Aby referendum zostało ogłoszone, potrzeba było 1244 ważne głosy. Zebrano o 274 więcej. Teraz Komisarz Wyborczy je wszystkie sprawdzi i podejmie stosowną decyzję.
- Za każdym z tych podpisów stoi człowiek - informuje grupa inicjatorów referendum. - Sąsiad, który otworzył drzwi i powiedział: „My już wiemy. Chodźcie, my to podpisujemy”. Ktoś, kto na pożegnanie dodał: „To my dziękujemy, że ktoś się tym zajął”. Rodziny, które budują tu swoje domy i swoją przyszłość. Nikt nas nie zapytał o zdanie, kiedy pisano plan ogólny. Więc odpowiedzieliśmy sami. Spokojnie, uczciwie, zgodnie z prawem. Podpis po podpisie, dom po domu, sołectwo po sołectwie. DZIĘKUJEMY. Każdej i każdemu z Was, którzy złożyli podpis. Wolontariuszom, którzy po pracy i w weekendy chodzili od domu do domu z kartami. Sołtysom, którzy wspierali zbiórkę w swoich sołectwach. Stowarzyszeniu Przyjaciół Maszkowa za wiedzę i analizy. Piotrowi Sterkowskiemu i Tomaszowi Malarze za reportaż, który pokazał nasz głos całemu regionowi. Mediom, które o nas pisały i mówiły. I wszystkim, którzy udostępniali, dzwonili, przekonywali sąsiadów i nie dali sobie wmówić, że „i tak nic się nie da zrobić”. Udało się, bo byliśmy razem. Osobne, wielkie DZIĘKUJĘ dla Was, zbierających podpisy. To Wy pukaliście do drzwi, tłumaczyliście, odpowiadaliście na pytania i wracaliście tam, gdzie za pierwszym razem nikogo nie było. Poświęciliście swój czas, wieczory i weekendy, żeby każdy mieszkaniec mógł zabrać głos. Bez Waszego uporu i serca nie byłoby tych 1518 podpisów. Jesteście najlepszym dowodem na to, że wspólnota naszej gminy żyje. Dziękujemy, że byliście z nami do końca! To dopiero początek. Teraz wniosek sprawdzi Komisarz Wyborczy. Będziemy Was informować o każdym kolejnym kroku. Jedno już dziś jest pewne: o przyszłości Gminy Oława zdecydują jej mieszkańcy. My.

Napisz komentarz
Komentarze