Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 17:04
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wiedzieliście, że mają tam także "oławskie" liliowce

Kontynuator ratowickiej tradycji hodowli lilliowców Jakub Żukowski ma w Ratowicach około 1800 odmian, w tym 3 wyjątkowe, bo noszące imiona trzech znanych mieszkanek Oławy... A wszystko zaczęło się od jednego z twórców ratowickiej hodowli Jerzego Byczyńskiego
Wiedzieliście, że mają tam także "oławskie" liliowce
Jerzy Byczyński i Jakub Żukowski

Autor: Jerzy Kamiński

Podziel się
Oceń

- Nie tylko mnie, ale i szereg kolejnych pokoleń. 

- Chyba, że będzie tylko jedna roślinka i ktoś ją świadomie zniszczy.

- Jest zasada, że hodowca, czyli ojciec odmiany, ma obowiązek przeprowadzenia hodowli zachowawczej, tzn. musisz mieć gdzieś tę roślinę i jej pilnować. W Ratowicach przyjęliśmy zasadę, że każdej rośliny mamy 3 kępy, a w każdej kępie jest od kilkunastu do kilkudziesięciu kłączy. Jeśli ktoś więc zechce nagle kupić np. sto roślin jednej odmiany, może się okazać, że trzeba będzie poczekać. Albo mówimy mu, żeby wziął 50, a resztę sam sobie rozmnożył. To też trwa różnie, bo jedna odmiana rozrasta się szybko, jest plenna, inne bardzo wolno i trzeba poczekać, aż narośnie dużo kłączy, które będą się nadawały do rozdzielenia. Z tego też wynika ich wartość. To w dużej mierze jest hobbystyczna rzecz.

- Czyli w Ratowicach macie cały czas "w obrocie" te 300 własnych odmian?

- Tak. Plus inne odmiany. W ogóle w Ratowicach mamy około 1800 odmian, z których te 300 własnych odmian mamy obowiązek przechowywać.

- Rozumiem, że teraz to Jakub Żukowski, który przejął ratowickie tradycje, pilnuje tych 300 miejscowych, częściowo  niejako za pana.

- Oczywiście.

*

Jakub Żukowski - kontynuator ratowickiej tradycji hodowli ma w Ratowicach około 1800 odmian! 

 

- Często zdarza się, że ktoś przychodzi i mówi, że chce konkretną odmianę "na już"?

- Przychodzą tacy klienci, ale my założyliśmy sobie, że sprzedajemy rośliny dwa razy w sezonie, ponieważ one są kopane. Sprzedajemy je na początku sezonu, czyli od marca do połowy maja, potem je zostawiamy, że spokojnie kwitły, a kolejna sprzedaż to dopiero sierpień, wrzesień - październik. To jest ten drugi termin, w którym kopiemy i realizujemy zamówienia. Najlepiej się wcześniej umówić przez stronę internetową, można też przyjechać, obejrzeć na żywo, bo to zawsze lepiej niż na zdjęciu w internecie. Większość ludzi kupuje oczami. Rzadko się zdarza ktoś, kto chce kupić kwiaty ze względu na ich nazwę, choć oczywiście są tacy, ale niewielu. Najczęściej chodzi o imiona, np. ktoś chce liliowca o nazwie Maria czy Kazimierz, bo tak właśnie ma na imię.

Jakub Żukowski

 

- Czy w Oławie w miejscach publicznych rosną "oławskie" liliowce o imionach znanych mieszkanek?

- Nie, ale w parku kwitną inne kwiaty od nas. Generalnie sprzedajemy nie tylko liliowce, bo mamy też około 800 odmian irysów, mniejszą liczbę dalii, trochę piwonii.  

- Kiedy w tej branży hobby przeradza się w biznes?

- Można żyć z hodowli kwiatów, ale wtedy trzeba iść na typową masówkę, trzeba też mieć dużo ziemi. U nas teraz jest coś pomiędzy, taka sytuacja połowiczna. Jeszcze jakieś 10 lat temu to było bardziej hobby, teraz staram się rozwijać gospodarstwo w kierunku biznesowym.



Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama