Mieszkańcy Siedlec, Kotowic i Zakrzowa w niedzielne popołudnie 20 września wspólnie finalizowali mural, przedstawiający artystyczną interpretację ich okolicy. Inicjatorami i pomysłodawcami muralu są Adam Makowczenko i jego żona Małgorzata - artyści plastycy, mieszkańcy Zakrzowa - oraz ich kolega Jakub Stanek.
- Pomysł na mural i jego projekt wynikł ze znajomości kolekcji historycznych dokumentów, artefaktów tej okolicy, a wśród nich mapy z XVII wieku, na której są okolice Oławy i ten nasz kawałek świata, czyli Zakrzów, Kotowice i Siedlce - mówi pan Adam. - Mural jest trochę bajkową, fantastyczną mapą okolicy, ale są na niej miejsca, które kiedyś faktycznie istniały w tym rejonie, jak np. "Górka Młyńska", która w wieku XX został rozebrana na piasek do budowy, a w trakcie tych prac odnaleziono tam "skarb kotowicki".
Oprócz tych, którzy poprzez mural chcieli jakoś wyróżnić swoją małą ojczyznę, bez problemu znalazła się też ściana, na której powstał mural. Jej właściciel pan Jerzy Adaszak chętnie ją udostępnił, bo - jak mówi - do tej pory raczej straszyła, teraz będzie przyciągać uwagę i wzbudzać ciekawość. Pomysł chwalą też inni mieszkańcy Zakrzowa, którzy w niedzielne popołudnie zgromadzili się przy muralu, by zwieńczyć dzieło. Jedna z mieszkanek mówi, że przez cały tydzień specjalnie spacerowała z psem obok pracujących artystów, by zobaczyć, nad czym pracują. Teraz chętnie dołożyła swoją cegiełkę, bo to "bardzo fajna inicjatywa".
Elementem centralnym muralu - podobnie jak historycznej mapy - jest kartusz, dekoracyjny element w formie tarczy, wewnątrz którego dawniej umieszczano tytuł mapy i podpis autora. Kartusz na muralu w Zakrzowie stał się miejscem, gdzie każdy mieszkaniec mógł zostawić ślad po sobie, stając się jego współautorem.
Więcej zdjęć w galerii niżej:

Napisz komentarz
Komentarze