Raport o stanie gminy Jelcz-Laskowice za 2025 rok obrazuje stabilną sytuację finansową samorządu. Miniony rok zamknął się dochodami na poziomie ponad 198,3 mln zł, co stanowiło ponad 100% planu, oraz wydatkami rzędu 202,1 mln zł, zrealizowanymi w 88%.
Kluczowe działania inwestycyjne w 2025 roku skupiały się na infrastrukturze edukacyjnej, komunalnej i rekreacyjnej. Najbardziej kosztownymi zadaniami zrealizowanymi z budżetu były: rozbudowa szkoły podstawowej na Osiedlu Laskowice (11,7 mln zł), budowa kanalizacji sanitarnej w Biskupicach Oławskich (ponad 7,5 mln zł), zagospodarowanie centrum miasta poprzez budowę obszernego Parku Miejskiego (6,4 mln zł) oraz budowa zadaszonego boiska wielofunkcyjnego przy PSP nr 3 (4,1 mln zł). Istotnym odciążeniem dla gminnej kasy były przy tym skutecznie pozyskiwane fundusze zewnętrzne - samorząd realizował projekty, w których wartość samych tylko dofinansowań przekroczyła 14,5 mln zł.
Raport podkreśla również konsekwentną aktywność władz w sferze prospołecznej i ekologicznej. Gmina kontynuowała m.in. Program Ograniczania Niskiej Emisji, przeznaczając ponad 400 tys. zł na dotacje do wymiany 37 pieców, oraz z sukcesem wdrożyła kolejną edycję Budżetu Obywatelskiego z pulą 1,4 mln zł, w ramach którego do realizacji wybrano 6 projektów. Ogólne wnioski płynące z dokumentu wskazują na to, że gmina Jelcz-Laskowice rozwija się w sposób zrównoważony, zachowuje pełne bezpieczeństwo wskaźników zadłużenia na kolejne lata i systematycznie inwestuje w poprawę jakości życia mieszkańców.
Głos zabrał Dawid Topol, przedstawiciel firmy Delta Partner, która na zlecenie gminy, przygotowała raport: - Nie chcę powiedzieć, że jest idealnie, ale rzadko się zdarza, że gmina ma więcej mieszkańców niż miała, a u państwa się to dzieje. O ile przyrost naturalny jest ujemny, bo zgodnie z ogólnopolską tendencją więcej osób umiera, niż się rodzi, to u państwa mimo wszystko mieszkańców przybywa. Skończyli państwo ubiegły rok z nadwyżką budżetową, choć planowany był deficyt. Przybyło u państwa podmiotów gospodarczych - siedem to nie jest wielka liczba, ale warto to zauważyć. Z rzeczy, które teoretycznie mogłyby zaniepokoić, to liczba wypadków i kolizji drogowych, bo mamy tu wzrost o 66%, ale trzeba sobie powiedzieć, że chodzi o wzrost z trzech do pięciu. Na terenie gminy w ubiegłym roku wymieniono mniej indywidualnych źródeł ciepła na niskoemisyjne niż rok wcześniej, ale z drugiej strony zutylizowano o kilkanaście ton więcej odpadów zawierających azbest. Coraz lepiej radzicie sobie jako społeczność z gospodarowaniem odpadami komunalnymi. (...) Troszeczkę więcej wydano w MOPS-ie na zasiłki stałe i okresowe. Zorganizowano całkiem sporo imprez kulturalnych - ponad 100. Porównując przez pryzmat innych gmin, to naprawdę dobry wynik. Budżet obywatelski sprawdza się coraz lepiej; choć w głosowaniu wzięło udział mniej mieszkańców, to wydatkowano 200 tys. zł więcej, a inwestycje cieszą się dużym powodzeniem. Plan dochodów gminy utrzymał się na zakładanym poziomie. O 20% wzrosły wpływy z podatków od nieruchomości i to jest dobry wskaźnik. Ubiegły rok był dla państwa jako Rady Miejskiej trochę bardziej pracowity niż rok wcześniej. Kluczowe były uchwały o powołaniu straży miejskiej (tę uchwałę akurat kilka miesięcy później uchylono, na co sporządzający raport uwagi nie zwrócił - przyp. red) i o zamknięciu Publicznej Szkoły Podstawowej w Wójcicach. (...) Przeznaczono 407 tysięcy na program niskiej emisji. Widać wzrost odpadów biodegradowalnych, a na PSZOK-u odnotowano prawie 40-procentowy wzrost oddawanych śmieci przy jednoczesnej mniejszej masie zebranych odpadów wielkogabarytowych. To są pokrótce najważniejsze rzeczy. Jakie są zalecenia? Oby dalej udawało się pozyskiwać środki zewnętrzne. Zrealizowano 68 projektów w zeszłym roku. Warto stawiać na ograniczanie kosztów funkcjonowania samorządów głównie tam, gdzie można jeszcze ograniczyć koszty zużycia energii, poprzez termomodernizacje i odnawialne źródła energii.
Demografia i obcokrajowcy
Jako pierwszy z radnych głos zabrał Tomasz Rygielski z "Nowej Generacji", zwracając uwagę na trendy demograficzne. - W ogólnym ujęciu w mieście liczba mieszkańców zmniejszyła się o 1,5%, a na obszarach wiejskich wzrosła o 3,1%. Widzimy pewien kierunek - gmina powinna dynamiczniej uwzględniać rozwój obszarów wiejskich.
Burmistrz Piotr Stajszczyk tonował te nastroje, wskazując na ułomność danych Głównego Urzędu Statystycznego, na których opiera się raport. - Algorytmy są tworzone na podstawie spisu ludności z 2021 roku. W 2022 wybuchła wojna i wiele osób osiedliło się u nas. Te osoby nie są uwzględnione w statystykach - tłumaczył, dodając że gmina nie zapomina o wsiach, a realizacja kanalizacji w Wójcicach jest planowana, jednak zależy od pozyskania środków zewnętrznych. Wiceburmistrz Mariusz Hass dodał z kolei, że miasto wciąż skupia 63% populacji gminy.
Radny Rygielski poruszył również kwestię oświaty, wytykając, że formalna likwidacja szkoły w Wójcicach miała przynieść oszczędności, tymczasem koszty dowozu uczniów wzrosły o 315 tysięcy złotych. Burmistrz Stajszczyk szybko sprostował, że kwota ta przede wszystkim wynika ze wzrostu kosztów transportu dzieci z niepełnosprawnościami specjalistycznymi busami.
Wątek szkolny podjął też Krzysztof Skrzydłowski (Nowa Generacja). Zauważył, że na 2300 uczniów w gminie, aż 530 to obcokrajowcy.
- Co czwarty uczeń nie jest obywatelem Polski. Czy w związku z tym docierają sygnały, że spada efektywność nauczania? - dopytywał.
W obronie uczniów z zagranicy stanowczo stanął wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Tadeusz Babski (Koalicja dla Jelcza-Laskowic): - Nie mamy badań, które mówią o wpływie cudzoziemców na obniżanie poziomu edukacji. W zeszłym roku byłem wychowawcą klasy polsko-ukraińskiej w szkole zawodowej i dzieci ukraińskie na łeb biły te dzieci polskie, jeśli chodzi o średnią z edukacji i frekwencję. To samo dotyczy ponad 1000 cudzoziemców zatrudnionych legalnie w gminie. Z czego byśmy te inwestycje robili, jeśli nie z ich podatków?
Weronika Kuszyk (Wspólnota Samorządowa Lokalnych Patriotów) zwróciła z kolei uwagę na spadek liczby urodzeń: - Będziemy się mierzyć z tym, że liczba dzieci będzie coraz mniejsza. Z drugiej strony mamy tendencję do przyrostu emerytów. Musimy pomyśleć nad domem seniora, o którym mówi Rada Seniora.
Śmieciowy ból głowy
Tematem, który zdominował sporą część sesji, była gospodarka odpadami. Tomasz Rygielski wskazał na ogromny, bo aż 54-procentowy wzrost ilości oddawanych odpadów wielkogabarytowych na PSZOK-u oraz spadek o 37% odpadów segregowanych.
Wiceburmistrz Mariusz Hass tłumaczył, że na mniejszą wagę segregowanych śmieci wpłynął m.in. ogólnopolski system kaucyjny. Natomiast problem z PSZOK-iem może mieć źródło poza gminą.
- Sąsiednia gmina nie posiada PSZOK-u, a mamy sygnały, że pojawiają się u nas mieszkańcy, którzy próbują dostarczać nam odpady - mówił Hass. - Chcemy wykorzystać do uszczelnienia kartę mieszkańca. Dodał, że ściągalność opłat znacząco wzrosła i w ciągu roku przybyło ponad 1000 nowych deklaracji śmieciowych.
Radny Krzysztof Skrzydłowski nie dawał jednak za wygraną, zestawiając opłaty śmieciowe z drastycznym wzrostem zużycia wody (z 50 do 90 metrów sześciennych na mieszkańca w ciągu kilku lat).
- Zakładam, że zużycie nie wynika z tego, że średnio mieszkaniec myje się dwa razy więcej, tylko tych mieszkańców jest proporcjonalnie więcej - zwracał uwagę Skrzydłowski. Wiceburmistrz Hass odpowiadał, że należy porównywać konkretne lata i zapowiedział, że jeśli uszczelnienie systemu (zwłaszcza w zabudowie wielorodzinnej) nie przyniesie dalszych efektów, gmina będzie musiała rozważyć powrót do naliczania opłat za śmieci od zużycia wody. Podkreślał jednak, że w ostatnich latach gmina osiągnęła wiele sukcesów w temacie uszczelnienia systemu, który na ten moment w końcu się bilansuje, ale pod znakiem zapytania pozostaje, jak będzie to wyglądało w przyszłości.
Przewodniczący Jacek Załubski pochwalił działania urzędu w tym zakresie.
Budżet Obywatelski, inwestycje i bezpieczeństwo
Tomasz Rygielski i Błażej Telążka zwrócili uwagę na 19-procentowy spadek frekwencji w głosowaniu na Budżet Obywatelski, zwłaszcza wśród młodzieży. Telążka zarzucał też, że gminie zdarza się realizować zwycięskie projekty w okrojonym zakresie, ze względu na niedoszacowanie kosztów.
Burmistrz Stajszczyk odbijał piłeczkę: - Gdybyśmy literalnie chcieli podejść do projektów, to wiele z nich już na wstępie musielibyśmy wykreślić, bo są to inwestycje dość duże. W niektórych sytuacjach rozmawiamy z autorami projektów o zmianie zakresu realizacji, by mimo wszystko te inwestycje dokończyć.
Przewodniczący Załubski dodał, że BO wreszcie przestał służyć do "łatania dziur podstawowych w infrastrukturze", a stał się narzędziem podnoszącym estetykę miasta. Zmiany w regulaminie chwalił też Łukasz Gnadkiewicz (Wspólnota Samorządowa Lokalnych Patriotów), zauważając, że dzięki nim wsie mają realne szanse na wygraną.
Krzysztof Skrzydłowski, komentując duże inwestycje, takie jak rozbudowa szkoły, budowa parku czy hali przy szkole, wbijał szpilkę włodarzom: - Chwalimy się inwestycjami poprzedniej rady i poprzedniej władzy. Marzy mi się, żeby w kolejnych raportach pojawiła się budowa Miejsko-Gminnego Centrum Kultury w centrum miasta. Burmistrz odparł, że to w tej kadencji zabezpieczono strategiczne działki pod tę inwestycję, odrzucając plany deweloperskie i tajemniczo zapowiedział dalsze działania w tej sprawie.
W kwestiach ekologicznych i dotacyjnych padły pytania o wymianę "kopciuchów". Program wyraźnie wyhamował, co wiceburmistrz Hass tłumaczył nasyceniem rynku oraz zmianami w rządowym programie "Czyste Powietrze".
Odpowiadając z kolei na pytania Skrzydłowskiego o nierozliczone 85 tys. zł dotacji dla Jelczańskiej Akademii Orła, Hass poinformował krótko: - Poszło wezwanie do zwrotu, tytuł wykonawczy będzie wystawiony.
Nie zabrakło też dyskusji o bezpieczeństwie. Tomasz Rygielski zaniepokoił się drastycznym wzrostem liczby Niebieskich Kart. Przewodniczący Załubski ocenił to jednak jako zjawisko paradoksalnie pozytywne - świadczące o braku obojętności świadków i większej skuteczności policji, a niekoniecznie o eskalacji samej przemocy. Krzysztof Skrzydłowski z ulgą odnotował wycofanie się samorządu z powołania Straży Miejskiej. Z kolei Marek Starczewski (WSLP) chwalił obszerny zapis o bezpieczeństwie i obronie cywilnej. Podkreślił też wagę działań burmistrza na rzecz rozbudowy fabryki spółki Jelcz.
Podsumowując wielogodzinną debatę nad gąszczem statystyk, autor dokumentu, Dawid Topol z firmy Delta Partner, przypomniał: – Raport to jest zdjęcie gminy na dzień 31 grudnia 2025 roku, ale składa się z kilku klisz z różnych źródeł. To jest fotografia, która czasem może wydawać się niespójna.
Całość optymistycznie spiął przewodniczący Jacek Załubski, przypominając o 3. miejscu Jelcza-Laskowic w ogólnopolskim rankingu finansowym samorządów. - Osiągnięcie tak wysokiej skuteczności to efekt ciężkiej i codziennej pracy burmistrza, zastępców i urzędników - skwitował, dziękując za współpracę w minionym roku.

Napisz komentarz
Komentarze