Radny zwrócił uwagę, że zbliża się koniec trzeciego kwartału i zapytał, czy system gospodarowania odpadami powinien zamknąć bieżący rok bez straty.
- Kończy nam się trzeci kwartał roku bieżącego. Pewnie jakieś wstępne wyliczenia dotyczące przyszłego roku mamy. Czy ten system na koniec roku nam się zepnie, czy będziemy iść w kierunku korekty cenowej? - pytał Krzysztof Skrzydłowski.
Wiceburmistrz Mariusz Hass zaznaczył, że na tym etapie trudno jeszcze oszacować całkowity koszt funkcjonowania systemu w 2027 roku. Jak wyjaśnił, bieżący rok nie został jeszcze zamknięty, a na jego ostateczny wynik wpłyną m.in. planowane w najbliższym czasie odbiory odpadów wielkogabarytowych i elektrośmieci.
Według przedstawionych przez niego danych system jest obecnie blisko zbilansowania.
- Te wszystkie czynności, uszczelnienie systemu spowodowało, że jesteśmy blisko zera. W tej chwili, powiem państwu, że na zamknięcie lipca brakuje nam w systemie około 200 tys. złotych - stwierdził zastępca Piotra Stajszczyka.
Wiceburmistrz zwrócił jednocześnie uwagę na rosnące koszty funkcjonowania systemu, w tym ceny paliwa. Dlatego, jego zdaniem, konieczne jest przeanalizowanie kilku możliwych scenariuszy przed podjęciem decyzji dotyczących przyszłorocznych stawek. Hass poinformował także, że w deklaracjach dotyczących gospodarowania odpadami pojawiło się kilkadziesiąt kolejnych osób. Zapowiedział, że chciałby wspólnie z radnymi omówić dalsze działania podczas spotkania grupy roboczej.
- Chciałbym z państwem przedyskutować dalsze kroki - powiedział. - Musimy zakładać różne scenariusze i o tym będę chciał z państwem porozmawiać na grupie roboczej. Wtedy wszystkie możliwe kierunki przedstawię.
Na razie nie ma więc przesądzenia, czy w 2027 roku mieszkańców Jelcza-Laskowic czeka zmiana opłat za gospodarowanie odpadami. Do sprawy wrócimy w kolejnych miesiącach.

Napisz komentarz
Komentarze