Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 19:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Sama starszyzna została, niewielu...

Na początku dawnej wsi, za "murem" z kawałków drewna, widać dym. Wielkie rdzawe brzuchy przykucnęły pod lasem jak bebechy lokomotyw, którym tory dawno się pokończyły, ale wciąż dymią resztką sił, choć - podobnie jak, ci, którzy je obsługują - nigdzie się stąd nie ruszą
Podziel się
Oceń

Najpierw widzę środkowy palec. Dopiero potem z zielonego baraku wychyla się żółta postać.

- A może by tak, k...a, spytać o pozwolenie?! - grzmi. - Przecież pisze wyraźnie!

Faktycznie. Wisi tabliczka z zakazem fotografowania i wchodzenia. Także z informacją, że jest pies i monitoring. Ale psa nie ma, a kamera w tym miejscu bez prądu byłaby jak łódka na pustyni.

Przepraszam i tłumaczę, że nikogo nie zauważyłem. Podchodzę bliżej.

Klimat jak z... W głowie kotłują się obrazy i tytuły. "Siekierezada", "Baza ludzi umarłych", "Wilcze Echa", a nawet Majster Bieda, najsłynniejszy bieszczadzki zakapior, co do ognia się przysiadał w znanej piosence Wojtka Bellona. On też bywał węglarzem. To znaczy nie Bellon, tylko Bieda, a precyzyjniej Władysław Nadopta, pierwowzór bohatera słynnej piosenki Wolnej Grupy Bukowina, bez której do dziś żadne udane ognisko w Bieszczadach nie może się odbyć.

*

Tyskowa. Wieś, której nie ma, choć przypomina o niej tabliczka przy drodze między Górzanką a Stężnicą. Po roku 1947 mieszkańców wysiedlono, budynki zniszczono, podobnie jak cerkiew z początków XIX wieku. Po dawnej wsi zachowały się podmurówka świątyni, parę kamieni, kilka zniszczonych nagrobków i krzyż z cerkiewnej wieżyczki, ale dziś to teren prywatny, jest szlaban. Na początku dawnej wsi, za "murem" z kawałków drewna, widać dym. Wielkie rdzawe brzuchy przykucnęły pod lasem jak bebechy lokomotyw, którym tory dawno się pokończyły, ale wciąż dymią resztką sił, choć - podobnie jak, ci, którzy je obsługują - nigdzie się stąd nie ruszą.

To właśnie retorty. Fani serialu "Wataha", którego niektóre sceny kręcono także w Tyskowej, mają łatwiej, bo wiedzą, co to takiego.

W wielkich stalowych piecach wypala się węgiel drzewny. Kiedyś był to znak rozpoznawczy Bieszczadów, dziś głównie w miejscach turystycznych już tylko jako lokalna atrakcja bywa sprowadzony do zapowiedzianego pokazu dla przyjezdnej gawiedzi.

W głębi lasu gdzieniegdzie wciąż jednak można zobaczyć kłęby dymu nad retortami - trwa wypał węgla drzewnego jak przed laty, choć takich miejsc coraz mniej. Na naszych oczach ginie zawód smolarza czy węglarza, jak nazywają pracujących przy wypale.

*

- A widzi pan teraz gdziekolwiek wypały? - pyta ten od środkowego palca. To pięćdziesięcioletni Staszek, w Bieszczadach od 31 lat. Na tym wypale od tygodnia, bo - tłumaczy - przemieszcza się, jak go co zbulwersuje. - Owszem, jest nas kilkudziesięciu może jeszcze, ale wszystko, k...a, w naszym wieku. Pójdziemy w piz...u i po wypałach! Młodzi nie chcą się tego ruszać. Sama starszyzna została, niewielu. A tych, którzy się naprawdę orientują, to już tylko garstka. Jak ten Zygmunt. On już 40 lat jara, a ma 73. Zostało może parę ruchomych punktów wypału. I tyle.

Cały tekst przeczytasz TUTAJ



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama