20 czerwca o 17:00 - informują organizatorzy - startuje Festyn Wśród Motyli - i to z pokazem, który udowodni Wam, że granica między czarowaniem a nauką jest... bardzo płynna. Dosłownie. Bo ciekły azot płynie. A motyle? Motyle to najlepszy dowód na to, że Natura sama nie może się zdecydować, czy woli magię czy naukę. Gąsienica zamyka się w kokonie i wychodzi z niego jako zupełnie inne stworzenie - biochemia? Tak. Cud? Też tak. Mickiewicz pisał o „szkiełku i oku" - zimnej, uczonej obserwacji, która podobno zabija czar. No cóż, Adam nigdy nie widział, jak w −196°C zamarza żywy kwiat i rozsypuje się w proch od jednego uderzenia. Podejrzewamy, że odłożyłby szkiełko i po prostu stał z otwartą buzią - jak wszyscy my. Clarke z kolei stwierdził wprost: „wystarczająco zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii". I trudno się nie zgodzić, gdy widzisz, jak z wiadra wody wylewa się lodowa mgła pełzająca po ziemi - niczym w scenie z Harrego Pottera - tyle że bez różdżki, za to z fizyką gazów w roli głównej. A skoro przy Harrym jesteśmy - Hermiona Granger przez całą serię tłumaczyła, że magia rządzi się swoimi prawami, ma logikę i wymaga nauki. Szaleni Naukowcy dokładnie to samo mówią o ciekłym azocie. Przypadek? Nie sądzimy...
Co zobaczycie 20 czerwca o 17:00?
Błyskawiczne zamrażanie kwiatów i owoców w −196°C
Kruszenie zamrożonych przedmiotów jednym uderzeniem.
Ogromne obłoki pary buchające w powietrze.
Lodową mgłę z suchego lodu (−78,5°C!).
Fizykę gazów w najczystszej - i najbardziej widowiskowej - postaci
Tak jak motyl zaczyna od kokonu - tak Festyn Wśród Motyli zaczyna się od eksplozji nauki i zachwytu. Najlepsze wejście w magiczne popołudnie, jakie możemy sobie wyobrazić. Szkiełko i oko - zapraszamy. Otwarta buzia ze zdumienia - gwarantowana.
Na plakacie znacznie więcej atrakcji:







Napisz komentarz
Komentarze