Turniej półfinałowy zostanie rozegrany w Centrum Sportu i Rekreacji w dniach 24-26 kwietnia. Bilety można kupować w recepcji Centrum Sportu i Rekreacji. Cena - 20 zł za jeden dzień (dwa mecze). Szczegóły na plakacie niżej.
***
- Spodziewałeś się, że dojdziecie w tym sezonie tak daleko?
- Ani trochę. Moja historia jest taka, że rok wcześniej grałem w Głogowie i nie byłem tam ważnym zawodnikiem. Wszystko urodziło się w trakcie tego sezonu. Jako drużyna z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej, myślę, że niektórzy w klubie brali pod uwagę, że możemy zajść daleko, ale chyba nie aż tak. Jest to więc w pewnym sensie niesamowite, bo może nie z niczego, ale startując z niewielkich oczekiwań, zrobiliśmy naprawdę świetny wynik.
- Stałeś się w trakcie sezonu liderem tego zespołu - to też cię zaskoczyło?
- Nie spodziewałem się, że wydarzy się to tak szybko, ale mocno na to pracowałem. Wierzyłem, że prędzej czy później stanę się zawodnikiem, który będzie coś znaczył w drużynie, w której gra.
- Wspomniałeś, że na początku sezonu wielkich oczekiwań nie było, ale one w trakcie sezonu się pojawiły. Czujecie, że wraz z dobrymi wynikami presja rośnie?
- Na pewno tak, choć staramy się to wyrzucić z głowy, bo na boisku nam to nie pomoże. Robimy wszystko, by tej presji nie czuć. Wiemy, że stawka jest wysoka, ale chcemy robić swoje, nie zaprzątając sobie głowy czynnikami, na które nie mamy wpływu. To świetne, że presja się pojawia, bo to oznacza, że gramy dobrze, wygrywamy, a apetyt kibiców rośnie.
- Jaki był przełomowy moment tego sezonu?
- Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest pucharowe starcie z GKS-em Katowice. Nasza forma rosła od początku sezonu, ale to właśnie po tym meczu zobaczyliśmy, że potrafimy grać naprawdę dobrze i że może być jeszcze lepiej. Cały okres w okolicach listopada i grudnia 2025 był dla nas bardzo dobry. Urośliśmy wtedy i tak naprawdę uwierzyliśmy w siebie, zintegrowaliśmy się jako grupa i to wszystko przełożyło się na dalszą część sezonu.
- Turniej półfinałowy zagracie w Centrum Sportu i Rekreacji. Trudno sobie wyobrazić lepszy scenariusz niż najważniejsze mecze sezonu ze wsparciem licznie zgromadzonych kibiców...
- Granie u siebie z jednej strony dokłada dodatkowej presji, ale z drugiej wiemy, że może nam to pomóc. Znamy swoją halę, nie musimy jechać na drugi koniec Polski, wiemy, jakie wsparcie mogą dać nam kibice, więc cieszymy się, że tak to się ułożyło. Przed nami bardzo trudne mecze, trenerzy dokładnie przeanalizowali naszych rywali, ale skupiamy się przede wszystkim na sobie, bo to jest najważniejsze. Wierzę, że zrobimy swoje, będziemy się bawić tym weekendem i przeżyjemy niesamowite chwile.








Napisz komentarz
Komentarze