Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 08:59
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nazistowskie złoto z Minkowskich - oławski ślad

Minkowskie/Oława O tym, że w pałacu Minkowskie szukają złota zrabowanego przez nazistów, już pisaliśmy. Jedni wierzą, że znajdą, inni poważnie wątpią. Przy okazji zbierania materiałów do tych tekstów natrafiłem na ciekawy wątek oławski
Nazistowskie złoto z Minkowskich - oławski ślad
Czy w tym pałacu faktycznie naziści ukryli tzw. złoto Wrocławia?
Podziel się
Oceń

O istnieniu pana Stanisława dowiedziałem się niezależnie aż z trzech różnych źródeł. Czyli ten człowiek naprawdę istnieje. Wprawdzie nie udało mi się z nim skontaktować, o czym później, ale jego historia wydaje się na tyle interesująca, by o niej napisać.

 Zakochał się w parku

 - Pana Stanisława poznałem dość dawno - mówi administrator jednego z pałaców znajdujących się na terenie powiatu oławskiego (prosi o anonimowość, więc od tej pory będę go nazywał Administratorem). - Przyjechałem do pałacu wieczorem, a on chodził sobie po dziedzińcu. Słyszę, że coś gada sam do siebie, ale tak, żebym słyszał. Tyle razy tu jestem - mówił - ale za każdym razem widzę, że tu się nic nie robi. Wkurzyło mnie to, więc podszedłem i zaczęła się rozmowa. Przedstawił się jako Stanisław (padło też nazwisko). Pan po sześćdziesiątce. Z tego, co mi mówił, mieszkał w Jelczu-Laskowicach. Powiedział, że zakochał się w przypałacowym parku, do którego przyjeżdżał ćwiczyć, a potrzebował dużo ruchu. Mówił mieszając słowa polskie z niemieckimi, co tłumaczył tym, że dużo mieszka w Niemczech. Poruszał się jednak autami na oławskich numerach rejestracyjnych. Jeździł volkswagenem i mercedesem.

Jak mówił, do przypałacowego parku przejeżdżał czasem nawet 2-3 razy dziennie, co samo w sobie już było dziwne, ale potem było jeszcze dziwniej. Powiedział, że jest z urodzenia Polakiem, ale ma obywatelstwo niemieckie, bo... został adoptowany przez pułkownika Michaelisa - tak, tego samego, który miał być autorem słynnego Dziennika Wojennego, na podstawie którego w Minkowskich trwają teraz poszukiwania 10 ton złota, przy czym autor wskazuje jeszcze kilkanaście innych skrytek z mieniem zrabowanym przez nazistów i ukrytym w ostatnich dniach wojny.

- Powiedział mi, że te Dzienniki Wojenne dostał od tatusia, czyli właśnie tego Michaelisa - opowiada Administrator (to, że pan Stanisław tak mówił, potwierdziła mi wrocławska dziennikarska, interesująca się skarbami III Rzeszy, która też z nim rozmawiała, a rozmowę nagrała). - Opowiadał mi o tym, że ten Michaelis organizował transport dzieł zrabowanych przez Niemców, a potem zapakowanych m.in. w Krakowie. Twierdził, że Michaelis go adoptował, ale coś mi tu nie grało, bo przecież nie był taki stary, a od wojny minęło już tyle lat. W każdym razie opowiadał mi, że kupił sporo ziemi w górach, kilkaset hektarów, od Polanicy aż pod Srebrną Górę. A to bardzo ciekawy teren, zwłaszcza dla kogoś, kto interesował się dobrami zrabowanymi przez Niemców, a potem wywożonymi, by gdzieś dobrze ukryć.

Pan Stanisław chwalił się Administratorowi, że to właśnie on sprzedał słynny Dziennik Wojenny twórcy Polsko-Niemieckiej Fundacji Śląski Pomost, która właśnie teraz próbuje odnaleźć skrytki wskazane w dzienniku i zaczęła od Minkowskich. Ponoć w rozmowie padła nawet kwota 200 tys. zł, za które dziennik miał być sprzedany.

- Ale mówił mi też, że z tego dziennika żyletką wyciął mapki pokazujące ukrycie tych nazistowskich skarbów - opowiada Administrator.

Cały tekst przeczytasz TUTAJ

Więcej o sprawie przeczytasz również tutaj:

To on chce wydobyć 10 ton złota ukrytych niedaleko Oławy


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dwukadencyjność dawała nadzieję na to żeby nie tworzyć tzw. zawodu: "polityka lokalnego". Słusznie. Rozwiązanie ciekawe ale nie pozbawione też wad. Jego ciemniejszą stroną (o której nie mówi się w tv - zarówno w tvn jak i republice), jest to że w drugiej kadencji lokalni politycy zaczynają mniej lub bardziej otwarcie szukać miejsca, w którym można by było bezpiecznie wylądować po tej drugiej kadencji... Dlatego też idea szczytna i słuszna - ale w praktyce to już różnie, często wypaczona. W lokalnym wydaniu taka ciekawostka: większość prominentnych i decyzyjnych polityków KO z regionu była za zniesieniem tego przepisu. Natomiast lokalni działacze KO (głównie wśród radnych...) cisza... Lokalna "gazeta" nie miała śmiałości zapytać? Czy może odpowiedź jest zbyt oczywista żeby ja podawać? Albo mogłaby być jakaś taka "niepolityczna" i w rezultacie można by było się narazić regionalnym i centralnym władzą partii... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:51 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Lenia Treść komentarza: Naj większy staż w Radzie Miejskiej w Oławie ma jeden Radny , który był w ZOMO i od zarania Samorządu Oławskiego jest Radnym w Mieście. Jeżeli wiecie kto to NAPIŚCIE ???????? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:45 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: TOTO LOTO Treść komentarza: Towarzysz Friszmann jest najgorszym Burmistrzem Miasta Oławy od czasu powstania Samorządów ++++++++++ Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:34 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: * Treść komentarza: W teorii, co do zasady zgadzam się z tobą, ale zawsze od jakiejś tam reguły są wyjątki. Nie wszyscy co byli burmistrzami 3 lub 4 kadencje, obrastali w takie "piórka" i z tego korzystali. Ale co do samej zasady to masz rację. Tak gwoli ścisłości, chciałbym ci przypomnieć, że w ogólnopolskich mediach było kilka tzw. afer, jak to poseł czy senator, czy pani poseł lub pani senator, czuli się jedynym "ośrodkiem władzy" w danym rejonie, i to te osoby przydzielały stanowiska, kazały zatrudniać itp. Na pewno to pamiętasz. Ja chciałem zwrócić ci uwagę na to, że w tym sejmie na prawdę z tego co widać, to siedzą ludzie którzy nie przejawiają żadnej działalności prawodawczej. Są na pierwszych miejscach lisy wyborczych i są wybierani, i tak przesiadują kolejna kadencję. I jak w sejmie zgadzasz się na takie martwe dusze, to w regionie na "stałych" już nie. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 23:41 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Aniu, Panie Mariuszu... wszystkiego najlepszego!!! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Ech Treść komentarza: Jakie "sakramentalne tak" - ślub w urzędzie nie jest sakramentem. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK”
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama