Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 08:02
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dziewczyny z Gross-Rossen. Zmiana lokalizacji spotkania!

Już 11 lutego w Jelczu-Laskowicach swoje historie „odsłonią”… Dziewczyny z Gross-Rosen. To tytuł najnowszej, przejmującej książki Agnieszki Dobkiewicz.
Podziel się
Oceń

Powiedziała, że do nikogo nie ma żalu. «Jeśli moi rodzice przeżyli, to nie mów im, jak umarłam» – poprosiła. Chciała trochę wody, ale wtedy podszedł SS-man i kopnął ją w głowę. Dałam jej później pić z rąk i zasnęłyśmy. Rano obudziłam się, ale ona już nie…”
 
Już 11 lutego w Jelczu-Laskowicach swoje historie „odsłonią”… Dziewczyny z Gross-Rosen. To tytuł najnowszej, przejmującej książki Agnieszki Dobkiewicz. To druga książka autorki związana z byłym obozem koncentracyjnym Gross-Rosen, którego historia jest ciągle niezbadana do końca, a ludzkie tragedie, do których tam doszło, niedopowiedziane. W 2020 roku w wydawnictwie Znak Horyzont wydała swoją pierwszą książkę - Mała Norymberga. Historie katów z Gross-Rosen, która zyskała status bestsellera i miała od tego czasu już dwa wydania i jest tłumaczona na język czeski. Agnieszka Dobkiewicz opisała historie kilku katów, przez pryzmat tragedii, jakie zgotowali oni swoim ofiarom. Bezmyślna, tępa siła i wszechobecna nienawiść człowieka do człowieka. Z kolej w Dziewczynach z Gross-Rosen. Zapomniane historie obozowego piekła po raz kolejny mierzy się z tragedią ofiar, ale tym razem ukazując losy młodych kobiet a właściwie jeszcze dziewczyn. Pokazuje hart ducha i wolę przeżycia, dzięki któremu udało im się ocaleć z Marszy Śmierci, kiedy były gnane boso w kilkunastostopniowych mrozach, w bezsensownych ewakuacjach. Ale przywołuje też dziewczyny, którym nie wystarczyło sił, które nie zdołały wypełnić danej sobie obietnicy i marzeń, że przeżyją i że zjedzą słodkie…truskawki…
 
Spotkanie, na które serdecznie zapraszamy odbędzie się 11 lutego o godzinie 18.00 w w Jelczu-Laskowicach w sali kameralnej Miejsko-Gminnego Centrum Kultury (CSiR), a nie jak zapowiadano wcześniej w klubie Opty. Wstęp wolny (obowiązuje reżim sanitarny).
 
O Małej Norymberdzeznana dolnośląska pisarka i podróżniczka – Joanna Lamparska napisała: Tej książki nie da się wyrzucić z głowy. Zostaje, wstrząsa, przeraża. Z kolej znany dziennikarz, reporter i pisarz Marek Łuszczyna stwierdził po lekturze książki, że: Dobkiewicz udało się wejść w umysł schwytanego zbrodniarza wojennego…
Natomiast Dziewczyny z Gross-Rosen pięknie zrecenzował Michał Wójcik, dziennikarz i historyk: Z zaledwie sześciu nici Agnieszka Dobkiewicz utkała kobierzec, przy którym bledną arrasy wawelskie. To historie kobiet, które trafiły na samo dno człowieczeństwa i albo tam zostały, albo jak Ruth czy Halina żarliwie żyły dalej mimo straszliwego piętna. Wstrząsające.
 
Fragment książki
Kiedy pierwszy raz odważniej spojrzałam na to zdjęcie, na drewnianym, piętrowym łóżku, które wydawało się olbrzymie w porównaniu z małym ciałem leżącej na nim kobiety, zobaczyłam starszą panią. Nie miała na sobie ubrań, a na pierwszym planie fotografii widać było jej duże stopy, które wydawały się wyjątkowo mocne jak na jej wiek. Wtedy jednak się nad tym nie zastanawiałam. Dopiero gdy mój wzrok zatrzymał się na jej wyjątkowo ciemnych włosach, przestałam być pewna tego, ile ma lat. Chyba wtedy zdałam sobie sprawę, że ta kobieta wcale nie jest stara. Jej wychudzone ciało było nagie, ale nagością inną niż ta, którą pokazujemy po zdjęciu ubrania. Wówczas nagość bywa często piękna i uzasadniona estetycznie. Natomiast skrajne wychudzenie ciała kobiety ze zdjęcia spowodowało, że przez skórę widać było każdą jej kość. Miednica sterczała, tak jakby miała zaraz przebić się przez cienką skórę, i sprawiała wrażenie boleśnie pustej. Nad złożonymi dłońmi – też wyjątkowo dużymi i młodymi, jak dopiero później zauważyłam – widać było jakby pozbawione zawartości kobiece piersi. Ktoś włożył kobiecie pomiędzy nogi kawałek tkaniny, jak dziecku. Trudno stwierdzić, czy z potrzeby, czy zlitował się nad wstydem obnażonego ciała. Wieńczyła je stosunkowo duża głowa z włosami, które nie dodawały urody. Bo chudość nie oszczędziła też twarzy kobiety. Wielkie oczy, patrzące gdzieś przed siebie, były niepokojące i jestem do dziś przekonana, że ta dziewczyna zdawała sobie sprawę, że umiera. Zdjęcie wykonano 8 maja 1945 roku. Fela Szeps miała na nim zaledwie 27 lat. Zmarła dzień później.

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Ja tam zawsze uważałem Gosia ciebie za kobietę, ale skoro piszesz, że czujesz się facetem, to ok, jestem za wolnością jednostki. Poczyniłaś już jakieś kroki w tym marzeniu? Data dodania komentarza: 15.09.2026, 07:35 Źródło komentarza: Radny Gawlas zachęca: - Warto teraz zajrzeć do projektu... Autor komentarza: . Treść komentarza: W Oławie niestety samodzielne poruszanie się wózkiem jest wyzwaniem. To nie tylko wina włodarzy, choć ich też. Ile to razy widziałam osoby będące na wózkach, które musiały jechać drogą dla aut, bo cały chodnik zastawiony niczym parking. Obywatele mają niepełnosprawnych w poważaniu, policja/straż miejska nie reaguje na to na co powinna, rządzący miastem dosłownie plują w twarz osobom niepełnosprawnym i udają, że ich nie ma. To przykre po prostu. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 21:04 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Ja Treść komentarza: A jakie Pan radny, chyba bezpartyjny, posiada umocowanie, żeby cokolwiek ustalać na takim szczeblu dyplomatycznym? Data dodania komentarza: 14.09.2026, 21:03 Źródło komentarza: O Oławie z ambasadorem Szwajcarii Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Nie ma temat, ale mi się skojarzyło tak ... : Jaś miał już pięć lat, a wciąż nie powiedział ani słowa. Cała rodzina stawała na rzęsach, żeby znaleźć przyczynę: lekarze rozkładali ręce, znachorzy tracili wiarę, a szamani załamywali się nerwowo. Aż do pewnego niedzielnego obiadu... Mama podaje Jasiowi zupę, chłopak bierze łyżkę, po czym nagle odpycha talerz, patrzy na matkę i mówi:– A gdzie jest kompot?! Rodzina zamarła z wrażenia. Mama omal nie zemdlała, tata podskoczył z krzesła, a babka z wrażenia złapała się za serce. Dziadek się nawrócił.Kiedy wszyscy w końcu odzyskali mowę, rzucili się do Jasia z krzykiem i niedowierzaniem:– Jasiu! Ty umiesz mówić?! Przez tyle lat nic, a nagle odzywasz się pełnym, złożonym i poprawnym zdaniem! Dlaczego wcześniej nic nie mówiłeś?! Jaś wzruszył ramionami i odpowiada spokojnie:– Bo do tej pory zawsze był kompot. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 19:59 Źródło komentarza: LIST: - Bez naklejki na pojemniku odpadów nie zabrali Autor komentarza: * Treść komentarza: A może to są tacy komentujący? Przypomnij sobie, że jak gazeta pokazała więcej fotek, to okazało się, że całkiem swobodnie można wózkami podjechać na ten przystanek. Więc pomyślano o wszystkich. Zresztą można się przejść i zobaczyć. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 19:06 Źródło komentarza: Plac dla osób z niepełnosprawnościami dopiero w drugim etapie Autor komentarza: Wójt Treść komentarza: Są rzeczy ważne i ważniejsze, Mirku. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 18:41 Źródło komentarza: Wójt Piotrowski: - Konsekwencją tej decyzji będzie całkowity zakaz zabudowy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama