Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 15:06
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Takie rzeczy rodzą się tylko z pasji (GALERIA)

Pałac w Jakubowicach znów ożył. Tym razem dzięki obrazom leśnika i opowieściom jego kolegi podróżnika-amatora, który wyjątkowo upodobał sobie wschodnie krańce mapy świata
Takie rzeczy rodzą się tylko z pasji (GALERIA)
Grzegorz Pietruńko opowuiada o swoich ikonach

Autor: wioletta kamińska

Podziel się
Oceń

Zapoczątkowany w minionym roku przez wicewójt Helenę Masło cykl pod hasłem "Spotkania i Opowieści" miał i ma, bo jest kontynuowany, dwa cele - "ożywić" nieużywany  od lat pałac w Jakubowicach, i prezentację lokalnych artystów oraz ciekawych ludzi oraz ich pasji. 

I tak oto w niedzielę 2 sierpnia w murach tego wyjątkowego miejsca gościli wyjątkowi goście. Pierwszym był Grzegorz Pietruńko, z wykształcenia i zawodu leśnik, obecny nadleśniczy Nadleśnictwa Oława, a od najmłodszych lat pasjonat malarstwa, a szczególnie leśnych pejzaży, zwierząt oraz ptactwa. 

 - Czuję się zwolniony z obowiązku opowiadania państwu tego, co autor miał na myśli, bo to widać  - powiedział z uśmiechem poproszony o kilka słów prezentacji swojego malarstwa oraz osoby. - Jestem malarzem amatorem. Nie kończyłem żadnej szkoły artystycznej. To, co państwo tu widzicie, jest wynikiem własnej inwencji twórczej, pasji i obserwacji przyrody. Można powiedzieć, że to druga strona mojej pracy jako leśnika czy myśliwego, bo od ponad 30 lat należę do Polskiego Związku Łowieckiego, a jak widać łowiectwo to nie tylko polowania, ale też wielka sfera kultury łowieckiej. Na wielu moich obrazach jest zwierzyna, którą widzimy na polach czy w lasach.

Pan Grzegorz maluje w kilku technikach. Obecnie jego ulubioną są akryle. Gdy zaczynał malować, jeszcze jako student, lubował się w olejach. Swój pierwszy obraz namalował na... dnie szuflady. W akademiku właśnie wymieniali meble, a że dostał w prezencie farby olejne, to wykorzystał wolny weekend i przygotowaną do wyrzucenia szufladę. Spodobało mu się, więc zaczął malować częściej i więcej. Wtedy wiązało się to też z własnoręcznym przygotowywaniem blejtramów i płócien - dzisiaj jest dużo łatwiej, bo można  sobie kupić gotowe podobrazia. Wiele obrazów z tamtych czasów zachował i część z nich  można było zobaczyć na wystawie w pałacu obok bardziej współczesnych akryli i nowinki, która wyszła spod, w tym wypadku można by rzec, "pióra" artysty. 

- Ikonopisarstwem zajmuję się od kilku lat i ci, którzy już się z tym spotkali, wiedzą, że ikon się nie maluje, a pisze, nie wymyśla, a przenosi z tradycyjnych pierwowzorów - tłumaczy Grzegorz Pietruńsko i dodaje, że wyjątkiem prezentowanym na wystawie jest "Chrystus pasyjny". - To moja wizja połączenia obrazu z ikoną. 

Nie liczył, ile obrazów namalował w życiu, ale na pewno były ich setki, a to, co można było zobaczyć w Jakubowicach, to jedynie mały wycinek jego pasji. Na co dzień część z obrazów można zobaczyć odwiedzając np. siedzibę Nadleśnictwa Oława. 

 Drugim z gości niedzielnego popołudnia w Jakubowickim pałacu był Marek Matyjaszczyk, też amator - jak sam o sobie mówił - tyle że podróżowania, bo to jest jego pasja, którą realizuje z myślą o zaspokajaniu własnych potrzeb, a jej najciekawszym elementem są spotkania z ciekawymi ludźmi i przygodami. 

- Wiele miejsc najpierw znamy z opowieści czy opisów, każdy inaczej je sobie wtedy  wyobraża, przez co w rzeczywistości okazuje się, że są przereklamowane. Nie wszystkie i nie zawsze, ale tak bywa - mówi. - Dlatego dla mnie w podróżowaniu najważniejsza jest droga i ludzie, których na niej spotykam. Owszem, wyruszając w podróż mam plan, ale zwykle jest on tylko zarysem, punktami, do których niekoniecznie muszę dotrzeć. 

 Dalekie podróżowanie na wschód - jak mówi - zaczął 11 lat temu dzięki koledze leśnikowi, bo on też z zawodu jest leśnikiem, pracował też przez pewien czas z Grzegorzem Pietruńką i do dzisiaj się kolegują. Do podróżowania po świecie zainspirował go Grzegorz Janas, który zabrał go na wyprawę do autonomicznej Republiki Ałtaju, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej. - Raz, że mnie ta podróż bardzo zauroczyła, bo zobaczyłem miejsca, o których wcześniej czytałem tylko w książkach, dwa - nabrałem przekonania, że żeby coś zobaczyć, trzeba spakować plecak z myślą, że za dwa, trzy tygodnie się wróci - mówi z uśmiechem. - Ja najczęściej wyjeżdżam na trzy tygodnie. Dotychczas byłem pięć razy w Syberii i zapewne dalej bym tam regularnie jeździł, gdyby nie covid, a później wojna, przez co straciłem sporo pieniędzy, ale... Nie pieniądzem człowiek żyje, dlatego w ubiegłym roku wybrałem się do Kirgistanu, jednego z czterech postsowieckich stanów, jak je nazywam. Chciałem odwiedzić tylko pięć miejsc, zobaczyłem dużo, dużo więcej i... jestem zachwycony. 

Jak się okazuje, nie tylko przepięknymi widokami, niezwykłą przyrodą skupioną wokół gór, które pokrywają zdecydowaną większość kraju i ukrytych między mini jezior, ale główne fascynującymi mieszkańcami tego regionu, ich życiem, zwyczajami i zmieniającą się rzeczywistością, coraz bardziej przyjazną dla turystów.                                 

Spotkanie w Jakubowicach to jednak nie tylko uczta dla ducha, ale i dla podniebienia. O domową atmosferę zadbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich "Ściboreczki" z Siecieborowic, przygotowując pyszne domowe ciasta oraz soki, a cały dochód ze sprzedaży tych przysmaków przeznaczyły na zbiórkę dla dwuletniego Stasia Borunia, który walczy z DMD.  

Spotkanie w pałacu było też rzadką okazją do zwiedzenia tego wyjątkowego miejsca.  

Gmina Oława, Nadleśnictwo Oława oraz KGW "Ściboreczki" serdecznie zapraszają do wspólnego spędzania niedzielnego popołudnia w pięknych pałacowych wnętrzach. To nie była bowiem ostatnia w tym roku okazja. We wrześniu można będzie wziąć udział w wyjątkowym spacerze po pałacu i jego okolicach, podczas którego w rolę przewodnika wcieli się Joanna Lamparska, znana dziennikarka i popularyzatorką historii m.in. Dolnego Śląska.

  

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

Nata 18.08.2026 08:20
Leśnik też może być artystą...

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: SPISEG!!!!1111 Treść komentarza: A może po prostu pisowcy nie są zainteresowani ogłoszeniem takich akcji wcześniej? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 14:18 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi! Autor komentarza: klu sprawy Treść komentarza: Popatrzcie na meritum zbierania tych podpisów . To jest przeciwko zaprzeczaniu prawdzie historycznej i gloryfikacji czegoś tak bardzo strasznego. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:55 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi! Autor komentarza: Zrównoważony Treść komentarza: Dla Ciebie problem jest Ukraina, może nawet wrogiem, biorąc po uwagę ludobójstwo Polaków przez UPA, dla mnie największym wrogiem jest rosja, więc jeśli dwaj wrogowie Polski walczą ze sobą, to ty Polak jak mniemam z czym masz problem? Niech walczą ze sobą jak najdłużej my tylko dokładamy ognia, by ta wojna trwała jak najdłużej. A na wojnach przeważnie osłabione są dwie strony. Żołnierze obu stron giną na wojnach. Widzisz jakieś minusy że ruscy walczą z Ukraińcami. Może kiedyś wykorzystamy sytuację, że oba państwa są w ruinie i zajmiemy Królewiec i odzyskamy, zabrane przez stalina, pradawne polskie miasta Lwów, Stanisławów, Tarnopol, a i Białoruś powinna oddać Brześć i Grodno. Serio widzisz problem że rosja ma wojnę z Ukrainą? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:35 Źródło komentarza: Drabiński: - W Oławie nie wszędzie te syreny słychać! Autor komentarza: Prywatne miasto kolesi Treść komentarza: Jakie byłybkryteria wyboru tych ulic? Mieszkają tam kolesie BBS, czy inwestycja prowadzona przez dewelopera od wieczornych spotkań z burmistrzem? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:19 Źródło komentarza: OŁAWA Będą nowe drogi asfaltowe. Gdzie? Autor komentarza: Znający sprawę Treść komentarza: Może dlatego, że gazeta prawdopodobnie sprzyja KO nie zauważyłeś tego? Akcje PIS są prawdopodobnie pomijane w gazecie, właśnie po to, by nie były udane frekwencyjnie, nie jestem za PIS, ale sprzyjanie jednej opcji politycznej jest miarą nierzelności dziennikarskiej? Data dodania komentarza: 4.10.2026, 13:07 Źródło komentarza: Posel Hreniak w Jelczu-Laskowicach: - Stop banderyzmowi! Autor komentarza: Mój tata? Treść komentarza: No właśnie, wydaje ci się. Całe życie różne rzeczy ci się wydają. Niestety rzadko trafiasz. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 12:23 Źródło komentarza: Drabiński: - W Oławie nie wszędzie te syreny słychać!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama