Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 02:25
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Tajemnice baraków nad stawem

Jelczański staw, z którego brano piasek do budowy zakładów Kruppa – nazywany był pierwszym, bo dalej w lesie są jeszcze dwa – od dawna rozbudzał wyobraźnię.
Podziel się
Oceń

W wielu miejscach internetu miłośnicy tajemnic dają temu upust. Ktoś słyszał, że staw jest głęboki na 25–30 metrów, a w czasie II wojny światowej budowano tam barki, które potem transportowano nad Odrę, więc na dnie do dziś mogą one leżeć zatopione po ucieczce Niemców. W sieci można znaleźć także opowieści o tym, jak w latach 60. do stawu wpadł radziecki samolot szkoleniowy, a jego szczątki do dziś są w głębinach. Gdzieś wyczytałem, że w latach 90. ktoś odnalazł na dnie arsenał pocisków artyleryjskich, które szybko trafiły do ogniska i było wielkie „bum”. Słyszałem wiele opowieści o jeńcach, rozstrzelanych w piaskowni, zanim stała się ona stawem. Ich ciała Niemcy mieli pozostawić na dnie.

Jak było naprawdę i jakie tajemnice skrywa jelczański staw?
– Jelczańskie stawy były typowymi wyrobiskami piasku i żwiru do wytwarzania betonu na potrzeby budowy fabryki oraz jako podbudowa i wypełnienie – mówi Przemysław Pawłowicz, popularyzator, miłośnik i znawca lokalnej historii. – Potrzebne były ogromne ilości piasku, bo Krupp budował swą fabrykę na podmokłym terenie, który trzeba było podnieść. Wyrobiska odkrywkowe nie mogły być zbyt głębokie nie tylko z powodu wód gruntowych, również z powodu organizacji transportu, a wtedy to był głównie transport wąskotorowy – wagoniki z piaskiem musiały z wyrobiska po prostu wyjechać.
Pod budowę zakładów trzeba było podnieść teren nawet 5–6 metrów. Dlaczego aż tyle?
– To był teren niski, zalewowy, nazywany przez miejscowych Dobrami Konarskimi – tłumaczy Jerzy Urbaniak, znawca lokalnej Ten schron stoi praktycznie na plaży, więc nie da się go nie zauważyć. – Były to nieużytki, na których wypasano owce i konie. Głębokość pierwszego stawu dochodzi dziś do 11 metrów, więc nie ma mowy o 20 metrach, tym bardziej o 30. 

– Pierwszy, drugi i trzeci staw oraz ten w Miłoszycach powstały w wyniku wydobycia piasku pod budowę fabryki zbrojeniowej Kruppa-Berthawerk – potwierdza Wojciech Połomski, miłośnik lokalnej historii, autor książek o historii Jelczańskich Zakładów Samochodowych.
– Ze wspomnień więźniów wynika, że praca w wyrobiskach była bardzo ciężka. Niemcy planowali transport piachu z pierwszego stawu na plac budowy kolejką wąskotorową. Położyli nawet tory. Niestety, nic z tego nie wyszło, bo lokomotywka szybko się popsuła i wózki z piachem nadal wypychano z wyrobiska ręcznie. Jak wspominał jeden z więźniów, w pewnym momencie prac natrafiono na duże skupisko wód gruntowych, które w bardzo szybkim tempie zalały wyrobisko grzebiąc żywcem wielu więźniów. O żadnych barkach nigdzie nie ma mowy. 

Połomski pamięta za to, jak na początku lat 80. utopił się w pierwszym stawie chłopak z OHP, który mieszkał „na hotelu”. Płetwonurkowie, którzy go szukali, rozmawiali między sobą i z tego, co udało mu się usłyszeć, jeden z nich znalazł na dnie wagoniki i fragmenty torów. To było przy brzegu, po tej stronie, gdzie jest cmentarz.

– Widziałem kiedyś zdjęcie lotnicze tego stawu sprzed kilkunastu lat, zrobione wczesną wiosną, czyli przed sezonem – mówi Połomski. – Doskonale widać na nim pod powierzchnią wody usypaną groblę, rozpoczynającą się od tzw. dzikiej plaży, a sięgającą poza połowę stawu. 
Ten opis zgadza się z tym, co pokazuje zdjęcie lotnicze z 8 sierpnia 1944 roku, które niedawno pozyskał wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej z amerykańskich archiwów NARA. Najciekawszy na tej fotografii jest jednak kompleks regularnie ułożonych budynków – dokładnie tu, gdzie od kilkudziesięciu lat istnieje ośrodek rekreacyjny – dawniej należący do Jelczańskich Zakładów Samochodowych, obecnie gminny...

 

Chcesz poznać całą tę historię i więcej podobnych o tajemnicach lokalnej historii? O leśnym poligonie i kilku schronach ułożonych w linii prostej? 

Znajdziesz to wszystko w IV tomie książki "INNI ludzie powiatu oławskiego" - premiera już 3 czerwca w Oławie, w bibliotece Koronka - Rynek, ratusz, II piętro, godz.18.30. Tam będzie można też po raz pierwszy kupić nową książkę (245 s.) - w okazyjnej cenie 40 zł.

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama