływa więc jaki pobór wody? Pompy tylko wymuszają obieg. Drabiński nie ma co z życiem robić? Powiat teraz niech dołoży do regulacji deszczówki, skoro miasto dokłada do chodników. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 07:25 Źródło komentarza: Czy miasto bezprawnie pobiera wodę z rzeki? Autor komentarza: ciotka Treść komentarza: Podatnicy - frajerzy zapłacą za etaciki dla swoich w muzeum. Data dodania komentarza: 15.06.2026, 07:23 Źródło komentarza: Czy w Jelczu-Laskowicach potrzebują muzeum miejskiego? Autor komentarza: tuf Treść komentarza: To w Odrze jeszcze są ryby???? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 07:04 Źródło komentarza: To był jego rekord życiowy! Autor komentarza: klatyr Treść komentarza: Wzięli z twojego zasiłku dla obiboków. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:35 Źródło komentarza: Dni Oławy - Dni Koguta 2026 pełne stref tematycznych Autor komentarza: Ciuś ciuś tomeczku Treść komentarza: No, to już wiadomo skąd ta nagonka Frischmanna na Wody Polskie. Nielegalnie, bez pozwolenia (czyli kradzież wydaje się być właściwym słowem) jest pobierana woda z rzeki, a potem odprowadzana jest do niej zanieczyszczona woda i jak Wody Polskie to ujawniły i nakazały uporządkować to się zaczęła nagonka na Wody Polskie aby odwrócić uwagę od własnych problemów. Wstyd panie Frischmann, wstyd. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:25 Źródło komentarza: Czy miasto bezprawnie pobiera wodę z rzeki? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Widzę, że jest szukanie już pracy przy „muzeum” na razie to są zdecydowanie poważniejsze potrzeby w dziedzinie kultury, jak choćby nowa siedziba dla MGCK Data dodania komentarza: 14.06.2026, 20:01 Źródło komentarza: Czy w Jelczu-Laskowicach potrzebują muzeum miejskiego?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama