Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 19 września 2026 20:25
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jak zrobiłeś błąd nie dostaniesz wypłaty

Brak podpisu pod oświadczeniem, błędny numer rachunku, wpisywanie zamiast wynagrodzenia stawki godzinowej - m.in. takie błędy popełniają przedsiębiorcy, którzy wnioskują o pomoc w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. ZUS apeluje, aby nie śpieszyć się i przed wysłaniem dokumentów dokładnie sprawdzić zawarte tam informacje.
  • Źródło: Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS
Podziel się
Oceń

Na jakie błędy trafiają eksperci Zakładu Ubezpieczeń Społecznych? To najczęściej niepodpisywanie oświadczeń. Brak podpisu powoduje, że wniosek zamiast do realizacji musi zostać uzupełniony. W tym przypadku wszczynane jest postępowanie wyjaśniające.

- Znacznie wydłuża to czas na przykład wypłaty postojowego czy wydanie decyzji o zwolnieniu z opłacania składek – mówi Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku. – Niezrozumiałe jest dla mnie przepisywanie bez zastanowienia treści z dokumentów, które są tylko wzorem, instrukcją jak wypełnić wniosek. Zupełnie nie wiem jak zamiast swoim nazwiskiem można we wniosku podpisywać się nazwiskiem Jan Kowalski przepisywanym ze wzoru umieszczonego w Internecie.

Nie tylko podpis stanowi problem. Przedsiębiorcy często dopisują niepotrzebne informacje we wnioskach w różnych miejscach.

Jak zauważa rzeczniczka dosyć często zdarzają się przypadki, że zamiast wynagrodzenia miesięcznego wpisywana jest stawka godzinowa lub go jeszcze gorsze - błędny numer własnego rachunku bankowego.

- Dlatego apeluję powoli i starannie wypełniajmy dokumenty. Poprawnie wypełniony i podpisany własnym nazwiskiem dokument jest podstawą do wypłaty pieniędzy na dobrze podany numer konta. Wnioski z błędami wymagają postępowania wyjaśniającego. Musimy zadzwonić, napisać mail, skontaktować się z wnioskodawcą a to trwa – przestrzega rzeczniczka.

Wiele wniosków wpływało na różne e-maile placówek ZUS, co jest błędem. Takie osoby muszą ponownie złożyć podpisany wniosek. Wnioski do ZUS można składać elektronicznie ale wyłącznie za pomocą PUE lub papierowo. Wszelkie informacje na temat tego:, kto może skorzystać z ulg, gdzie składać wnioski i jak je wypełnić, można znaleźć na stronie internetowej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Od 1 kwietnia przedsiębiorcy złożyli do ZUS ponad milion wniosków o pomoc w ramach tarczy antykryzysowej. Pierwsze świadczenia postojowe zostały wypłacone 15 kwietnia. Dotyczyło to ponad 86 tys. osób, na których konta trafiło łącznie ponad 172 mln złotych. Na Dolnym Śląsku pieniądze trafiły do ponad 7 tys. firm, którym ZUS wypłacił około 14 mln zł. W najbliższy poniedziałek na kontach przedsiębiorców pojawią się kolejne postojowe.

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: specOdNiczego Treść komentarza: Racja. Zamiast wydawać niepotrzebnie kasę na Wiejską to przekierować na Kilińskiego. Wiadukt ma być ponoć szybciutko to budowa drugiego przejścia w tym miejscu jest zbyteczna. Róbcie na Kilińskiego. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 19:23 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: Mama z Teczy Treść komentarza: Jako rodzic dziecka na wózku muszę sprostować jedną rzecz: piasek i łopatka nie wystarczą, jeśli dziecko na wózku nie ma jak do nich w ogóle podjechać. Nikt nie chce oddzielać dzieci ani tworzyć dla nich zamkniętych stref. Właśnie po to potrzebne są integracyjne urządzenia na publicznych placach zabaw. Zamiast piasku płaskie nawierzchnie, podjazdy czy huśtawki dostosowane dla wózków tak aby nasze dzieci mogły bawić się razem ze zdrowymi rówieśnikami na tym samym placu, a nie patrzeć na zabawę z daleka z perspektywy krawężnika. Tęcza i zajęcia sensoryczne są wspaniałe, ale to terapia. A plac zabaw to miejsce, gdzie moje dziecko ma prawo po prostu być dzieckiem, bez barier architektonicznych. Dostosowanie przestrzeni publicznej to nie „szufladkowanie”, to danie nam równej szansy na bycie razem. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:57 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Mama z Teczy Treść komentarza: Jako rodzic dziecka z niepełnosprawnością czytam ten komentarz z ogromnym smutkiem i rozczarowaniem. To, co Pan/Pani nazywa „wymysłem” albo „brakiem pojęcia”, dla naszych dzieci jest jedyną szansą na to, by po prostu poczuć się częścią społeczeństwa. Bardzo się cieszę, że są radni jak Pani Ziółkowska, którzy dostrzegają potrzeby mieszkańców częstokroć niewidzialnych dla reszty społeczeństwa. Zamiast krytykować i spychać nas do zamkniętych ośrodków, warto czasem wykazać się odrobiną empatii i zrozumienia. Nasze dzieci mają takie samo prawo do przestrzeni publicznej jak każde inne. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 13:54 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: podatnik Treść komentarza: Ile kosztuje projekt, kto płaci i co z projektem wiaduktu ''bumerang'' ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:50 Źródło komentarza: Jest projekt przejścia przez tory na Wiejskiej, ale... czy warto go realizować? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Laureat Nagrody Marszałka 2026, czyli oławski Promet-Plast. Sukces epoki czy zielona utopia dla wybranych? [POLEMIKA]Wszyscy czytaliśmy laurkowy artykuł o sukcesie Andrzeja Jeżewskiego i jego firmy Promet-Plast z Gaju Oławskiego, która zgarnęła Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Samowystarczalna wyspa energetyczna, zielony wodór, technologie grafenowe – brzmi jak Dolina Krzemowa pod Oławą. Sukcesu biznesowego i determinacji właścicielom odmówić nie można, ale czy ten zachwyt w mediach nie jest przesadzony? Spójrzmy na to chłodnym okiem, bo diabeł tkwi w szczegółach.Moim zdaniem ten piękny obrazek ma kilka poważnych pęknięć, o których w artykule się nie wspomina:Model nie do skopiowania dla zwykłego śmiertelnika: Artykuł sugeruje, że Promet-Plast to wzór dla innych. Tylko umówmy się – firma budowała swoją pozycję przez 40 lat. Przeciętny polski przedsiębiorca z sektora MŚP nie ma milionów na własne farmy wiatrowe, hektarów ziemi i kilkunastu lat na eksperymenty. To elitarna zabawka dla najbogatszych, a nie realna recepta na szybką transformację polskiego biznesu.Magazyny energii to wciąż gigantyczny koszt: Prezes Jeżewski twierdzi, że "ujarzmił" niestabilne OZE magazynami energii. Brzmi prosto, ale w praktyce wielkoskalowe magazyny (wodorowe czy kinetyczne) to technologie piekielnie drogie, o wątpliwej stopie zwrotu i ograniczonej sprawności. O ile jedna bogata fabryka może sobie na to pozwolić, o tyle snucie wizji o ogrzewaniu w ten sposób całej Oławy to na ten moment technologiczna utopia. Kto za to zapłaci? Ostatecznie konsument w rachunkach.Wizja „odpinania się od sieci” uderzy w najuboższych: Koncepcja „sieci poza siecią” (samowystarczalnych gniazd) jest super na wypadek wojny. Ale ekonomicznie to ślepy zaułek. Jeśli najbogatsze firmy odetną się od Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, to koszty utrzymania i modernizacji tradycyjnych sieci energetycznych spadną na kogo? Na zwykłych ludzi i małe warsztaty, które nie mają własnych wiatraków. Gdzie tu solidarność społeczna?Ekologiczny paradoks, czyli zielony greenwashing? Zwróciliście uwagę na profil firmy? Promet-Plast to wciąż... przetwórstwo tworzyw sztucznych. Produkują plastik. Jasne, że medyczny i potrzebny, ale robienie z fabryki plastiku "globalnego wzoru ekologicznej nowoczesności" tylko dlatego, że wtryskarki chodzą na prąd z wiatraka, to lekka przesada. Produkt końcowy i tak generuje problem z odpadami.Podsumowując: Szacunek za wizję i innowacje, bo fabryka robi wrażenie. Jednak robienie z tego uniwersalnego zbawcy polskiej energetyki i pisanie o „energii szczęścia” to czysty marketing. Schodząc na ziemię: to świetny, indywidualny projekt biznesowy, ale bardzo trudny (i potwornie drogi) do wdrożenia na skalę masową.Co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem takie "wyspy energetyczne" to faktycznie przyszłość, czy tylko PR-owy luksus dla największych graczy? Zapraszam do dyskusji! Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:36 Źródło komentarza: Za co ta nagroda? Jeżewski symbolem sukcesu gospodarczego Dolnego Śląska Autor komentarza: . Treść komentarza: Może pierw niech zajmą się sąsiadami co „dokarmiają kotki” wysypując i wylewając resztki obiadów na trawnik na ulicy Kościelnej. Ziemniaki, zupy, makarony, smażone mięso, warzywa, owoce, a nawet sushi. No i spleśniały chleb „dla ptaszków”. To dzięki nim szczurki mają się lepiej niż normalnie Data dodania komentarza: 19.09.2026, 11:29 Źródło komentarza: Szczury w tym miejscu? MINUS
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama