Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 kwietnia 2026 00:53
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wernisaż Jana Herby w Galerii OKO

"Atrofia wszystkiego" - to tytuł kolejnej wystawy prac oławskiego rzeźbiarza Jana Herby. Tym razem najnowsze dzieła artysty można oglądać w lokalnej Galerii OKO. Wernisaż prac odbył się 3 września, ale wystawę można oglądać jeszcze do końca miesiąca.
Wernisaż Jana Herby w Galerii OKO
Jan Herba na wernisażu swoich prac w Galerii OKO

Autor: Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

- Mówi się, że pewne rzeczy dzieją się same i zmieniają diametralnie wszystko - mówił artysta, witając gości na otwarciu wystawy. - Takie doświadczenie miałem przy tych pracach.  Pracowałem nad konkretną rzeźbią z drewna, która jest na dzisiejszej wystawie, ale pierwotnie miała być czymś innym. Podczas zdejmowania kolejnych warstw materiału pojawiło się jednak na niej specyficzne przebarwienie. Z doświadczenia wiem, że to nigdy nie wróży nic dobrego. Zazwyczaj coś złego - jakieś ciało obce albo, co gorsze, ukrytą komorę, ubytek, który z różnych powodów zdarza się w lipach, z którymi pracuję. Oczywiście było to to gorsze, a wspomniany otwór wypadł na części czoła, oczodołów i nosa powstającej rzeźby. To kompletnie zniweczyło mój pierwotny pomysł. W takich sytuacjach zwykle dość emocjonalnie podchodzę do tego, co robię, i zwykle taka rzeźba ląduje w piecu, ale... nie tym razem. Następnego dnia uznałem, że jednak się nie poddam i coś z tego zrobię. 

Długo się zastanawiał, aż odłożył dłuta, chwycił za piłę, bardziej agresywne narzędzie, po które sięga zwykle na początku pracy i zaczął nią rzeźbić. Zupełnie bez projektu, który zwykle wcześniej tworzy w głowie. I nagle powstała forma, która kompletnie go zauroczyła.

 - Najlepsze było to, że to zdarzenie stworzyło poczucie odniesienia do człowieka, do naszego wnętrza - opowiadał dalej. - Ta martwica, która wcześniej była ukryta i niewidoczna dla mnie, potrafiła diametralnie zmienić moje podejście i ostateczną formę tej rzeźby. To uczucie towarzyszyło mi też podczas pracy nad kolejnymi rzeźbami. To była taka wspaniała alegoria człowieka, naszego nadszarpniętego wnętrza, wrażliwości i naszych emocji oraz tego, jaki one mają wpływ na naszą zewnętrzną skorupę. Na to, jacy jesteśmy. 

Wtedy też artysta przypomniał sobie, że jest takie piękne słowo "atrofia". O ładnym brzmieniu, gorszym znaczeniu - zanik, ale cudownie mu się skomponowało z pracą przy tej rzeźbie, wewnętrznym zanikiem tej materii, z którą miał do czynienia i która ukształtowała tę konkretną formę, a jednocześnie to słowo pięknie brzmiało przez cały okres jego pracy. 

- Uderzało jednocześnie w wiele strun na wielu płaszczyznach, począwszy od pracy technicznej artysty, bo rzeźbiąc w drewnie materiału ubywa, więc można popatrzeć na to jak na zanik materii - mówi Jan Herba. - Jednocześnie słowo atrofia dawało mu wytłumaczenie tego działania, uzasadnienie i podwalinę pod to, żeby dokonywać takiego eksperymentu na ludzkiej formie, dokonywać redukcji tej formy i w kontrolowany sposób okaleczać. 

- Wszytko to po to, aby skłonić do refleksji - dodał. - Nie jest to osąd człowieka, nie jest  to przedstawienie człowieka w stylu "spójrzcie, jacy jesteśmy podli i słabi". To coś w rodzaju próby zbudowania znaków podczas interpretacji. Wiadomo, że u każdego może ona wybrzmieć inaczej, a od znaczącego do znaczonego jest bardzo długa droga i tam was teraz pozostawię. byście oglądając prace doszukiwali się czegoś wewnątrz was. Nie życzę niczego złego, ale myślę, że w każdym jakiś ubytek się znajdzie...                                                                      

Wystawa jest podzielona na dwie części. Jedna stalowa - bardziej posępna, jest obrazem tego wszystkiego, co nieludzkie - jak nazwał to artysta. Druga - przedstawiająca ciała i ich elementy z drewna - dotyczy człowieka. Stałym wątkiem, charakterystycznym dla Jana Herby, jest forma krocząca, z której nie zrezygnował także przy tej wystawie i - jak mówi - nie zamierza przy kolejnych. Przy tworzeniu kolejnych prac zamierza jednak sięgnąć po inne materiały niż drewno i metal, z którymi do tej pory pracował głównie. Co to będzie? Na razie artysta nie zdradza. 
 

     

 

Więcej zdjęć w galerii niżej...



Napisz komentarz

Komentarze

MSZ 06.09.2024 22:26
Niesamowite, zaskakujące formy. Jan Herba to odkrycie. Czekamy na więcej jego prac!

makabreska 07.09.2024 10:03
Tja. Obcy na twarzy, przepołowione głowy, wiecheć z głowy, szkieletor na kółkach, niedźwiedzie pozury na ludzkich szczątkach...Nie wiem na czym polega geniusz i jak na tym tle można sobie robić zdjęcia.To nie dla mnie.

odbiorca 05.09.2024 10:49
Dla mnie dzieła prezentują się niczym kikuty ludzkie i machiny z Wojny Światów lub Star Wars.Sam autor w stylizacji podwładnego Lorda Vadera lub szwarc charakteru z Jamesa Bonda.Reasumując trochę to makabryczne.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Patrzę na ciebie i widzę, że proces myślowy wciąż trwa, ale połączenie najwyraźniej zostało przerwane. Masz w sobie tyle charyzmy, co pusta lodówka, a twoja elokwencja jest wręcz ogłuszająca. Nie wysilaj się już – szkoda czasu na tę 'fascynującą' wymianę zdań, skoro i tak nie masz nic do powiedzenia. Daj znać, jak ci się mózg połączy z internetem, bo na razie tylko marnujesz mi tlenData dodania komentarza: 27.04.2026, 20:05Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: KJoutTreść komentarza: Fachowiec nie sprostał, juniorzy za silni.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:47Źródło komentarza: Finał był bardzo bliskoAutor komentarza: RademenesTreść komentarza: Ktoś się nieźle obłowił na tej „charytatywnej" zbiórce. Naiwniacy..Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:25Źródło komentarza: Maja: - Tak się cieszę, że dałam innym siłę do walki z rakiemAutor komentarza: ^Treść komentarza: Wystarczy, że ktoś mądrze napisze regulamin korzystania z tego terenu, i żadna Konstytucja tu nie pomoże.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 19:17Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?Autor komentarza: TYLETreść komentarza: Już po strajku nierobie?Data dodania komentarza: 27.04.2026, 18:27Źródło komentarza: Do końca streama jeszcze dwie godziny. Zaczęło się od Mai z Oławy!Autor komentarza: OliwkaTreść komentarza: Nawet na myśl mi nie przyszło , że ktoś może zrobić z tego burzę. Absolutny zakaz wprowadzania piesków na teren boiska szkolnego i terenów przynależnych szkole. Pieski sikają, zebranie kupki nie zawsze daje się wyczyścić. No i dzieci niech tam się bawią, piłka się toczy, kocyk można rozłożyć, dzieci mogą siedzieć na trawie. Uważam , że rodzice uczniów winni odpowiedzieć jasnym stanowiskiem, boisko to nie wybieg. Zarówno rada sołecka podjęła dobrą decyzję jak i dyrektor szkoły. Słowo zakaz jest zrozumiałe dla mnie, bo apele to już niejeden był. Żeby aż z prawnikiem konsultować to już nawet nie jest śmieszne, dla mnie przerażające. Mam pieska, kocham go i w życiu nie poszłabym z nim na boisko, plac zabaw itp. A tak na marginesie nie ma w Domaniowie innych miejsc na spacer z pieskiem. Rodzice brońcie bezpiecznych miejsc na zabawy Waszych dzieci.Data dodania komentarza: 27.04.2026, 17:38Źródło komentarza: Zakaz to zakaz. Tylko na jakiej podstawie?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama