Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 kwietnia 2026 23:24
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jeśli to było tegoroczne życzenie pani Elizy, to spełniło się tuż przed sylwestrem

I nadal się spełnia. Pani Eliza szuka śladów swojego wujka Jerzego Janowskiego. I znajduje... Odzew Czytelników na nasz apel przeszedł jej najśmielsze oczekiwania
Jeśli to było tegoroczne życzenie pani Elizy, to spełniło się tuż przed sylwestrem
Jeśli to było tegoroczne życzenie pani Elizy, to spełniło się tuż przed sylwestrem
Podziel się
Oceń

Dwa dni temu napisała do nas list z prośbą o pomoc. - Wpadłam na Państwa stronę na FB przypadkowo i pomyślałam, że chyba jesteście najbardziej poinformowani o tym, co się dzieje w okolicy.
 

Eliza Janowska jest z Warszawy jest genealogiem amatorem i bada historię swojej rodziny. 

- Przez wiele lat poszukiwałam miejsca pochówku mojego wujka Jerzego Janowskiego - opisuje. - I udało się. Został pochowany na cmentarzu w Oławie. Niestety, nie wiem, kto go pochował. Jerzy to fascynująca postać, esperantysta, harcerz, erudyta. Został ujęty w publikacji pana Krupskiego dotyczących kresowiaków oławskich. Poszukuję kogoś, kto znał Jerzego, kto opowie mi o ostatnich latach życia wuja.

Oto, co udało jej się ustalić do tej pory. Jerzy Janowski urodził się w 1919 roku we Lwowie. Był synem Walerii z Gallów Janowskiej i Bronisława Janowskiego. 

- Był wychowywany w domu otwartym - jak mówi, pani Eliza. - Waleria była fotografem,  miała dwa zakłady, właśnie w Limanowej i Białej (teraz to Bielsko-Biała). Urządzała w swoim domu prywatki dla młodzieży, spotkania, a jego nazywała Niuniusiem. Wujek był bardzo związany z matką, świadczą o tym kartki wysyłane do rodziny, a podpisane "Jerzy i Mamusia".

 Wkrótce potem cała rodzina przeprowadziła się w rodzinne strony jego matki Walerii, czyli do Limanowej. Po śmierci najbliższej rodziny, a zwłaszcza mamy, z którą był bardzo związany (mieszkał z nią, z babcią i dwiema siostrami matki), sprzedał wszystko i wyprowadził się do Oławy. Rodzina szacuje, że były to lata 80. lub początek 90. W Oławie Jerzy spędził resztę życia.

- Bardzo mi zależy, aby dowiedzieć się czegoś o ostatnich latach życia Jerzego - mówi pani Eliza. - Wiem, że miał dość dużą rodzinę, ale wojna sprawiła, że jej członkowie zostali rozsiani po całej Polsce i kontakt stopniowo się zacierał. Domyślam się, że Jerzy był samotny, a kawałek dalej we Wrocławiu mieszkała dość spora część rodziny i wzajemnie o sobie nie wiedzieli. Jerzy był niesamowitym człowiekiem, z pasją, szerokimi zainteresowaniami, był harcerzem, chodził po górach. Był przyrodnim bratem mojego ojca, dużo od niego starszym.

Jak się żali pani Eliza, w urzędach i instytucjach publicznych nie sposób się czegoś dowiedzieć oficjalnie, bo RODO. Gdy jednak zamieściliśmy informację o poszukiwaniach na naszym portalu TuOlawa.pl, rozwiązał się worek z wiadomościami.

- Bywał w Szkole Podstawowej nr 5 na akademiach - mówi pani Anna Merunowicz. - Zapraszała go na nie pani dyrektor Janina Warowa, często przesiadywał u niej w gabinecie. Był pogodny, szarmancki. Przez jakiś czas jadał obiady w szkolnej stołówce. Wydaje mi się, że był wtedy samotny, bez rodziny. Musiał wtedy mieszkać gdzieś niedaleko szkoły. A poznałam go z tego zdjęcia z harcerzami. 

W Oławie pan Jerzy mieszkał w bloku przy ul. Kasprowicza.

 

- Witam pani Elizo, byłam uczennicą prof. Janowskiego, uczył mnie biologii, uprawy roślin w Liceum Zawodowym w Jakubowicach koło Oławy - opisuje pani Alicja Zająć (z domu Stanasiuk), to bardzo ciekawa i barwna postać, z poczuciem humoru, doskonały pedagog i miły człowiek. Ostatnio pan Profesor był na zjeździe w tej szkole w 1999 r. Od wielu lat poruszał się z laseczką, życzę powodzenia w poszukiwaniach.

- W ostatnich latach życia często odwiedzał go mój wujek, niestety nieżyjący już Edmund Dądziak - napisała do nas Halina Luch. - Pomagał Panu Jerzemu podczas załatwiania spraw urzędowych. Wiem, że Pan Jerzy miał coś wspólnego z Bankiem Spółdzielczym, był chyba w Zarządzie SKO. Był też chyba związany ze szkołą w Jakubowicach, utrzymywał kontakty z harcerzami z drużyny harcerskiej ze Lwowa, w której działał przed wojną. Kilka razy z nim osobiście rozmawiałam o harcerstwie. Przekazał mi wykonane rysunki twórców harcerstwa i skautingu - do dzisiaj wiszą w siedzibie hufca. Rzeczywiście był wspaniałym erudytą. Szkoda, że mój wujek nie żyje - ponieważ często go odwiedzał, może by przekazał więcej informacji. Wiem, że dużo ze sobą rozmawiali, wymieniali się literaturą, czasopismami. Pan Jerzy do końca życia był osoba kontaktową i aktywną. Często przyjeżdżał do niego pan Jan. 

Tę informację potwierdziłem w innym źródle. To właśnie pan Jan urządził Jerzemu Janowskiemu pogrzeb i do dziś opiekuje się grobem. I to w zasadzie wszystko, co mogę na ten temat napisać. Skontaktowałem się z nim, ale nie chciał się ze mną spotkać, nie był zainteresowany rozmową, nie chciał, aby podawać jego numer pani Elizie Janowskiej, nie chciał także, aby podawać jego nazwisko w gazecie. Powiedział mi tylko, że nie zna żadnej rodziny Janowskich ani w Oławie, ani w Warszawie. Przyznał, że to on zorganizował pogrzeb wujka pani Elizy, opłacił grób i się nim opiekuje, ale nie odpowiedział na pytanie, czy on sam jest jego rodziną. Inna osoba z rodziny pana Jana powiedziała mi, że oni byli taką rodziną "przyszywaną", ale... bez szczegółów. Z krótkiej rozmowy telefonicznej, jaką miałem okazję odbyć z panem Janem, zanim ją zakończył, wywnioskowałem, że pod koniec życia wujek pani Elizy nie miał w Oławie rodziny, żył samotnie. I tyle. Jedyne, na co się zgodził, to tyle, że mogę mu podać numer telefonu do pani Elizy, ale czy z niego, skorzysta?

- Zobaczymy - mówi pani Eliza. - Nie będę nalegała, nie chcę niepokoić pana Jana. Zależy mi jedynie na wspomnieniach i bardzo cieszy mnie to, że ludzie dobrze wspominają Jerzego, że miał dobre życie.

 

Jerzy Kamiński

*

Jeśli ktoś miałby jakieś wspomnienia dotyczącego Jerzego Janowskiego, prosimy kierować je na adres [email protected] - przekażemy pani Elizie. Można też kontaktować się z redakcją pod numerem 605 996 556.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: MarekTreść komentarza: Tu nie chodzi o faktury tylko o to , że upylali trefny towarData dodania komentarza: 21.04.2026, 14:06Źródło komentarza: Pani Karolina ostrzega przed oszustamiAutor komentarza: KazikTreść komentarza: To samo mnie spotkalo w Oławie kolo galerii. Babka też chciala mi okazyjnie sprzedać agregat. Pogoniłem ją ...Data dodania komentarza: 21.04.2026, 13:09Źródło komentarza: Pani Karolina ostrzega przed oszustamiAutor komentarza: JacekTreść komentarza: Serdeczne gratulacje dla wszystkich Pań z KGW Wójcice. Jednym słowem: jak dbają, tak mają. Teraz KGW Wójcice stało się ambasadorem gminy Jelcz-Laskowice. Powodzenia!Data dodania komentarza: 21.04.2026, 12:04Źródło komentarza: KGW z Wójcic w radiu. Z pachnącym bochnem chlebaAutor komentarza: pis zeTreść komentarza: ponury gość z pis-uData dodania komentarza: 21.04.2026, 11:35Źródło komentarza: Koleje Dolnośląskie z najlepszym wynikiem w historii i wielkimi inwestycjami w tleAutor komentarza: cedeTreść komentarza: wiejski Redaktor to PiSze po wiejsku.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 11:32Źródło komentarza: Radna składa kilka interpelacjiAutor komentarza: polski pacjentTreść komentarza: Pielęgniarki teraz mają przyzwoite zarobki, nie mogą narzekać. Chyba, że chcą dogonić lekarzy w zarobkach. A pacjenci ? Poczekają.Data dodania komentarza: 21.04.2026, 11:29Źródło komentarza: Czarny tydzień w obronie pacjentów i przeciwko obecnej polityce finansowania
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama