Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 19:24
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nowa książka inspirowana prawdziwą historią

18 października o 18.00 - zapraszamy na spotkanie z autorką Niną Zawadzką z Jelcza-Laskowic, której nowa książka "Czas poświęcenie" właśnie się ukazała
Nowa książka inspirowana prawdziwą historią
To książka inspirowaną prawdziwą historią babci pani Doroty Jaworskiej Adamiec (na fot. z prawej), która skontaktowała się pisarką, bo czuła, że to właśnie ona powinna przedstawić tę opowieść światu
Podziel się
Oceń

Z opisu:

Rok 1980. W ręce Małgorzaty Adamiec trafia list, z którego wynika, że wniosek o przyznanie emerytury teściowej został oddalony z powodu rozbieżności pomiędzy dokumentami złożonymi przez matkę jej męża a tymi, które znajdują się w Archiwum Państwowym. Małgorzata postanawia dociec prawdy. Odkrywa sekret, który przez lata spoczywał na barkach rodziny. 

 Rok 1933. Emilia Dreznal dorasta w małej wsi Malinicze, w granicach ZSRS. Jej rodzina w wyniku sprzeciwu wobec władzy oraz odmowy wstąpienia do kołchozu popada w coraz większe długi. Narastający konflikt pomiędzy Polakami a Rosjanami, pacyfikacja wsi oraz Wielki Głód popychają Dreznałów do tragicznej w skutkach decyzji. Emilia musi poślubić ich wierzyciela

  Przez kolejne lata kobieta robi wszystko, by sprzeciwić się systemowi i uratować Polaków, ściągając tym na siebie śmiertelne zagrożenie. Ocalenie nieoczekiwanie pojawia się wraz z atakiem nazistowskich Niemiec na Związek Radziecki.

 

 To książka inspirowaną prawdziwą historią babci pani Doroty Jaworskiej Adamiec, która skontaktowała się pisarką, bo czuła, że to właśnie ona powinna przedstawić tę opowieść światu. 

 - Nasza droga do tego miejsca była wyboista, ale ogromnie cieszę się, że nam się przydarzyła, ponieważ dzięki tej przygodzie patrzę na świat zupełnie inaczej - mówi Nina Zawadzka. - Z większą wrażliwością, zaufaniem i wiarą, że nic w życiu nie dzieje się bez powodu.

 - Powstawanie książki inspirowanej losami moich dziadków było dla mnie świetną przygodą - mówi pani Dorota, od niedawna prowadząca w Jelczu-Laskowicach laboratorium medyczne przy stawie.

 - Dla mnie pisanie tej książki okazało się wybawieniem i ogromnym przełomem życiowym - przyznaje autorka. - Myślę, że nie tylko z tej historii, ale również z tego, co wydarzyło się po drodze, obie wyniosłyśmy dobrą lekcję. A wszystko dzięki mojej Mamie, która postanowiła nas połączyć. Podczas tworzenia tej książki setki razy powtarzałam sobie, że nie dam rady, że nie mam już siły, głowy, odpowiednich słów... że nie potrafię napisać tego tak, by uczcić pamięć o tych, których ta historia dotyczy. Jednak moim przeznaczeniem jest pisać. Wiem to, ponieważ w najtrudniejszym czasie mojego życia, dostałam wszystko, by móc znów napisać piękną powieść.

 Dorota Jaworska od 21 lat mieszka w Jelczu-Laskowicach. Wcześniej mieszkała w województwie zachodniopomorskim - w okolicy miejsca, gdzie toczy się bardziej współczesna część powieści Niny Zawadzkiej.

- Z wykształcenia jestem ratowniczką medyczną, ale z medycyną konwencjonalną mam już bardzo mało do czynienia i zawodowo skupiam się na szeroko rozumianej medycynie naturalnej i rozwoju duchowym - mówi pani Dorota. - Jestem terapeutką stosującą w swojej praktyce dźwięk jako element wspomagający, ale skupiona jestem głównie na terapii duchowej edukując innych na temat tego, jaka potęga w nich drzemie i - co najważniejsze - że nie potrzebują niczego z zewnątrz, aby żyć zdrowo i szczęśliwie. Od pewnego czasu prowadzę kanał na YouTube oraz wykłady wspierające naszą duchową ewolucję. Zarówno Nina jak i ja przechodziłyśmy własne procesy duchowe, które połączyły nas w niezwykły sposób doprowadzając do powstania pięknej powieści inspirowanej losami mojej babci. Inicjatorką naszego spotkania po latach była mama Niny, a moja koleżanka, która chcąc wesprzeć córkę połączyła nasze drogi w niezwykły sposób.

Wspomnienia pani Doroty o jej dziadkach i ich niesamowite losy były pozbawione warstwy historycznej. A czytelnicy Niny Zawadzkiej oczekują książek, które prócz historii, będą niosły za sobą warstwę edukacyjną. Dlatego zmieniła imię głównej bohaterki i całą swoją siłę poświęciła na to, by dowiedzieć się co działo się w miejscu, które w skutek traktatu ryskiego odseparowane było od Polski o ledwie czterdzieści kilometrów. Przeczytała setki stron materiałów, długo nie potrafiąc zrozumieć, jak doszło do tak wielkiej tragedii.

- Nigdy nie przypuszczałam, że to, czego się dowiem, na zawsze zmieni mój stosunek do ludzi, do traum przekazywanych z pokolenia na pokolenie i do poświęcenia w imię wolności, rodziny oraz własnego szczęścia - mówi pisarka. - "Czas poświęcenia" to najkrótsza z moich książek, ale to dzięki niej zrozumiałam najwięcej...

Zapraszamy na spotkanie autorskie z pisarką Niną Zawadzką w Centrum Kultury przy ul. Oławskiej w Jelczu-Laskowicach, sala kameralna. Kiedy? Łatwo zapamiętać. Osiemnastego o osiemnastej.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca Autor komentarza: pacjent Pana Doktora Treść komentarza: Pytanie-do kogo mam sie teraz zapisac na kontrole po zawale,do Stajszczyka czy do Zalubskiego?.Prosze o termin wizyty.Robcie tak dalej,a my zrobimy z Wami porzadek. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:27 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Po deszczu przyjdź na Zwierzyniec Duży , tylko w gumowcach. Za mostem na Młynówce ( tam jest największy spadek drogi) woda przy zatkanej studzience stoi od płota do płota. Suchą nogą dalej nie przejdziesz. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:10 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: ***** *** Treść komentarza: Nawiedzony to ty jesteś pisowcu bez godności. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 16:03 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama