Oława
Na ulicy Różanej obowiązuje zakaz jazdy samochodów powyżej 20 ton. Zakaz nie obowiązuje jednak na krótkim odcinku o długości 80 metrów, by samochody ciężarowe mogły dojechać do bocznicy kolejowej.
Mieszkający ul. Różanej twierdzą, że zakaz ruchu obowiązujący na wyłączonej części ulicy jest często łamany przez kierowców ciężarówek, którzy dojeżdżają tędy do pobliskich firm, w tym do zakładów Electrolux. - Ulica jest wąska, przejazd przez nią dodatkowo ograniczają stojące wzdłuż samochody, a także wyjeżdżający z parkingu ciężarówki, które mimo zakazu tu wjeżdżają, jeżdżą po krawężnikach i studzienkach kanalizacyjnych, a te są już stare i tak wiele razy były już niszczone i klejone, że nie spełniają swojej roli - mówią mieszkańcy. - Nasze posesje są niżej niż droga, więc przy każdym większym deszczu zalewa nam podwórka, a zdarza się też, że i piwnice.
Zdaniem mieszkańców problem można by zniwelować albo zmniejszyć, gdyby na skrzyżowaniu ulic Różanej, Spacerowej i Sikorskiego do istniejących już znaków informacyjnych dołożyć jeszcze jeden informujący o tym, że zjazd do firmy Electrolux jest dalej, czyli na Rondzie Ofiar Katynia. Tam taki znak z nazwą firmy i strzałką kierującą już stoi, a taki sam przydałby się na wspomnianym skrzyżowaniu, by dać jasny komunikat kierowcom ciężarówek jadących od strony ulicy Spacerowej, bo gdy jadą kierując się GPS, to on może wskazywać im Różaną i mimo istniejących znaków skręcają, a wycofać się trudno, bo droga jest wąska.
Mieszkańców dziwi, że na łamanie przepisów nie reaguje Straż Miejska. Przy wjeździe na ul. Różną oraz na przyległym parkingu są bowiem kamery włączone do systemu miejskiego monitoringu. - Nie widzą, co tu się dzieje, nikt tych kamer nie sprawdza? - pytają retorycznie.

Paweł Gardyjan z SM w Oławie tłumaczy, że Straż Miejska nie ma uprawnień, które pozwalają im interweniować w tego typu przypadkach naruszenia przepisów drogowych. Straż może karać kierowców tylko za złe parkowanie i naruszenie zakazu wynikającego ze znaku B1, tj. zakaz ruchu w obu kierunkach. Za łamanie innych przepisów drogowych może karać tylko policja. Musi jednak wiedzieć, że do takiego naruszenia przepisów doszło. Gardyjan przypomina, że kiedyś na ul. Nowy Otok był problem z samochodami ciężarowym, mieszkańcy zgłaszali to na policję, policjanci sprawdzali to na miejskim monitoringu i problem rozwiązano. O łamaniu przepisów drogowych policję informuje też SM, jeżeli takowe zauważy, ale jeżeli chodzi o ulicę Różaną i problemy z łamiącymi zakaz ciężarówkami to... - Pierwszy raz słyszę o tym problemie - mówi Gardyjan. - Żaden z mieszkańców nam tego nie zgłaszał i nie zauważyliśmy takiego problemu na monitoringu.
Co do dodatkowego znaku informacyjnego na skrzyżowaniu ulic Różanej, Spacerowej i Sikorskiego nie może go postawić ani Zarząd Dróg Miejskich i Zieleni w Oławie, ani Powiatowy Zarząd Drogowy, gdyż nie jest to znak dotyczący ruchu drogowego, a znak reklamowy konkretnej firmy - tłumaczy Dariusz Poślad, dyrektor ZDMiZ. Według niego skrzyżowanie i droga są obecnie dobrze oznakowane, znak z informacją, że zakaz wjazdu ciężkich samochodów nie obowiązuje tylko na długości 80 metrów, jest widoczny, więc gdy kierujący ciężarówkami mimo to przejeżdżają ul. Różaną, robią to na własną odpowiedzialność - mówi dyrektor Poślad i dodaje, że są to raczej incydentalne zdarzenia.
Firm w okolicy Różanej, do których przyjeżdżają ciężarówki z różnych stron kraju, jest kilka, ale jeżeli znak informujący o kierunku zjazdu do firmy Electrolux ma pomóc mieszkańcom, to - informuje nas pracownik Electroluksa - firma umieści przy skrzyżowaniu ulic Różanej, Spacerowej i Sikorskiego taki znak wskazujący kierunek jazdy do ich siedziby, jeżeli właściciel drogi, tj. Powiatowy Zarząd Drogowy, wyrazi na to zgodę.


Napisz komentarz
Komentarze