Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 20:41
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

City&Co, czyli jak stworzyć miasto przyjazne seniorom

Projekt „City&Co”, w którym uczestniczy zespół naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu ma na celu stworzenie zaleceń dla samorządów w zakresie miast przyjaznych osobom starszym. Dzięki badaniom i ankietom decydenci dowiedzą się m.in. co seniorom w ich mieście przeszkadza, jak oceniają transport publiczny i jak dużą grupę stanowią tzw. „więźniowie czwartego piętra”.
  • Źródło: UPWr
City&Co, czyli jak stworzyć miasto przyjazne seniorom
– Zebraliśmy ważny materiał dla miast, musimy jednak pamiętać, że tworząc miasto przyjazne seniorom nie zmusimy tych seniorów do korzystania z pełnej gamy udogodnień, rozwiązań, propozycji. Ja bym to porównał do sklepu z cukierkami, w którym mamy wybór. I to co wybierzemy zależy już od nas – podkreśla prof. Jan Kazak.
Podziel się
Oceń

Projekt zdobył finansowanie w międzynarodowym konkursie ERA-NET Urban Transformation Capacities. Na 152 wnioski finansowanie zdobyło tylko 16, w tym „City&Co: Older Adults Co-Creating a Sustainable Age-friendly City”. Uczestniczą w nim Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu i Uniwersytet Jagielloński w Krakowie – który jest liderem po stornie polskiej oraz badacze z Holandii i Rumunii. Cel to analiza jakości życia seniorów i senioralnych polityk realizowanych w czterech wybranych europejskich miastach: Hadze, Wrocławiu, Krakowie i Bukareszcie. 

– Do zamknięcia projektu mamy jeszcze pół roku, ale jesteśmy już po przeprowadzeniu badań ankietowych z seniorami z poszczególnych miast oraz po badaniach jakościowych, w których osoby starsze korzystając z aplikacji – robiąc zdjęcia i komentując je – zgłaszały rozwiązania przyjazne i problemy – tłumaczy kierujący zespołem naukowców z UPWr prof. Jan Kazak z Katedry Badań Systemowych, dodając, że te zgłoszenia podzielono na kategorie wyodrębnione przez Światową Organizację Zdrowia, takie jak m.in. mieszkalnictwo, transport, partycypacja w życiu społecznym itd.

Jak to wyglądało w praktyce? Uczestnik badania wybierał kategorię, do której chciał się odnieść, robił zdjęcie oraz je komentował. Automatycznie zgłoszenie to zaopatrzone było w informację o jego lokalizacji. Badacze mając te dane ustalali „punkty zapalne”, a więc te, gdzie są największe potrzeby i problemy. Co ważne, rozwiązania tworzone w projekcie nie są jednak efektem pracy wyłącznie naukowców.

Od początku włączeni w ten proces są przede wszystkim seniorzy, ale także przedstawiciele samorządów lokalnych. W październiku, podczas warsztatów w Bukareszcie spotkali się seniorzy z każdego miasta uczestniczącego w projekcie oraz przedstawiciele lokalnej władzy, odpowiadającej za tworzone i realizowane w danym mieście polityki. Wrocław w Bukareszcie reprezentowała przedstawicielka Wrocławskiego Centrum Seniorów. Wspólnie oni pracowali nad tym, jak wyniki badań ilościowych i jakościowych przenieść na konkretne działania dla miast. 

– Jeśli więc z badań ilościowych wynika, że dużo osób jest np. niezadowolonych z transportu, to z badań jakościowych dowiedzieliśmy się, jakie elementy przeszkadzają w funkcjonowaniu tego transportu – mówi prof. Kazak, dodając, że te elementy to nie tylko m.in. kwestia niskopodłogowych autobusów i tramwajów, czy systemu połączeń, ale też warunki przewozu związane np. z oszczędnościami na klimatyzacji w czasie upałów. 

Jak tłumaczy prof. Kazak, na obecnym etapie zaangażowani w warsztaty przedstawiciele dwóch grup: seniorów i decydentów próbowali przenieść uzyskane w badaniach wyniki na konkretne działania.

– Zależało i zależy nam na sprawczości. W tym projekcie nie chodzi o to, by stworzyć coś na kształt księgi skarg i zażaleń, gdzie seniorzy będą tylko narzekać. Chodzi o to, by potrafili mówić też językiem koncyliacyjnym, w którym jest i wskazanie problemu, jak i sposobu jego rozwiązania. A więc konkretne postulaty. I oczywiście kolejnym punktem tej układanki jest kwestia realizacji polityki miejskiej otwartej na realizowanie tych postulatów – podkreśla prof. Jan Kazak, dodając, że w czasie warsztatów wyodrębniono też osoby, których zadaniem było przekształcanie problemów w listę zadań.

W Bukareszcie przedstawiciele czterech urzędów miast wysłuchali więc opinii przedstawianych przez seniorów, w których znalazły się m.in. odpowiedzi na pytania: Co lubisz w swoim mieście? Co ci przeszkadza w twoim mieście? Jeden z uczestników powiedział np., że drażni go to, że realizowane projekty są czasowe, a po ich zakończeniu podjęty w projekcie temat „umiera”, bo nikt już nie chce się nim zająć.

– W Krakowie i Wrocławiu spośród wszystkich dziewięciu obszarów, które były analizowane, najlepiej oceniane było mieszkalnictwo analizowane w kontekście jego fizycznej dostępności. Czy moje mieszkanie jest łatwo dostępne dla mnie? Czy jest ono łatwo dostępne dla innych osób, które chcą mnie odwiedzić? Odpowiedzi na te pytania nie odnoszą się wprost do infrastruktury, takiej jak winda czy komfortowe schody, ale pozwalają ocenić jak mieszkańcy funkcjonują w tych budynkach, w których żyją – mówi prof. Kazak, dodając, że nie tylko badacze znają określenie  „więźniowie czwartego piętra”. To nadal obszar do dalszej pracy dla miasta. Nawet jeśli we Wrocławiu 90 proc. badanych dostępność w mieszkalnictwie oceniała dobrze i bardzo dobrze, a 10 proc. wydaje się nie tak dużą wartością, to skutki jakie niesie to dla co dziesiątego mieszkańca są bardzo poważnym problemem.

Prof. Kazak od razu przypomina, że nie tylko ten konkretny aspekt należy rozumieć kaskadowo, bo z jednego problemu powstają kolejne – np. „więzień czwartego piętra” to senior nie tylko zamknięty w mieszkaniu w sensie dosłownym, ale z ograniczoną aktywnością fizyczną, co przekłada się na stan zdrowia. To też odcięcie go od więzi społecznych, które dla tego zdrowia są równie ważne. Poczucie braku niezależności dodatkowo pogarsza ich samopoczucie. 

– Zebraliśmy ważny materiał dla miast, musimy jednak pamiętać, że tworząc miasto przyjazne seniorom nie zmusimy tych seniorów do korzystania z pełnej gamy udogodnień, rozwiązań, propozycji. Ja bym to porównał do sklepu z cukierkami, w którym mamy wybór. I to co wybierzemy zależy już od nas – podkreśla prof. Jan Kazak. 


 


 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca Autor komentarza: pacjent Pana Doktora Treść komentarza: Pytanie-do kogo mam sie teraz zapisac na kontrole po zawale,do Stajszczyka czy do Zalubskiego?.Prosze o termin wizyty.Robcie tak dalej,a my zrobimy z Wami porzadek. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:27 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama