Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 11:07
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wiedzieliście, że mają tam także "oławskie" liliowce

Kontynuator ratowickiej tradycji hodowli lilliowców Jakub Żukowski ma w Ratowicach około 1800 odmian, w tym 3 wyjątkowe, bo noszące imiona trzech znanych mieszkanek Oławy... A wszystko zaczęło się od jednego z twórców ratowickiej hodowli Jerzego Byczyńskiego
Wiedzieliście, że mają tam także "oławskie" liliowce
Jerzy Byczyński i Jakub Żukowski

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

- Nie tylko mnie, ale i szereg kolejnych pokoleń. 

- Chyba, że będzie tylko jedna roślinka i ktoś ją świadomie zniszczy.

- Jest zasada, że hodowca, czyli ojciec odmiany, ma obowiązek przeprowadzenia hodowli zachowawczej, tzn. musisz mieć gdzieś tę roślinę i jej pilnować. W Ratowicach przyjęliśmy zasadę, że każdej rośliny mamy 3 kępy, a w każdej kępie jest od kilkunastu do kilkudziesięciu kłączy. Jeśli ktoś więc zechce nagle kupić np. sto roślin jednej odmiany, może się okazać, że trzeba będzie poczekać. Albo mówimy mu, żeby wziął 50, a resztę sam sobie rozmnożył. To też trwa różnie, bo jedna odmiana rozrasta się szybko, jest plenna, inne bardzo wolno i trzeba poczekać, aż narośnie dużo kłączy, które będą się nadawały do rozdzielenia. Z tego też wynika ich wartość. To w dużej mierze jest hobbystyczna rzecz.

- Czyli w Ratowicach macie cały czas "w obrocie" te 300 własnych odmian?

- Tak. Plus inne odmiany. W ogóle w Ratowicach mamy około 1800 odmian, z których te 300 własnych odmian mamy obowiązek przechowywać.

- Rozumiem, że teraz to Jakub Żukowski, który przejął ratowickie tradycje, pilnuje tych 300 miejscowych, częściowo  niejako za pana.

- Oczywiście.

*

Jakub Żukowski - kontynuator ratowickiej tradycji hodowli ma w Ratowicach około 1800 odmian! 

 

- Często zdarza się, że ktoś przychodzi i mówi, że chce konkretną odmianę "na już"?

- Przychodzą tacy klienci, ale my założyliśmy sobie, że sprzedajemy rośliny dwa razy w sezonie, ponieważ one są kopane. Sprzedajemy je na początku sezonu, czyli od marca do połowy maja, potem je zostawiamy, że spokojnie kwitły, a kolejna sprzedaż to dopiero sierpień, wrzesień - październik. To jest ten drugi termin, w którym kopiemy i realizujemy zamówienia. Najlepiej się wcześniej umówić przez stronę internetową, można też przyjechać, obejrzeć na żywo, bo to zawsze lepiej niż na zdjęciu w internecie. Większość ludzi kupuje oczami. Rzadko się zdarza ktoś, kto chce kupić kwiaty ze względu na ich nazwę, choć oczywiście są tacy, ale niewielu. Najczęściej chodzi o imiona, np. ktoś chce liliowca o nazwie Maria czy Kazimierz, bo tak właśnie ma na imię.

Jakub Żukowski

 

- Czy w Oławie w miejscach publicznych rosną "oławskie" liliowce o imionach znanych mieszkanek?

- Nie, ale w parku kwitną inne kwiaty od nas. Generalnie sprzedajemy nie tylko liliowce, bo mamy też około 800 odmian irysów, mniejszą liczbę dalii, trochę piwonii.  

- Kiedy w tej branży hobby przeradza się w biznes?

- Można żyć z hodowli kwiatów, ale wtedy trzeba iść na typową masówkę, trzeba też mieć dużo ziemi. U nas teraz jest coś pomiędzy, taka sytuacja połowiczna. Jeszcze jakieś 10 lat temu to było bardziej hobby, teraz staram się rozwijać gospodarstwo w kierunku biznesowym.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: KTreść komentarza: Powiedziałeś, co wiedziałeś i wyszło, że mało wiesz.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 09:09Źródło komentarza: OŁAWA. Zadyma z udziałem pseudokibicówAutor komentarza: siostraTreść komentarza: Znam takie katoliczki ,które latają do kościoła udają święte a wszyscy wiedzą jakie są naprawdę.Ksiedza kłamią przy spowiedzi i do komuni chodzą.Jak to się ma do zjedzenia kiełbasy w piątek.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 08:51Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: KatoliczkaTreść komentarza: Taka informacja powinna być ogłoszona w niedzielnych mszach.Dlaczego nie była?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 22:12Źródło komentarza: Dyspensa dla katolików. W piątek mogą zjeść mięsoAutor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiem
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama