W tym miesiącu Oławska Niedziela wspiera Wiesławę Prokop, dla której zbiórkę organizują też koleżanki i koledzy z pracy, czyli ze Szpitala Powiatowego w Oławie. Pani Wiesia pracowała w sterylizatorni.
Podczas styczniowej Oławskiej Niedzieli (25 stycznia pod Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie) całość opłat za stoiska trafi na pomoc dla niej. Dodatkowo Koleżanki i koledzy ze Szpitala będą mieli swoje stoisko, na którym sprzedawane będą domowe ciasta, żeby zebrać jeszcze więcej środków.

Jeśli chcesz pomóc, przyjdź, kup ciasto, bo Oławska Niedziela to nie tylko wydarzenie, to ludzie, którzy pomagają ludziom.
Oto opis zbiórki na SiePomaga.pl, gdzie koleżanki i koledzy ze szpitala zbierają pieniądze na leczenie pani Wiesi.
Wiesia to nasza koleżanka z pracy – ciepła, serdeczna i zawsze gotowa do pomocy. Niestety jej życie skomplikowało się na wielu poziomach, a ona sama została ze wszystkim zupełnie sama. Mieszka w wynajmowanym mieszkaniu, w październiku 2025 roku zmarł jej partner – jedyna osoba, z którą dzieliła codzienność i która pomagała jej przejść przez liczne problemy zdrowotne. Oprócz tego jej mama przebywa w ZOL-u, a niewielka emerytura pozwala jedynie na pokrycie kosztów pobytu. Poza mamą Wiesława nie ma już nikogo bliskiego.
Wiesia od wielu lat choruje na cukrzycę. W 2021 roku przeszła zawał serca, wszczepiono jej bypassy, a powikłaniem operacji było zakażenie gronkowcem złocistym. Oprócz tego cukrzyca doprowadziła do zaawansowanej miażdżycy, co z kolei spowodowało poważne niedokrwienie obu nóg. To wywołało zmiany martwicze, które objęły prawą i lewą stopę. Szukała nadziei tam, gdzie tylko się da, ale przeważnie słyszała tylko jedno rozwiązanie – amputacja!

Udało nam się jednak znaleźć klinikę Podos w Warszawie, która podjęła się leczenia i walki o uratowanie stóp Wiesławy. Choć straciła po dwa palce w każdej stopie, wciąż jest realna szansa, że zachowa możliwość samodzielnego chodzenia i życia bez protez. Głęboko wierzymy, że to się uda! Niestety leczenie jest bardzo kosztowne. Każda wizyta w klinice to wydatek około 2000–2500 złotych, a do tego dochodzą koszty dojazdów do Warszawy. Pierwsze tygodnie leczenia oznaczały aż dwie wizyty w tygodniu, dziś odbywają się raz w tygodniu, ale w dalszym ciągu są to kwoty przekraczające możliwości Wiesi i nasze.
Wiesława niebawem będzie miała operację, która ma na celu poprawę ukrwienia lewej nogi. To zabieg, który może jeszcze bardziej zwiększyć szanse na jej uratowanie. Jednak aby leczenie było skuteczne, musi być kontynuowane – rany wymagają stałej pielęgnacji i specjalistycznych opatrunków, a Wiesława coraz częściej potrzebuje również pomocy przy codziennych czynnościach.
Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda wpłata, nawet ta najmniejsza, realnie przybliża Wiesławę do zachowania samodzielności i życia bez amputacji, bez bólu i lęku o przyszłość. Dziękujemy za każdą formę wsparcia, dzięki Wam nasza koleżanka wie, że nie jest w tym wszystkim sama.
koledzy i koleżanki Wiesi
TU możesz pomóc od razu: https://www.siepomaga.pl/wieslawa-prokop







Napisz komentarz
Komentarze