Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 22:59
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Miasto cudów, Obryw Skalny, a na deser Mała Grecja - pomysł na weekend

Pomysł na weekend. - Góry Bardzkie zawsze były tym miejscem, które mijaliśmy w drodze w wyższe partie - relacjonuje Czytelniczka. - Tym razem stało się celem naszej wyprawy i... nie żałuję
Miasto cudów, Obryw Skalny, a na deser Mała Grecja - pomysł na weekend
Bardo - pomysł na weekend

Źródło: Gazeta Powiatowa

Podziel się
Oceń

Jesień w górach to festiwal kolorów więc warto wykorzystywać każdą wolną chwile by doświadczyć jego uroków. I jak się okazuje wcale nie trzeba daleko jechać by spędzić aktywne  popołudnie wśród pięknych jesiennych kolorów podsycanych promieniami słońca.

Góry Bardzkie zawsze były tym miejscem, które mijaliśmy w drodze w wyższe partie. Tym razem stało się celem naszej wyprawy i... nie żałuję. Okazuje się, że to idealne miejsce dla amatorów (czyli takich jak ja) -  niezbyt duże i niezbyt trudne. Leżą około 70 km od Oławy, a jedzie się tam nieco ponad godzinę. więc nie trzeba też zrywać się z łóżka wczesnym rankiem. by spędzić fajne popołudnie na łonie natury. U stóp gór leży jedno z najstarszych miast Polski - Bardo, nazywane miastem cudów, ma bowiem wiele powiązań z Matką Boską, jej kultem i związanymi z nią cudami, co widać na każdym kroku wędrówki. 

Jedna z legend głosi, że na górze zwanej Kalwarią w 1400 r. słychać było płacz i szlochanie. Zaciekawieni ludzie poszli tam, by zobaczyć kto tak płacze i zobaczyli Matkę Boską siedząca na kamieniu i ubolewająca nad nieszczęściami, jakie miały spadać na ziemię śląską. Po pewnym czasie Matka Boża uniosła się w górę i zniknęła pozostawiając na skale ślady stóp i rąk. Na miejscu tych objawień w latach 1617-19 postawiono kapliczkę, a znajdujący się w niej ołtarz ustawiono na pozostawionych przez świętą śladach. Kapliczka stoi na szczycie szlaku zwanego Kalwarią, który wybraliśmy na swoją niedzielną wędrówkę. Szlak zaczyna się w miasteczku na pl. Wolności, a jego przejście zajmuje około 4 godziny w obie strony. Przebiega obok parkingu koło mostu kolejowego i kamiennego na Nysie Kłodzkiej, gdzie się zatrzymaliśmy i z tego miejsca zaczęliśmy wędrówkę. Trasa na szczyt góry prowadzi przez otulone kolorowymi drzewami i przebijającymi przez gałęzie promieniami słońca stacje drogi krzyżowej, krucyfiksy i kaplice. Wśród nich (mniej więcej na środku trasy) jest kaplica "Źródło Maryi", gdzie nawet dziś nie brakuje takich, którzy piją wodę prosto z kranu ustawionego w miejscu źródła, bo ma ono ponoć uzdrawiającą moc.

 Ale szlak to nie tylko obiekty religijne. Jedną z jego pierwszych atrakcji turystycznych (trzeba kierując się znakami, zejść nieco z trasy głównej) są relikty średniowiecznego zamku. Kolejny punkt to Obryw Skalny. Rozciągający się z tego miejsca widok na panoramę miasta i wijącą się w dole rzekę robi niesamowite wrażenie. Ten naturalny taras widokowy powstał w wyniku przerażających wydarzeń, które upamiętnia stojący tam ogromny biały krzyż podświetlany nocą, ale po co opowiadać... Najlepiej zobaczcie to wszystko sami.

Mała Grecja

Chociaż w miasteczku jest kilka restauracji, to większość - jak się okazało - w niedzielę jest zamknięta, więc byłam nieco rozczarowana, zwłaszcza że w domu nikt z obiadem na nas nie czekał. Rozczarowanie szybko jednak minęło. Korzystając z dobrodziejstw internetu trafiliśmy do "Małej Grecji" w Ząbkowicach Śląskich, które są na trasie do Oławy, kilka kilometrów od Bardo. Wyglądająca niepozornie malutka restauracyjka bardzo pozytywnie nas zaskoczyła. Lokalizacja nieciekawa, bo tuż przy drodze, wielkość i architektura też rodzi wile znaków zapytania. Już od progu czuć jednak grecki klimat. W środku i na zewnątrz niebiesko-biały wystrój, grecka muzyka, a za barem prawdziwy Grek - jak się okazuje - szef kuchni, i jego przemiła żona Polka.

Wybór dań ograniczony, ale typowy dla kuchni greckiej i - co najważniejsze - z oryginalnych greckich produktów. My zamówiliśmy suwlaki (w menu wpisane jako kalamaki, bo tak nazywane są też w niektórych regionach Grecji) - czyli greckie szaszłyki, grecką sałatką z oliwkami, fetą i pyszną oryginalną oliwą. Wszytko naprawdę dobre i świeże, a cena bardzo przystępna, żeby nie powiedzieć niska. Tym, którzy lubią herbatki ziołowe, polecam też herbatę z gojnika.  

 



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama