Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 04:29
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nieborów z oławskim akcentem w tle

Do 31 sierpnia 2021 r. w Pałacu Radziwiłłów w Nieborowie po 130 latach znów publicznie zobaczyć można wspaniałe dzieło Henryka Siemiradzkiego „Chopin w salonie księcia Antoniego Radziwiłła w roku 1829”, a przypomnijmy, że po wojnie w Oławie mieszkała Seweryna Siemiradzka, której ojcem był kuzyn światowej sławy malarza. Pisaliśmy o tym w pierwszym tomie książki "INNI - ludzie powiatu oławskiego"
Nieborów z oławskim akcentem w tle

Autor: fot. Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

Więcej na temat Sewery Siemiradzkiej w niezwykłym tekście Bogusi Notz

TUTAJ: https://www.tuolawa.pl/adm/articles/edit/18068

A teraz wróćmy do niezwykłego obrazu. Pokaz obrazu „Chopin w salonie księcia Antoniego Radziwiłła w roku 1829” Henryka Siemiradzkiego realizowany jest przez Muzeum w Nieborowie i Arkadii oraz Fundację Trzy Trąby. Obraz Henryka Siemiradzkiego został wypożyczony z prywatnej kolekcji w Nowym Jorku. Polska publiczność, w zniewolonym zaborami kraju, mogła podziwiać to dzieło po raz ostatni w Krakowie w 1888 r. Po ponad stu trzydziestu latach obraz jest ponownie udostępniony w pięknych wnętrzach radziwiłłowskiego pałacu w Nieborowie.

Na stronie pałacu (http://www.nieborow.art.pl) czytamy:

„Chopin w salonie księcia Antoniego Radziwiłła w roku 1829” powstał w 1887 r. na zamówienie poznańskiego wydawcy, pedagoga i literata Karola Kozłowskiego. W twórczości Siemiradzkiego, dzieło to zajmuje wyjątkowe miejsce, ze względu na polską tematykę, tak mocno odbiegającą od antycznych inspiracji malarza. Siemiradzki uchwycił scenę koncertu Fryderyka Chopina, który miałby odbyć się w 1829 r. w jednej z posiadłości Antoniego Henryka Radziwiłła. Jest to jednak wyimaginowana scena, mimo iż Chopin bywał u Radziwiłłów w Antoninie, Berlinie i Poznaniu. Obraz Siemiradzkiego pokazuje atmosferę wieczoru muzycznego. Wokół Chopina grającego na fortepianie zgromadzili się domownicy i zaproszeni goście. Centralną część kompozycji stanowi jednak nie postać Chopin, a książę Antoni Henryk Radziwiłł oraz jego córka Eliza, opierająca się o ramię ojca. Antoni Henryk był synem wojewody wileńskiego, ordynata kleckiego i właściciela Nieborowa, Michała Hieronima Radziwiłła oraz Heleny z Przeździeckich, twórczyni słynnego parku w Arkadii.  W 1796 r. ożenił się z księżniczką pruską Fryderyką Luizą, bratanicą Fryderyka II. Ich małżeństwo dało początek tzw. berlińskiej linii Radziwiłłów. Antoni Henryk był politykiem, kompozytorem, wiolonczelistą, po Kongresie Wiedeńskim otrzymał stanowisko namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Zasłynął jako twórca muzyki do dramatu Faust J.H.Goethego. W Berlinie oraz w Poznaniu wraz z żoną prowadził otwarty salon artystyczny, w którym gromadził się świat muzyków, poetów, malarzy i gdzie odbywały się kameralne koncerty, także z udziałem samego księcia.

Z korespondencji Chopina dowiadujemy się o ciepłych relacjach, które łączyły go z rodziną Radziwiłłów. Wiedział o tym również Siemiradzki, dla którego inspiracją przy komponowaniu obrazu stała się wydana w 1873 r. pierwsza biografia poświęcona Chopinowi, autorstwa Marcelego Antoniego Szulca. Autor biografii, w jednym z rozdziałów zamieścił opis zdarzenia, którego plastyczne odwzorowanie widzimy właśnie na obrazie Siemiradzkiego. Chcąc zachować prawdziwość sceny artysta posługiwał się dostępną ikonografią osób, które 

pragnął przedstawić na płótnie. W centralnej części swojej kompozycji umieścił gospodarza domu, księcia Antoniego Henryka Radziwiłła i jego córkę Elizę. Wśród postaci można rozpoznać żonę księcia Antoniego - Luizę Hohenzollern, córkę Wandę, Alexandra von Humboldta - podróżnika, przyrodnika i twórcę nowożytnej geografii, Bernharda Kleina - niemieckiego kompozytora, Carla Ludwiga Bergera - profesora muzyki oraz Rahel Varnhagen von Ense - pisarkę pochodzącą z berlińskiej rodziny żydowskiej, która prowadziła jeden z najsłynniejszych salonów XIX wieku. „Chopin w salonie księcia Antoniego Radziwiłła w roku 1829”, od momentu powstania cieszył się dużym zainteresowaniem, był wielokrotnie eksponowany na wystawach krajowych i zagranicznych. W 1888 r. nakładem Karola Kozłowskiego powstała na podstawie płótna fotograwiura. Popularność tego dzieła sprawiła, że było ono wielokrotnie reprodukowane.

Jak widać warto w czasie tegorocznych wakacyjnych wojaży wdepnąć akurat  do Nieborowa. Zachęcamy. Oczywiście nie tylko obraz warto zobaczyć w Nieborowie, bo i sam pałac - kto jeszcze nie widział - jest rewelacyjny i godny zwiedzania.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama