Do zdarzenia doszło w miniony piątek (22 maja br.) w jednym z banków znajdujących się na terenie miasta. Pracownicy placówki zwrócili uwagę na starszą kobietę, która zachowywała się nerwowo i komunikowała się za pomocą krótkich wiadomości zapisywanych na kartkach papieru.
Podczas wizyty seniorka pokazała pracownicy kartkę z informacją: „Jestem obserwowana”. Jednocześnie przez cały czas prowadziła rozmowę telefoniczną i – zgodnie z poleceniami oszustów – nie mogła się rozłączyć. Czujna reakcja pracowników banku sprawiła, że natychmiast powiadomiono Policję.
Jak ustalili funkcjonariusze, kobieta została zmanipulowana przez mężczyzn podających się za pracowników banku, BIK oraz policjantów z wydziału cyberprzestępczości. Oszuści przekonywali seniorkę, że ktoś zaciągnął na jej dane kredyt i aby „zabezpieczyć środki”, musi wypłacić pieniądze i przekazać je na tzw. bezpieczne konto.
70-latka początkowo wykonywała polecenia rozmówców i zaciągnęła kredyt internetowy, jednak dzięki swojej ostrożności oraz wcześniejszej wiedzy na temat metod działania oszustów nie przekazała pieniędzy przestępcom. W pewnym momencie zorientowała się, że może mieć do czynienia z próbą wyłudzenia i mimo dalszych nacisków ze strony oszustów zakończyła rozmowę.
Na słowa uznania zasługują również pracownicy banku, którzy wykazali się profesjonalizmem i czujnością. To właśnie szybka reakcja i współpraca z Policją pozwoliły zapobiec utracie oszczędności.
Policja apeluje i przypomina:
- Policja, banki ani pracownicy BIK nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy na „bezpieczne konto”.
- Nigdy nie działajmy pod presją czasu i emocji.
- W przypadku podejrzanych telefonów należy natychmiast się rozłączyć i skontaktować z rodziną lub Policją.
- Rozmawiajmy z seniorami o metodach działania oszustów i ostrzegajmy bliskich przed manipulacją.
Dzięki edukacji, spotkaniom profilaktycznym i rozwadze mieszkańców coraz więcej prób oszustw kończy się fiaskiem.







Napisz komentarz
Komentarze