Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 23:16
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

52 lata razem! - Na to nie ma recepty, każdy musi znaleźć swoją drogę

Oława. Piękny jubileusz. Wiesława i Franciszek Radochowie od 52 lat są małżeństwem
52 lata razem! - Na to nie ma recepty, każdy musi znaleźć swoją drogę
Wiesława i Franciszek Radochowie z rodziną, wiceburmistrzem i kierownikiem USC

Autor: Fot. Agnieszka Herba

Podziel się
Oceń

Doskonale pamiętają, kiedy ta miłosna podróż się zaczęła. Było to w Świnoujściu w 1969 roku, latem. Poznali się w kawiarni. - Żona tam pracowała, a ja przychodziłem na kawę - wspomina Franciszek. Po roku znajomości wzięli ślub, a w 1971 roku urodził się syn, trzy lata później córka, niestety już nie żyje. Przez 7 lat mieszkali w Świnoujściu, potem dostali mieszkanie w Szczecinie i tam małżeństwo było do 2009 roku. - W końcu wróciliśmy na stare śmieci, bo jestem urodzony w Starym Otoku - mówi Franciszek. - Jesteśmy zadowoleni. Podoba się nam tutaj. Syn też mieszka w Oławie i tutaj się ożenił w Oławie. Ja znalazłem miłość w Szczecinie, a syn tutaj.
Wiesława mówi, że to mąż ją wypatrzył. - Nie miałam czasu oglądać się na chłopaków - śmieje się. - Pół roku musiał o mnie zabiegać. Wychodził sobie tę miłość i... zaprosił mnie na swoje urodziny, 4 października. Na tych urodzinach mi się oświadczył. 
Małżeństwo z dużą radością opowiada o wspólnych latach. Wiesława wręcz rozpływa się w pochwałach. - Każdemu proponuję, żeby miał takie pożycie małżeńskie, jak my mamy - mówi.
A jaka jest na to recepta? - Na to recepty nie ma, każdy musi sam znaleźć swoją drogę - mówi Franciszek i wymienia zalety żony. - Jest przede wszystkim bardzo dobrą szefową kuchni, dba o mnie, zawsze to czułem. Jest bardzo troskliwa, jak się pochorowałem, to nie było lepszej pielęgniarki!
Wiesława dodaje, że w tej miłości najważniejsze jest wzajemne wsparcie. - Jedno drugiemu musi pomagać - mówi.

Wzajemne wsparcie było niezwykle ważne, kiedy przyszły bardzo trudne chwile. Trzy lata temu odeszła ich córka, ale o tym nie są w stanie mówić. Kiedy zaczynają, od razu pojawiają się łzy. 
Gdyby mieli jeszcze raz wspólnie stanąć na ślubnym kobiercu, zrobiliby to bez wahania i nic by nie zmieniali. - Nasze życie małżeńskie jest bardzo dobre i oby to trwało jak najdłużej. Zawsze i wszędzie jesteśmy razem, chodzimy razem na ryby, grzyby. Nie uciekamy od siebie. Jesteśmy jednością, nie mamy osobnych kolegów i koleżanek, tylko wspólnych. Wszystko robimy razem.

Agnieszka Herba [email protected]

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama