Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 12:12
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

"Cieszę się, że mogłam tu wejść, ale... zapamiętałam to inaczej"

- Jestem też przerażona - tak mówiła wczoraj Zdzisława Ostropolska z Jelcza-Laskowic, obecnie mieszkanka Miłoszyc, zwiedzająca pałac przy ul. Kukułczej w Jelczu-Laskowicach w ramach I Dnia Muzeów. Cieszy się, że mogła ponownie zobaczyć to miejsce, park i pałac, ale w oczach ma zupełnie co innego, bo zapamiętała ten pałac z dzieciństwa, podobnie jak piękny park. A teraz wszystko wygląda tak, jak wygląda...
"Cieszę się, że mogłam tu wejść, ale... zapamiętałam to inaczej"
Zdzisława Ostropolska z Jelcza-Laskowic, obecnie mieszkanka Miłoszyc, cieszy się, że mogła ponownie zobaczyć park i pałac, ale w oczach ma zupełnie co innego. Zapamiętała ten pałac z dzieciństwa, podobnie jak piękny park, a teraz wszystko wygląda tak, jak wygląda
Podziel się
Oceń

Zwiedzanie pałacu przy Kukułczej było pierwszą od wielu lat możliwością legalnego zobaczenia tego miejsca. Przyszło bardzo dużo osób, w różnym wieku. Wszystkich zainteresowała możliwość wejścia do środka. 

 - Bardzo dobrze oceniam inicjatywę wpuszczenia ludzi do pałacu - mówi Zdzisława Ostropolska. - Cieszę, się że cokolwiek się tu dzieje, cokolwiek robi. 

Sama pani Zdzisława pamięta to miejsce nawet z lat 60., bo chodziła tu do przedszkola, które mieściło się w przypałacowym budynku, który potem zajmował ksiądz Franciszek Głód. Następnie chodziła do szkoły podstawowej w starym Jelczu - mieściła się dosłownie tuż przy pałacowej posesji. 

- Kaplica pałacowa jeszcze wtedy była cała - wspomina - Były w niej przepiękne witraże. Są koleżanki, które pamiętają, że potem te witraże były rozbijane, tylko szkiełka kolorowe się zbierało. Kaplica miała przepiękne kręcone schody na wieżę. Chodziłam po tych schodach, ale wieżyczki już nie pamiętam. Wiem, że budowla była piękna. Niestety, jak weszło tu wojsko, to ją rozebrano. Mało kto wie, że naprzeciwko pałacu, w miejscu, gdzie dziś jest Polmozbyt, była poniemiecka gorzelnia, z wielkim kominem. Myślę, że miała związek z pałacem. Pamiętam, jak ten komin wyburzali. Dalej za gorzelnią, obecnie to byłoby za stacją benzynową, były stajnie, bardzo dużo, zapewne do obsługi pałacu. Była też aleja kasztanowa, piękna. Jeszcze ją widać, a biegła praktycznie aż do pałacu.  Park był dla nas wtedy bardzo tajemniczy, ale przepiękny, było gdzie się bawić. W nim dwie fontanny, już wtedy bez wody, czyli nieczynne, ale w całkiem dobrym stanie, nie były zarośnięte jak teraz. Było tu dużo ciekawych miejsc, jakichś tajemniczych schodków, ale i takich miejsc, których się bałyśmy jako dzieci. Łzy mi lecą, jak wspominam te czasy. To miejsce nazywaliśmy wtedy po prostu pałacem. "Idziemy do pałacu" - mówiliśmy. Wtedy jeszcze pałac nie był tak zniszczony, ale też nie był zaopiekowany. Pamiętam piwnice, bo jako dzieci szwędałyśmy się tędy. Popularna była wtedy zabawa "w podchody". Wyposażenia pałacowego już nie było. W niektórych pomieszczeniach sufity były zawalone, niebezpiecznie było.  

Mieszkanka Miłoszyc zapamiętała, że w parku wśród przepięknych drzew była "góra rajdowa", ale nie pamięta, skąd taka nazwa. 

Gdy obiekt przejęło Wojsko Polskie, pani Zdzisława też tu przychodziła, bo jako uczennica pobliskiej szkoły wraz z innymi występowała dla żołnierzy. Organizowano dla nich różne uroczystości. 

- Jeszcze przed pandemią miałam możliwość spotkania pewnego Niemca, a nawet gościłam go w swoim domu - mówi pani Zdzisława. - Opowiadał mi, że jako młody chłopak w latach 90. kilkanaście miesięcy przepracował w tym pałacu jako wolontariusz - tak odrabiał służbę wojskową, a sam wybrał to miejsce. 

Prawdopodobnie pomagał się opiekować ludźmi, których umieszczał tu wrocławski ksiądz Głód, wówczas proboszcz parafii św. Elżbiety - zarządzający tym miejscem przez wiele lat. Przyjeżdżały to wtedy dzieci ze Wschodu, przebywały samotne matki z dziećmi. 

*

To skrawki wspomnień tylko jednej osoby. Wczorajsze otwarcie pałacu dla zwiedzających obudziło wspomnienia w wielu starszych mieszkańcach. Jeśli macie jakieś ciekawe wspomnienia, dopiszcie ciąg dalszy historii tego miejsca w komentarzach albo tu [email protected]   

 

 

  

 


Napisz komentarz

Komentarze

Jakub 30.01.2023 09:43
Teraz taka sama robi się ruina z pałacem w Jakubowicach. A był kupiec, który by zainwestował, płacił podatki, miejsce by odżyło !! To nie. Lepiej doprowadzić do ruiny. Takich decydentów mamy u władzy.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: O Ława Treść komentarza: Mogę się mylić, ale trochę trąca podejściem typu: "Podpisałem, jak miałem z tego benefit, ale skoro już nie mam, to mi się nie podoba ten pomysł. W ogóle po co tam sąd przenosić?!" Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:56 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Senator, czy inny radny?! Treść komentarza: Deszcz pada i są kałuże, no kto by pomyślał?! Tak to jest jak się szuka promocji na "ex-skluzywnych" osiedlach... Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:50 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: * Treść komentarza: Coś się komuś "pozajączkowało" z tym artykułem. Panie Poślad, można przy co drugiej posesji zrobić drenaż francuski, i będzie spokój do czasy zrobienie odwodnienia i ulicy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:34 Źródło komentarza: To nie droga, tylko asfalt techniczny - tłumaczy dyrektor Poślad Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: "Ten wniosek złożyłem, bo muszę teraz jako były rady RM walczyć z radnymi nieporadnymi koalicji rządzącej" jak pan Mikosiak pięknie określił radnych koalicji BBS-PiS. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:02 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Bój w hucie Treść komentarza: Ile dzieci urodziło się w tym czasie? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:58 Źródło komentarza: Odeszli w maju 2026 r. Autor komentarza: Stich Treść komentarza: Ja już nie wiem co jest lepsze dla radnych BBS, czy jak drzemią i milczą przez całą sesję, czy jak się odezwą i pokażą swoją hipokryzję i zainteresowanie wyłącznie własnymi korzyściami. Gazeta opisała sprawy w jakich głos zabrał radny Prus na ostatniej sesji. 1. Asfaltowanie ulic na osiedlu Nowy Górnik i oświetlenie (zapytał o ulicę przy której sam mieszka i sąsiednie głównie dojazdowe do jego ulicy, pomijając większą część osiedla Nowy Górnik). 2. Nowa siedziba Sądu przy ul. Opolskiej i sugestia aby jednak wybudować go przy wyjeździe na Wrocław, bo jako adwokata go to dotyczy i lepiej byłoby mieć blisko domu niż na drugim końcu miasta. Tak dba o interes mieszkańca (czyli siebie) radny Prus. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:57 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama