Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 15:32
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski

Wernisaż Jana Herby w Galerii OKO

"Atrofia wszystkiego" - to tytuł kolejnej wystawy prac oławskiego rzeźbiarza Jana Herby. Tym razem najnowsze dzieła artysty można oglądać w lokalnej Galerii OKO. Wernisaż prac odbył się 3 września, ale wystawę można oglądać jeszcze do końca miesiąca.
Wernisaż Jana Herby w Galerii OKO
Jan Herba na wernisażu swoich prac w Galerii OKO

Autor: Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

- Mówi się, że pewne rzeczy dzieją się same i zmieniają diametralnie wszystko - mówił artysta, witając gości na otwarciu wystawy. - Takie doświadczenie miałem przy tych pracach.  Pracowałem nad konkretną rzeźbią z drewna, która jest na dzisiejszej wystawie, ale pierwotnie miała być czymś innym. Podczas zdejmowania kolejnych warstw materiału pojawiło się jednak na niej specyficzne przebarwienie. Z doświadczenia wiem, że to nigdy nie wróży nic dobrego. Zazwyczaj coś złego - jakieś ciało obce albo, co gorsze, ukrytą komorę, ubytek, który z różnych powodów zdarza się w lipach, z którymi pracuję. Oczywiście było to to gorsze, a wspomniany otwór wypadł na części czoła, oczodołów i nosa powstającej rzeźby. To kompletnie zniweczyło mój pierwotny pomysł. W takich sytuacjach zwykle dość emocjonalnie podchodzę do tego, co robię, i zwykle taka rzeźba ląduje w piecu, ale... nie tym razem. Następnego dnia uznałem, że jednak się nie poddam i coś z tego zrobię. 

Długo się zastanawiał, aż odłożył dłuta, chwycił za piłę, bardziej agresywne narzędzie, po które sięga zwykle na początku pracy i zaczął nią rzeźbić. Zupełnie bez projektu, który zwykle wcześniej tworzy w głowie. I nagle powstała forma, która kompletnie go zauroczyła.

 - Najlepsze było to, że to zdarzenie stworzyło poczucie odniesienia do człowieka, do naszego wnętrza - opowiadał dalej. - Ta martwica, która wcześniej była ukryta i niewidoczna dla mnie, potrafiła diametralnie zmienić moje podejście i ostateczną formę tej rzeźby. To uczucie towarzyszyło mi też podczas pracy nad kolejnymi rzeźbami. To była taka wspaniała alegoria człowieka, naszego nadszarpniętego wnętrza, wrażliwości i naszych emocji oraz tego, jaki one mają wpływ na naszą zewnętrzną skorupę. Na to, jacy jesteśmy. 

Wtedy też artysta przypomniał sobie, że jest takie piękne słowo "atrofia". O ładnym brzmieniu, gorszym znaczeniu - zanik, ale cudownie mu się skomponowało z pracą przy tej rzeźbie, wewnętrznym zanikiem tej materii, z którą miał do czynienia i która ukształtowała tę konkretną formę, a jednocześnie to słowo pięknie brzmiało przez cały okres jego pracy. 

- Uderzało jednocześnie w wiele strun na wielu płaszczyznach, począwszy od pracy technicznej artysty, bo rzeźbiąc w drewnie materiału ubywa, więc można popatrzeć na to jak na zanik materii - mówi Jan Herba. - Jednocześnie słowo atrofia dawało mu wytłumaczenie tego działania, uzasadnienie i podwalinę pod to, żeby dokonywać takiego eksperymentu na ludzkiej formie, dokonywać redukcji tej formy i w kontrolowany sposób okaleczać. 

- Wszytko to po to, aby skłonić do refleksji - dodał. - Nie jest to osąd człowieka, nie jest  to przedstawienie człowieka w stylu "spójrzcie, jacy jesteśmy podli i słabi". To coś w rodzaju próby zbudowania znaków podczas interpretacji. Wiadomo, że u każdego może ona wybrzmieć inaczej, a od znaczącego do znaczonego jest bardzo długa droga i tam was teraz pozostawię. byście oglądając prace doszukiwali się czegoś wewnątrz was. Nie życzę niczego złego, ale myślę, że w każdym jakiś ubytek się znajdzie...                                                                      

Wystawa jest podzielona na dwie części. Jedna stalowa - bardziej posępna, jest obrazem tego wszystkiego, co nieludzkie - jak nazwał to artysta. Druga - przedstawiająca ciała i ich elementy z drewna - dotyczy człowieka. Stałym wątkiem, charakterystycznym dla Jana Herby, jest forma krocząca, z której nie zrezygnował także przy tej wystawie i - jak mówi - nie zamierza przy kolejnych. Przy tworzeniu kolejnych prac zamierza jednak sięgnąć po inne materiały niż drewno i metal, z którymi do tej pory pracował głównie. Co to będzie? Na razie artysta nie zdradza. 
 

     

 

Więcej zdjęć w galerii niżej...



Napisz komentarz

Komentarze

MSZ 06.09.2024 22:26
Niesamowite, zaskakujące formy. Jan Herba to odkrycie. Czekamy na więcej jego prac!

makabreska 07.09.2024 10:03
Tja. Obcy na twarzy, przepołowione głowy, wiecheć z głowy, szkieletor na kółkach, niedźwiedzie pozury na ludzkich szczątkach...Nie wiem na czym polega geniusz i jak na tym tle można sobie robić zdjęcia.To nie dla mnie.

odbiorca 05.09.2024 10:49
Dla mnie dzieła prezentują się niczym kikuty ludzkie i machiny z Wojny Światów lub Star Wars.Sam autor w stylizacji podwładnego Lorda Vadera lub szwarc charakteru z Jamesa Bonda.Reasumując trochę to makabryczne.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: abuTreść komentarza: Indoktrynacja od najmłodszych lat . Planeta płonie....Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: JelczTreść komentarza: Może w końcu Policja zacznie działania prewencyjne: zacznie sprawdzać wszelkie noclegownie gdzie są cudzoziemcy, reagować na łamanie prawa od tego drobnego za zaśmiecanie poprzez picie alkoholu w miejscach publicznych , nieustanny hałas tak uciazliwy , kontrolę jeżdzacych wraków, napitychh rowerzystów. Przejdzie się po po dzielnicy Jelcz i zauważy to co powinna. Dzielnicowy to Yeti.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:18Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: TYLETreść komentarza: Wszystkich Gruzinów i Ukraińców popełniających przestępstwo od razu przekazywać na pierwszą linię frontu np; do Kupiańska. Przecież tam się ucieszą że mają świeżą dostawę .Data dodania komentarza: 27.01.2026, 11:07Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: cześTreść komentarza: Czy znajdzie się choć jedna osoba, która w ciągu kilku ostatnich lat przeczytała coś pozytywnego o Gruzinach?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:55Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe faktyAutor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: Postać 20 min w pociągu...bez przesady.Kiedyś się całą Polskę tak zjeżdżało ,to były czasy...Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:48Źródło komentarza: Dziś znów sporo interwencji w sprawie stacji i koleiAutor komentarza: Bój w hucieTreść komentarza: Co znaczy, że jest tłoczno w pociągu? Sprawdźcie najpierw specyfikację techniczną pojazdu i porównajcie do obłożenia, a nie sadzicie dyrdymały, że nie ma miejsc do siedzenia. Możecie sobie wygodnie usiąść w swoich samochodach i nie jechać do Wrocławia kilkanaście minut, ale godzinę.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 09:36Źródło komentarza: Dziś znów sporo interwencji w sprawie stacji i kolei
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama