List zaadresowano do komendanta powiatowego podinsp. Grzegorza Maciąga. Nosi tytuł "Oficjalne podziękowanie i słowa uznania". Autor opisuje, że niedawno znalazł się w najtrudniejszym momencie dotychczasowego życia. Szczegółów nie podaje, a w opublikowanej przez policję wersji część fragmentów została zakryta.
Więcej miejsca poświęca temu, jak zachował się funkcjonariusz. Według relacji autora dzielnicowy nie potraktował sprawy rutynowo ani czysto formalnie. Najpierw rozmawiał z jego żoną, następnie poświęcił czas na rozmowę z nim samym.
- Ani przez moment nie poczułem się przez niego oceniany, krytykowany czy traktowany z góry - napisał mężczyzna. Dodał, że policjant zaoferował mu wsparcie i konkretną pomoc.
W liście pojawia się także odniesienie do wcześniejszych poglądów autora. Przez wiele lat miał on, jak przyznaje, krytyczną opinię o polskiej Policji i postrzegał ją jako instytucję działającą wyłącznie według procedur.
- Dzisiaj z pełną odpowiedzialnością muszę przyznać, jak bardzo się myliłem - czytamy w piśmie.
Podziękowania skierowano również do komendanta. Autor dziękuje mu za stworzenie zespołu, w którym służą - jak to ujął - "ludzie wysokiej klasy". Prosi o przekazanie wyrazów wdzięczności funkcjonariuszowi oraz o docenienie jego postawy.
Oławscy policjanci opublikowali treść listu w mediach społecznościowych.
- Dla nas takie podziękowania mają szczególną wartość - napisali. W komentarzu podkreślili, że w służbie liczy się nie tylko reagowanie na naruszenia prawa, ale też umiejętność słuchania i poświęcenia czasu osobie w trudnej sytuacji.
***
Osoby przeżywające kryzys emocjonalny mogą skorzystać z całodobowego telefonu zaufania dla dorosłych: 116 123. W sytuacji zagrożenia życia należy dzwonić pod numer alarmowy 112.



Napisz komentarz
Komentarze