Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 19:01
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Roku więzienia w zawieszeniu chce dla Karoliny P. prokurator

22 stycznia w Sądzie Rejonowym wysłuchaliśmy mów końcowych oskarżyciela i obrony w tej głośnej sprawie, którzy w zasadzie powtórzyli to, co słyszeliśmy już podczas procesu
Roku więzienia w zawieszeniu chce dla Karoliny P. prokurator
Sprawa jest głośna i kontrowersyjna, bo dotyczy działaczki prozwierzęcej z Jelcza-Laskowic oskarżonej o kradzież psa i znęcanie się nad nim
Podziel się
Oceń

Sprawa jest głośna i kontrowersyjna, bo dotyczy działaczki prozwierzęcej z Jelcza-Laskowic oskarżonej o kradzież psa i znęcanie się nad nim.

Przypomnijmy, że w marcu 2022 prokuratura postawiła Karolinie P. z Jelcz-Laskowic oraz Magdalenie Ł. trzy zarzuty. O kradzież psa Peruna z Ratowic (art. 278 par.1 kodeksu karnego), o czyny z art. 193 kk, czyli naruszenie miru domowego (wdarły się na cudzą posesję, zdemontowały ogrodzenie), oraz z art. 35 ust.1a Ustawy o ochronie zwierząt - znęcanie się nad psem, w tym przypadku poprzez bezprawny transport zwierzęcia, przewożenie go z miejsca na miejsce, bez ustalonego miejsca stałego pobytu i bez możliwości zaadoptowania się przez psa do nowych warunków. Proces szeroko relacjonowaliśmy.

Sąd na jednej z ostatnich rozpraw uprzedził o możliwości zmiany kwalifikacji czynu z kradzieży na przywłaszczenie. 

*

Na ostatniej rozprawie 22 stycznia 2026 prokurator Tomasz Grajcar zawnioskował o odrzucenie wszystkich nowych wniosków dowodowych, którymi pod koniec procesu obrona zasypała sąd. Zdaniem prokuratora te wnioski (pisaliśmy o nich wcześniej) zmierzały do przedłużenia postępowania lub nawet jego obejścia, bo z jednej strony miały dać odpowiedzi na pytania, które już w tym postępowaniu padły, z drugiej strony były dla rozstrzygnięcia w tej konkretnej sprawie po prostu niepotrzebne.  

Adwokat Karoliny P. mecenas Dominik Kłosobucki kategorycznie nie zgodził z tym, że ich wnioski szły w stronę przedłużania prawidłowego postępowania sądowego. - Nie zgadzam się z tym! - mówił obrońca i bronił zasadności wszystkich wniosków, a na koniec w całości je podtrzymał. 

Sędzia Dorota Grzywacz, prowadząca postępowanie, jeden po drugim oddaliła niemal 10 nowych wniosków dowodowych obrony, uzasadniając, na jakiej podstawie tak robi. Generalnie chodziło o to, że zdaniem sądu realizacja tych wniosków nie wniosłaby do sprawy nic nowego.

Wtedy głos zabrał prokurator Grajcar. 

- Wina oskarżonych nie budzi wątpliwości - mówił i uzasadniał, że w tym przypadku nie zostały spełnione żadne przesłanki prawidłowego odbioru interwencyjnego psa. Nie zgodził się też ze zdaniem sądu, że możliwe jest przekwalifikowanie zarzucanego czynu z "kradzieży" na "przywłaszczenie". - To sugerowałoby, że w którymś momencie oskarżone miały tego psa legalnie, a potem sobie przywłaszczyły - mówił prokurator. - Tymczasem tutaj od początku było to nielegalne.

Zdaniem prokuratury wszystkie zarzucane oskarżonym przestępstwa zostały udowodnione. Prokurator Grajcar przyznał, że sprawą interesują się inne organizacje prozwierzęce oraz media, więc wyrok jest ważny dla wielu osób czy środowisk. 

- Społeczeństwo musi wiedzieć, co wolno, a czego nie wolno w przypadku działania takich organizacji - mówił prokurator. Zawnioskował dla Karoliny P. za wszystkie trzy przewinienia łącznie karę roku pozbawienia wolności z zawieszeniem na 3 lata, nawiązkę 10 tys. zł na cele ochrony zwierząt oraz pięcioletni zakaz prowadzenia przez Karolinę P. działalności w stowarzyszeniach zajmujących się ochroną zwierząt. Jeżeli chodzi o Magdaleną Ł. prokurator zawnioskował o karę łączną 3 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem jej na 2 lata. 

Co na to obrońcy obu oskarżonych?

Nie zgodzili się, że postępowanie sądowe udowodniło jakąkolwiek winę. Ich zdaniem odbiór psa odbywał się zgodnie z prawem, bo pies przebywał w warunkach zagrażających jego zdrowiu lub życiu. - Jestem zdumiona opiniami biegłej, która nawet nie odniosła się do filmiku, który pokazuje, w jakim stanie był pies - mówiła obrończyni Magdaleny Ł. - Brak odniesienia się do tego jest szokujący. 

Jej zdaniem Magdalena Ł. zgodnie z posiadaną wiedzą i wieloletnim doświadczeniem oceniła stan psa jako bardzo zły i go po prostu ratowała. - Co potem się z nim zdarzyło, na to moja klientka nie miała wpływu - mówiła, wnosząc o uniewinnienie Magdaleny Ł. 

- Czuję się zdegustowany słowami prokuratora, że wyrok w tej sprawie ma być wysoki, by pokazać, jak mają działać organizacje prozwierzęce - mówił adwokat Dominik Kłobucki, obrońca Karoliny P. - Odbieram to tak, że wyrok ma być jak najwyższy, żeby je zastraszyć.

Obrońca długo dowodził, że jego klientka nie złamała prawa, bo nie weszła na teren prywatny, tylko wspólny dla wszystkich mieszkańców tego domu. - Współwłaściciel pozwolił wejść na ten teren, bo zwierzę cierpiało i trzeba było to przerwać. 

Dowodził, że nawet gdyby przyjąć linię prokuratora, że doszło do naruszenia miru domowego, to mieliśmy do czynienia z sytuacją "ratujmy dobro wyższe kosztem dobra niższego". - To zwierzę cierpiało, a oskarżone dokonały uzasadnionego odbioru interwencyjnego zwierzęcia, aby to cierpienie przerwać - mówił adwokat. - Sami biegli mieli wątpliwości, więc dlaczego mielibyśmy wymagać od oskarżonych, aby mogły w tamtym czasie i tamtych warunkach dokonać właściwej oceny stanu psa. To nie jest zwykły proces o kradzież. Sąd musi dokonać oceny każdego dowodu w tej sprawie. Nawet opinie biegłych podlegają ocenie, a ciężko polemizować ze zdjęciem czy nagraniem i z wypowiedziami świadków. Zwierzę cierpiało i wymagało odbioru, bo było zaniedbywane, na ławie oskarżonych zupełnie kto inny powinien zasiadać. Nie mamy tu do czynienia z popełnieniem czynu zabronionego. 

 Obrońca Karoliny P. wniósł o uniewinnienie swojej klientki od wszystkich zarzucanych jej czynów. 

 - To nie jest tak, że ktoś komuś pokaże filmik czy zdjęcie psa i już można go zabrać - zareagował na wypowiedź obrony prokurator. - Są pewne zasady. I to prawda, że ta kara, o którą wnoszę, ma odstraszać. Ma odstraszać organizacje, które działają w sposób nielegalny. Ma odstraszać od takich czynów. A co do miru domowego, to mieliśmy tu do czynienie z wejściem na teren posesji, a nawet została pokonana pewna przeszkoda (przęsło ogrodzenia - red.), aby tam wejść. To nie był ogólnodostępny trawnik czy podwórko, a... goście nie wchodzą przez płot.  

Wyrok w tej sprawie zapadnie na początku lutego. 

  

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

** 26.01.2026 16:47
Skoro to jakaś własność wielu mieszkańców. Wystarczy spytac czy pies wymagał ratunku, czy był zaniedbany. Jeśli ratowała psa to ją wypuscić.

Gość 26.01.2026 19:45
Nic nie ratowała, zabrali psa bezpodstawnie, mało tego psa nie ma, znikł ? To j tan z Amalia dla niej kara !!!

SpecjalistaOdWszystkiego 26.01.2026 14:23
Groteska. Ukradnę komuś telewizor z domu, a jak mnie złapią, będę tłumaczyć się, że działałem w ramach wyższej konieczności... bo oglądają TVN (czy Republikę, nieważne) i głupieją. I ja to wszystko w dobrej wierze.

Obserwator 26.01.2026 10:32
Czy Pani Karolina P jest prawnikiem? Też nie życzyłbym sobie wejścia na posesję,aby ktoś obcy użyczył moja własność bez wiedzy i pozwolenia.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Obywatel Treść komentarza: Jaka narodowwość? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:13 Źródło komentarza: Fałszywe zgłoszenie bójki i zniszczenia za blisko 14 tys. zł. 34-latek zatrzymany Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Chwila minęła.. a nawet dwa lata... i jakie efekty? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:53 Źródło komentarza: OŁAWA Ulica Cicha w błocie. Halo, jest tu jakiś zarządca? Autor komentarza: JANEK Treść komentarza: DRAMAT - proszę o natychmiastową interwencje u wykonawców. Każdy kto porusza się opisywanymi drogami dostrzega: bałagan, niewielką liczbę pracowników - co wpływa na tempo prac, brak logiki w poruszaniu się lewym pasem gdy prawy jest gotowy, brak remontu lewej nitki na trasie Oława - Janików, fatalna nawierzchnia przy mostach - kocie łby na (a idą opady). Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:15 Źródło komentarza: A co z nami, gdy zamkną trasę Oława-Janików? Będziemy odcięci od świata? Autor komentarza: * Treść komentarza: Brawo! Kolejny raz radny powiatowy zwraca się z petycjami dotyczącymi miasta. Szkoda, że tej aktywnej działalności pana radnego nie widać w powiecie. No ale cóż, nie po to się wybiera radnego do RP, żeby cokolwiek robił w powiecie. Takie życie. A do meritum. Kolejny raz pisze pan bezosobowo, że w „imieniu mieszkańców”. Proszę napisać czyim, konkretnie. Niech się okaże, czy rozmawiał pan z jakimkolwiek mieszkańcem, bo jakoś panu nie wierzę. A po drugie, jako długoletni pracownik PKP, proszę wszystkim wyjaśnić, jakie są procedury dotyczące załatwiania jakichkolwiek spraw związanych z koleją. Jakie są terminy, jak i z kim można się „dogadać”, kto się przyzna, że jest właścicielem terenu, kto podejmie i kiedy decyzję itd itp. Przecież pan wie jakim „betonem” jest firma pt. PKP. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 13:04 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać Autor komentarza: Nic? Treść komentarza: A co w tej sprawie zrobiła radna z PiS która mieszka tam w pobliżu? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 12:33 Źródło komentarza: Radny Drabiński: - Mieli dwa lata, żeby się dogadać Autor komentarza: Olka Treść komentarza: Ale, że jak? Ta pani zna moje wyniki badań?! To maja prywatna sprawa - masakra, jak tak można. Zaraz cała Oława będzie trąbić, że ten musi się leczyć na to, tamten na tamto....- super. Data dodania komentarza: 28.10.2026, 10:01 Źródło komentarza: Oławska Niedziela – Edycja Zdrowie! Bezpłatne badania profilaktyczne w sercu Oławy
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama