Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 10:19
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kurie zapłaciły ofierze ks. Pawła K. ok.400 tys. zł

W ubiegłym tygodniu gdański sąd oddalił apelacje obu diecezji - wrocławskiej i bydgoskiej - które nie zgadzały się z wyrokiem Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, nakazującym im solidarne wypłacenie ofierze księdza pedofila 300 tys. zł w ramach zadośćuczynienia
Podziel się
Oceń

Ostatecznie  - jak podała dziś "Gazeta Wrocławska" - kurie zapłaciły ok. 400 tys. zł, bo do kwoty głównej doszły odsetki i opłaty sądowe. Wykonanie wyroku nie znaczy, że obie kurie zrezygnują z kasacji wyroku w Sądzie Najwyższym.

Były ksiądz pedofil Paweł K. obecnie odsiaduje karę 7 lat więzienia. O jego sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Pedofilskie upodobania księdza wyszły na jaw w 2005 roku - został wtedy zatrzymany, gdy nieletnim chłopców proponował po 100 zł za seks. Był wikariuszem jednej z wrocławskich parafii. Gdy funkcjonariusze na dysku jego komputera na plebanii znaleźli kilkaset fotografii nagich dzieci, ksiądz został urlopowany, a przed sądem rozpoczął się proces.. Po długich perturbacjach prawnych, bo najpierw był wyrok uniewinniający, duchownego skazano za posiadanie dziecięcej pornografii, ale dopiero w 2010 roku, dostał wtedy rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

Prawdziwa afera wybuchła jednak w grudniu 2012, gdy ks. Pawła zatrzymano w hotelu Wrocław, gdzie zameldował się z 13-latkiem, którego roznegliżowane zdjęcia miał na swoim pendrive`ie. Jego zachowanie, a zwłaszcza stosunek do chłopca, wspólne kąpiele, przytulanie się, wzbudziły podejrzenia hotelowej obsługi, która powiadomiła policję. W styczniu 2015 prokurator zażądała dla niego dziewięciu lat bezwzględnego więzienia. Jej zdaniem kapłan starannie dobierał sobie ofiary, chłopcy pochodzili z rodzin w trudnej sytuacji materialnej, często potrzebowali pomocy. W pewien emocjonalny i materialny sposób ksiądz uzależniał ich od siebie, omotywał siecią jak pająk, po czym wykorzystywał. 13 grudnia 2015 sąd we Wrocławiu skazał ks. Pawła K., na siedem lat więzienia za gwałt i wykorzystywanie seksualne chłopców. Ma też dożywotni zakaz pracy z dziećmi. W 2017 roku wrocławski Sąd Okręgowy dwa razy opiniował wniosek o ułaskawienie księdza Pawła K. I dwa razy negatywnie. Matka skazanego w liście do prezydenta Andrzeja Dudy prosiła, by prezydent zajął się sprawą bez wysyłania wniosku o ułaskawienie do opiniowania przez sądy. W aktach sprawy jest pismo, zatytułowane "list poparcia", wystawione księdzu Pawłowi K. przez proboszcza parafii Miłosierdzia Bożego w Oławie, gdzie 15 lat wcześniej sprawował posługę kapłańską. "List poparcia" wystawiono w 2017 roku, czyli wtedy, gdy ks. Paweł już od dawna przebywał w więzieniu, a jego skazanie było głośne medialnie (pisaliśmy o tym w styczniu 2015 roku).

Raport fundacji "Nie lękajcie się" opisuje, jak podczas procesów ks. Paweł K. decyzją biskupów Jana Turawy i Mariana Gołębiewskiego był przenoszony do różnych parafii. Tam w dalszym ciągu mógł mieć styczność z chłopcami, np. w z bydgoskim gimnazjum, gdzie został katechetą. Opiekował się też wtedy ministrantami.

- Pracował tam między 2006 a 2009 rokiem - czytamy w raporcie. - Dyrektorka gimnazjum prosiła o interwencję w związku z niestosownym zachowaniem katechety. Ksiądz indagował chłopców, szukał z nimi kontaktu, uwodził ich. O sprawie bydgoski biskup Jan Tyrawa był informowany w formie pisemnej, dyrektorka gimnazjum informowała też bezpośredniego przełożonego księdza K. w Bydgoszczy, księdza Macieja Gutmajera. Niestety, przełożeni nie reagowali i pomimo obowiązku, nie wszczęli żadnego postępowania w tej sprawie.

Dopiero biskup Edward Janiak w 2010 roku zakazał mu nauczania religii i kolejny raz przeniósł.

- Paweł K. pełnił posługę u sióstr zakonnych, a potem wśród księży emerytów - mówi raport. - Krzywdził kolejne dzieci. Gdyby nie wymiar sprawiedliwości pewnie nadal robiłby to samo.  W 2015 roku sąd wymierzył mu karę siedmiu lat więzienia. W treści wyroku można przeczytać, że ks. K. krzywdził dzieci wykorzystując funkcję kapłana katolickiego. Według adwokata ofiary, z dokumentów, które przedstawiono sądowi, wynika jednoznacznie, że przełożeni wiedzieli o czynach księdza i stwarzali mu warunki do przestępczej działalności. Gdyby sprawca nie został przeniesiony z Wrocławia do Bydgoszczy, 14-latek nie zostałby zgwałcony. Dotarliśmy do pisma z 28 grudnia 2012 roku, z którego wynika, że arcybiskup Marian Gołębiewski dopiero po zatrzymaniu księdza Pawła K. poinformował Kongregację Nauki Wiary o jego nadużyciach. A więc siedem lat po tym, kiedy było już wiadomo, że ksiądz przejawia skłonności pedofilskie. Jest to działanie skrajnie nieodpowiedzialne...

*

Wiosną 2019, już po premierze głośnego filmu braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", wrocławska kuria ujawniła informację, że tuż przed ubiegłoroczną Wielkanocą Watykan odsunął Pawła K. od stanu duchownego.


Napisz komentarz

Komentarze

Ja 16.12.2020 12:55
Zamiast tajemniczo pisać o ks.Bijaku może ktoś otwarcie powie i wyjaśni te sprawy. Przecież mamy demokrację.

Y 17.12.2020 05:29
Nie ogarniesz tej wiedzy.

I 16.12.2020 05:14
Ogłupione niedowiarki otwórzcie szeroko oczy. Nasz Bijak ze wstydu pod ziemie.

anty 14.12.2020 11:16
i dlatego nie lubię księdza Bijaka, bo tak gorliwie popierał pedofila! i nigdy nie będę szanować tego człowieka! a na dodatek hipokryta (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi)!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: tgv Treść komentarza: Odczep się samozwańczy "redaktorze" z Misia. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:17 Źródło komentarza: Jest wniosek m.in. w sprawie Przylesia Autor komentarza: Pomocny Treść komentarza: I Leszczyńska jest tego świadoma, ale pracuje w biurze zarządu we Wrocławiu i jak dostanie propozycję, a dostanie na pewno, to będzie chciała pokazać, że zdobędzie dużą ilość głosów, jak przystało na przewodniczącą partii w powiecie. Nie może pozwolić sobie na nie kandydowanie, bo każdy inny kandydat osłabiłby jej pozycję. Wystartuje, może nie dostanie się, ale będzie chciała zdobyć jak największą liczbę głosów. Musi skupić się na naszym powiecie, bo tu gros głosów zdobędzie, jeźdżenie po sąsiednich powiatach daje zawsze marną liczbę głosów, nie licząc rodziny czy znajomych poza powiatem. Nie wierzę, że Albert i Bartek wystartują z własnego Stowarzyszenia. O ile wtedy była to nowość i zdobyli dwa mandaty, to obecnie może być ciężko i prawdopodobnie będą chcieli wystartować z KO, przynajmniej Albert. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:07 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Publikowanie przez "gazetę" pełnych danych adresowych.. oraz numeru telefonu.. byłego sołtysa Miłoszyc. No, no - rozumiem że za pełnym pozwoleniem i zgodą pana radnego? Kiedyś chyba w Oławie był z kolei taki radny co się chciał sądzić jak ktoś opublikował jego dane adresowe w internecie. Ale to wiadomo inny świat. Mimo wszystko ciekawe że "gazeta" bez oporów publikuje, bez anonimizacji.. Ale w końcu hasło - "nie dzielimy" zobowiązuje.. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:03 Źródło komentarza: Jest wniosek m.in. w sprawie Przylesia Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Może zamiast tak dużej kwoty proponowanej przez pana radnego na remont łazienki szkolnej udałoby się Powiatowi przeznaczyć czesc tych środków na remont tej drogi powiatowej? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:54 Źródło komentarza: Jest wniosek m.in. w sprawie Przylesia Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Hipokryzja i kolesiostwo BBS w pełnej krasie. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:44 Źródło komentarza: List w sprawie Zielnej - do wiceburmistrz Oławy Autor komentarza: weź się puknij w łeb Treść komentarza: Samymi głosami z powiatu oławskiego nie wejdzie się do Sejmu, co dobitnie pokazał przykład Brezdenia w wyborach w 2019 roku i Kaczor w wyborach 2023 roku. Roman Kaczor wszedł do Sejmu w 2007 roku bo PO zrobiło 9 mandatów w 14 mandatowym okręgu, a w 2011 roku bezpośrednio, bo PO zrobiło 10 mandatów (wynik obecnie nie do powtórzenia). Prawdopodobnie w 2027 roku w naszym okręgu PiS nie zrobi więcej jak 3 mandaty, a PO więcej jak 5-6 mandatów. Rozsądny kandydat startujący z Konfederacji np jako dwójka na liście miałby szansę wejść do Sejmu i tu szerokie pole do popisu dla przedstawicieli Konfederacji w powiecie, którzy powinni rozejrzeć się za jakimś wyrazistym merytorycznym i widocznym radnym z Oławy i złożyć mu propozycję. Po co "Bartek i Albert" mieliby iść na jakiś układ i nakładać na siebie ograniczenia za cenę miejsca na listach PO, skoro weszli do rady samodzielnie z własnego komitetu? To kompletnie nieopłacalne dla nich. O jakiej smyczy ty bredzisz? Nagły przypływ sympatii Leszczyńskiej do Kaczora i Szponara też może kosztować ją poparcie tych co są w opozycji do obecnie jeszcze funkcjonującego układu Frischmann - Szponar - Kaczor. Z resztą już obecna nieudolność Leszczyńskiej i brak stanowczego działania względem w/w nie świadczy o niej najlepiej. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:37 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama