Piłka nożna | IV liga
0:1 - Piotr Kotyla (w 53 min.)
Oława
7 marca 2026. Widzów około 120.
Sędziowali
Łukasz Sobiło - arbiter główny, a wspomagali go asystenci - Michał Stefanowski i Borys Szanduła (wszyscy KS Legnica).
Żółte kartki
Kacper Opatowski (w 64 min.), Vladyslav Shvets (66), Błażej Chouwer (67), Jakub Wandel (78) i Tomasz Wroński (86).
***
MGKS "Moto-Jelcz" Oława
Lubecki - Kaliszczak, Krzyśków, Urysz, Opatowski (70 Wandel) - Dobkowski (55 Fyk), Roubut, Danielik, Matusik (75 B.Kowalski), Błaszczyk (70 Samochko) - Celuch.
MKS "Piast" Żmigród
Zabielski - Aramowicz, Chouwer, Filiński, Maksymenko - Gołębiowski, Shvets, Kotyla (82 Wroński), Sołtyński (75 Oberc) - Pytlik (80 Sztylka), Wojciechowski (78 Łukaszewski).
***
Pierwszy wiosenny pojedynek nie przyciągnął zbyt wielu kibiców na oławski stadion. Jednym z powodów jest wprowadzenie biletów wstępu. Wielu młodych kibiców było tym zaskoczonych i musiało zawrócić sprzed bramy wejściowej.
Kadra "Moto-Jelcza" poszerzyła się o sześciu nowych zawodników: Oskar Fyk ("Świdniczanka" Świdnik), Danylo Samochko (KKS "Granica" Kętrzyn), Bartosz Kowalski (MKS Siechnice), Dawid Kowalski i Michał Faliński (obaj "Olympic" Wrocław) oraz Nazar Butenko ("Opolanin" Opole Lubelskie). Trzech pierwszych zadebiutowało w meczu z "Piastem" Żmigród, wchodząc na boisko w drugiej połowie. Pozostali muszą jeszcze poczekać na swoją kolej.
Mecz rozpoczął się od walki w środku pola. W 13 minucie Mateusz Dobkowski dośrodkował do Damiana Celucha, który główkował niecelnie. Kilka minut później Maciej Matusik przegrał pojedynek z bramkarzem gości przed polem karnym. Żmigrodzianie mieli pierwszą okazję podbramkową w 23 minucie, gdy Bartosz Lubecki wybił piłkę na róg po rzucie wolnym. Po chwili Piotr Kotyla został sfaulowany na polu karnym i sędzia odgwizdał rzut karny. Świetną interwencją popisał się oławski golkiper broniąc strzał Tomasza Wojciechowskiego z jedenastki.
W 30 minucie Michał Kaliszczak dośrodkował na pole karne, a Damian Celuch zderzył się z interweniującym bramkarzem gości. Przed przerwą Piotr Zabielski obronił uderzenie Macieja Matusika z dystansu, a w rewanżu Bartosz Lubecki sparował strzał Marcina Gołębiowskiego.
Zaraz po przerwie Mateusz Dobkowski wrzucił piłkę z autu w pole karne gości, a Tomasz Filiński o mało co główką nie przelobował swojego bramkarza. W 53 minucie Kacper Urysz przegrał pojedynek z Piotrem Kotylą, który wbiegł w pole karne i silnym strzałem zdobył zwycięskiego gola. Oławianie próbowali wyrównać, ale robili to nieskutecznie. Najpierw Damian Celuch główkował po dośrodkowaniu Oskara Fyka, ale bramkarz gości złapał piłkę tuż przed linią bramkową. Później Danylo Samochko silnie uderzył z dystansu, ale piłka poszybowała nad bramką.
W doliczonym czasie goście mogli zdobyć drugiego gola. Tomasz Wroński wyprzedził wybiegającego Bartosza Lubeckiego, ale Jakub Wandel wybił piłkę zmierzającą do bramki.







Napisz komentarz
Komentarze