Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 12:07
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Myślisz, że twoja sylwestrowa zabawa była wyjątkowa? Może i tak, ale raczej nie przeskoczysz pomysłu Macieja i Anny, którzy na własnym weselu bawili się w... środku dżungli
Podziel się
Oceń

Z Maciejem Sokołowskim - oławianinem, obecnie z Liverpoolu, ale wkrótce z Peru - rozmawia Jerzy Kamiński - Podobno książkę o swojej pierwszej wyprawie piszesz na... telefonie?

 - Piszesz to za dużo powiedziane. To było parę lat temu podczas pierwszego wyjazdu nad Amazonkę. Byłem akurat w hotelu, gdzie nie mieli klimatyzacji, tylko taki duży wiatrak nad głową, jak czasem widać w filmach. Wyspałem się trochę, a jak się obudziłem, zacząłem pisać na telefonie. Na telefonie, bo nie miałem niczego innego. Na pierwszej wyprawie miałem tylko telefon, aparat, 100 gigabajtów pamięci w kartach i ładowarkę słoneczną.

 - Co to miało być? To, co pisałeś.

 - Nie wiem. Chciałem to spisać. Po prostu czułem, że chcę. Zapisywałem to, co czuję, co widzę, na bieżąco, całą przygodę z bagażami opisałem, żeby to nie uciekło, bo łapię się na tym, że czasami zapominam o czymś. Jak później czytam, to dochodzi do mnie, że przecież jeszcze coś było. I uzupełniam wspomnienia. 

- To ma być książka reporterska? 

- Nie wiem. Nie mam pojęcia. To było tylko podczas pierwszej wyprawy. Zacząłem spisywać, potem redagować, ale czasem wena mnie opuszcza, więc na jakiś czas odpuściłem, ale innym razem myślę, że może warto byłoby do tego wrócić.

- No to może opowiedz, jak to było z tymi bagażami, gdy pierwszy raz wylądowałeś w Peru? 

- Od razu miałem propozycję od miejscowych, którzy oferowali mi swoje usługi, łącznie z panienkami i narkotykami. Mówię im, że potrzebuję tylko hotelu. Nie ma sprawy, wsiadaj, jedziemy - mówi jeden. Poczekaj, spokojnie, mówię, powiedz mi, jaka cena. Słyszę że 100 dolarów. Mówię więc, że za 100 dolarów to ja będę spał na lotnisku i będę szczęśliwy. Wróciłem na lotnisko, ale ten sam taksówkarz mnie znalazł i mówi, że jednak wystarczy 50. No dobra, dam 50 dolarów, ale pod warunkiem, że mnie zawieziesz do hotelu, opłacisz go z tych pieniędzy, a później zawieziesz z powrotem z hotelu na lotnisko. Dobra, nie ma sprawy. Tak się dogadaliśmy. Po drodze jednak dokładnie przyglądałem się trasie, starałem się ją zapamiętać. Zawieźli mnie do hotelu, który - jak się okazało - wcale nie był daleko. I znów zaczęli liczyć. Przeliczali te dolary na miejscowe sole, a że z matematyki nie byłem nigdy noga, to okazało się, że chcą mnie wydudkać na 10 dolarów. No to się spakowałem i zabrałem swoje dokumenty. Co robisz!? - pytają. Więc mówię im, że tak to sobie mogą oszukiwać Ruskich, Anglików, Amerykanów, kogo chcą, ale nie Polaka. No, ale jak to? - pytają. Dogadaliśmy się na 50 dolarów, mówię. No tak. A teraz wyliczacie na 60 dolarów, więc do widzenia. - Ale jak trafisz z powrotem, pytają. Wyjdę tutaj na światłach w lewo, do ronda itd. Powiedziałem im dokładnie, jak trafię i zadziałało. No to ile dasz? Ja na to: - Tacy jesteście?! No dobra i mówię, że teraz zapłacę 40 dolarów za wszystko. I tak zapłaciłem.

 - No dobrze, ale zacznijmy od początku. Po co ci w ogóle ten kawałek Amazonii, bo przecież kupiłeś tam ziemię?

Obszerna rozmowa w całości dostępna w dwóch częściach - do przeczytania już teraz w e-wydaniu - część I tutajhttps://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2018-12-27

Część II - tutaj: https://eprasa.pl/news/gazeta-powiatowa-wiadomo%C5%9Bci-o%C5%82awskie/2019-01-03 Koszt (2.90 zł) 


Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii

Mój jest ten kawałek... Amazonii


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: O Ława Treść komentarza: Mogę się mylić, ale trochę trąca podejściem typu: "Podpisałem, jak miałem z tego benefit, ale skoro już nie mam, to mi się nie podoba ten pomysł. W ogóle po co tam sąd przenosić?!" Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:56 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Senator, czy inny radny?! Treść komentarza: Deszcz pada i są kałuże, no kto by pomyślał?! Tak to jest jak się szuka promocji na "ex-skluzywnych" osiedlach... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:50 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: * Treść komentarza: Coś się komuś "pozajączkowało" z tym artykułem. Panie Poślad, można przy co drugiej posesji zrobić drenaż francuski, i będzie spokój do czasy zrobienie odwodnienia i ulicy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:34 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: "Ten wniosek złożyłem, bo muszę teraz jako były rady RM walczyć z radnymi nieporadnymi koalicji rządzącej" jak pan Mikosiak pięknie określił radnych koalicji BBS-PiS. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:02 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Bój w hucie Treść komentarza: Ile dzieci urodziło się w tym czasie? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:58 Źródło komentarza: Odeszli w maju 2026 r. Autor komentarza: Stich Treść komentarza: Ja już nie wiem co jest lepsze dla radnych BBS, czy jak drzemią i milczą przez całą sesję, czy jak się odezwą i pokażą swoją hipokryzję i zainteresowanie wyłącznie własnymi korzyściami. Gazeta opisała sprawy w jakich głos zabrał radny Prus na ostatniej sesji. 1. Asfaltowanie ulic na osiedlu Nowy Górnik i oświetlenie (zapytał o ulicę przy której sam mieszka i sąsiednie głównie dojazdowe do jego ulicy, pomijając większą część osiedla Nowy Górnik). 2. Nowa siedziba Sądu przy ul. Opolskiej i sugestia aby jednak wybudować go przy wyjeździe na Wrocław, bo jako adwokata go to dotyczy i lepiej byłoby mieć blisko domu niż na drugim końcu miasta. Tak dba o interes mieszkańca (czyli siebie) radny Prus. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:57 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama