Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 17:36
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie będziemy multipleksem, ale kilka premier w miesiącu puścimy

Ośrodek Współpracy Europejskiej "Odra" ożywił kulturalne życie Oławy. O wydarzeniach w OWE, problemach z akustyką, pustych salach i długo wyczekiwanym kinie opowiada Anna Ślipko - dyrektor Centrum Sztuki
Podziel się
Oceń

- Minęło pół roku od otwarcia "Odry". Jak pani podsumuje ten okres?

- Cały czas jesteśmy na etapie tzw. rozruchu. Budynek jest nieustannie doposażany. W tej chwili realizujemy procedury, związane z zakupem sprzętu kinowego. W kolejce czekają salki szkoleniowe. Wnioskowałam o ich wyposażenie i czekam na potwierdzenie otrzymania środków. Musimy czekać i mieć nadzieję, że Rada Miejska oraz władze miasta w najbliższym czasie rozpatrzą to pozytywnie. W bardziej odległej perspektywie, planowane jest stworzenie studia nagrań telewizyjnych. Chcemy dokończyć doposażanie pierwszego piętra. Wtedy będziemy mogli prowadzić pełną działalność teatralną, kinową, koncertową i szkoleniową. Myślimy konkretnie o środowisku organizacji pozarządowych oraz o oławskiej młodzieży, która współpracuje z rówieśnikami z innych regionów i krajów.

-  Łatwo zauważyć, że Ośrodek Współpracy Europejskiej ożywił oławską kulturę.

- Myślę, że może być to kwestia zainteresowania nowym miejscem. Staramy się to wykorzystywać, dlatego nasza oferta jest zróżnicowana. Chcemy, aby każdy znalazł coś dla siebie. By odwiedzały nas osoby w różnym wieku. I tak się dzieje. Zależnie od tego, jaką formułę przyjmiemy, salę wypełniają młodzi widzowie, albo starsi. Mogę więc spokojnie powiedzieć, że Centrum Sztuki spełnia swoją rolę. Zarówno w zakresie doboru repertuaru, jak i integracji. Stworzyliśmy nowe miejsce spotkań, i to nas cieszy.

- Nowe miejsce to jedno, ale najważniejsza jest nowa sala widowiskowa o zdecydowanie wyższym standardzie, niż w Ośrodku Kultury.

- Nie ma wątpliwości, że sala w Ośrodku przy 11 Listopada, wymaga remontu. Po odświeżeniu może być idealna do organizacji kameralnych wydarzeń. W tej chwili służy edukacji artystycznej. Udostępniamy ją na różne inicjatywy szkolne i młodzieżowe. W OWE realizujemy bardziej profesjonalne przedsięwzięcia.

- Na waszej stronie internetowej obserwuję sprzedaż biletów. Bardzo często schodzą jak świeże bułeczki. To oznacza, że cena biletu nie odstrasza.

- Jest uzależniona od honorarium artysty i kosztów organizacji koncertu. Przy większości imprez wychodzimy na zero, a czasem udaje nam się zarobić. Wtedy możemy zainwestować w inne, bardziej niszowe przedsięwzięcia, i do nich nie dopłacać.

- Wróćmy na chwilę do "Czasów". Popularność tego musicalu nie maleje. Ludzie wciąż pytają, kiedy kolejny pokaz?

- Teraz będziemy mieli przerwę, ponieważ musimy się skupić na innych wydarzeniach. Przed nami duże imprezy plenerowe, a ich przygotowanie pochłania dużo czasu. Z "Czasami" mamy problem, bo bardzo ciężko jest zebrać wszystkich artystów w jednym terminie. Pamiętajmy, iż w projekcie bierze udział  ponad 20 osób. Jeśli nam się uda dopasować do dwudziestu trzech osób, to ta dwudziesta czwarta nie może. Na chwilę obecną mamy potwierdzony spektakl we wrocławskim Imparcie - we wrześniu. Prowadzimy również rozmowy z Czeską Trzebową. Pamiętajmy, że to spektakl muzyczny, więc myślę, że samą muzyką i choreografią może się obronić.  Po wakacjach planujemy również pokazy dla szkół z terenu powiatu, które zgłaszały takie zapotrzebowanie. Szukamy również innych miast w Polsce, w których moglibyśmy wystawić "Czasy". Jesienią planujemy wydanie musicalowej płyty DVD. Mamy również plany, związane z Europejską Stolicą Kultury 2016.

- Jakie to plany?

- Chciałabym, aby projekty, podobne do naszych, mogły być wystawiane na scenach wrocławskich i dofinansowane ze środków przeznaczonych na realizację programu  Europejska Stolicy Kultury`2016. Jest to jednak projekt nad którym pracujemy, przed nami rozmowy i na ten moment obecnie nie mogę wiele powiedzieć.

- Spodziewała się pani tak ogromnego zainteresowania "Czasami"?

- Miałam nadzieję, że musical zyska dużą popularność. Byłam jednak ostrożna, dlatego na początku zaplanowałam tylko dwa spektakle. Na szczęście oławianom się spodobało, kolejne pokazy również przyciągnęły tłumy i myślę, że kiedy znów wystawimy musical, na zainteresowanie nie będziemy narzekać. To jednak będzie możliwe dopiero po wakacjach. Odpowiednio wcześniej poinformujemy o terminie.

- W najbliższych miesiącach nie będzie "Czasów", ale wystąpi reżyser tego spektaklu Mariusz Kiljan.

- Mariusz jest osobą bardzo otwartą, więc zaproponowałam mu, aby pokazał oławskiej publiczności "20 najśmieszniejszych piosenek na świecie". Widziałam to kilka lat temu, bardzo miło wspominam. Jest to niezwykle ciekawie wykonany program, który na pewno się spodoba. Spodziewam się, że podobnie jak na "Czasach", będzie komplet widzów.

- Sprawą, która cieszy, jest długo wyczekiwane kino.

- Otrzymaliśmy maksimum dofinansowania, o które się staraliśmy. Jesteśmy już na ostatniej prostej. Wizja kina towarzyszyła nam od dawna i długo nad nią pracowaliśmy. Teraz możemy wprowadzić ją w życie. Przed nami procedury przetargowe, które rozstrzygniemy w kwietniu. Potem, najprawdopodobniej w maju, będziemy mogli rozpocząć działalność kinową.

- Co będziemy oglądać w oławskim kinie?

Odpowiedź na to i inne pytania w najnowszym wydaniu "Powiatowej". Już w sprzedaży. Do kupienia również e-wydanie:

Rozmawiał Kamil Tysa

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Czyli ewentualny przyszły radny powiatowy z konfy już mówi, że może współpracować z Koalicją Obywatelską 😂😂Ciekawe co na to władze partii ?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 14:48Źródło komentarza: Jadczak: - Iskra, pomysł, zapał wychodziły od nas, z MiłoszycAutor komentarza: ...Treść komentarza: Uważajcie na potłuczone butelki, bo tych jest bardzo dużo pod drzewami na wysokości "łąki" przy ul. Strzelnej.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 12:27Źródło komentarza: KO zaprasza na wspólne sprzątanie OławyAutor komentarza: MieszkaNiedzTreść komentarza: A czemu to rądo jest pobetonowane! Stop betonozie! Uwarzam że na rądach w mieście trzeba nasadzić kartofli, że by Mieszkańcy mogli skorzystać.Data dodania komentarza: 14.03.2026, 11:13Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?Autor komentarza: RafaTreść komentarza: I jak chwalipięty. Gdzie dojechaliście?Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:34Źródło komentarza: Dzisiaj ruszyli z Tajlandii do OławyAutor komentarza: NataTreść komentarza: Taaa... Słyszałam go już wcześniej!!!Data dodania komentarza: 14.03.2026, 10:13Źródło komentarza: Jeden z utworów zabrzmi ponownie po 300 latach milczeniaAutor komentarza: Hieronim KotowskiTreść komentarza: Rozumiem te wątpliwości. Warto jednak pamiętać, że Klementyna Sobieska, wnuczka Jana III Sobieskiego, jest postacią historycznie bardzo interesującą i zdecydowanie bardziej uniwersalną niż tylko kolejny Sobieski. Jej historia daleko wykracza poza lokalne spory dynastyczne- była jedną z najbardziej znanych Polek XVIII wieku, królową Anglii , Szkocji i Irlandii w środowisku jakobickim , osobą o niezwykle silnym charakterze i symbolicznej biografii. W wielu miejscach Europy jest postacią rozpoznawalną, w Oławie miejscu urodzenia mało rozpoznawalną. Nazwanie jej imieniem ronda w Oławie to nie tylko odwołanie się do wspaniałego rodu Sobieskich, ale także jako upamiętnienie ważnej postaci w historii Polski i element przypominania o naszych związkach z historią europejską. A przy okazji może stać się ciekawym pretekstem do rozmowy o historii, której często w lokalnej przestrzeni brakuje. Dlatego uważam , że rondo imienia Klementyny Sobieskiej to pomysł wart poparciaData dodania komentarza: 14.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Czy w Oławie będzie rondo Marii Klementyny Sobieskiej?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama