Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 02:25
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Gminna infrastruktura to żaden skarb i żadne srebro

Podziel się
Oceń

W nawiązaniu do publikowanych materiałów w "GP-WO" nr 8, 10 i 11: "ESV żąda kolejnego odszkodowania","SMSM o ESV" oraz "Tygodniowy Remanent Powiatowy"

Nawiązując do zdania: "Wójt Kownacki chce wysprzedać srebra rodowe gminy Oława", postaram się czytelnikowi wyjaśnić, że ta gminna infrastruktura to żaden skarb i żadne srebro.

Nie ma żadnych przesłanek i powodów do niepokoju i rozpaczy z tytułu podjętych przez gminę działań. Taki majątek trwały, jak część sieci kablowej i stacje transformatorowe, w tej konkretnej sytuacji nigdy nie będą przynosić gminie znaczącego dochodu. Raczej straty, a może co najwyżej nastąpić kompensacja tych dwóch wielkości. Uważam, że przyjęte przez gminę działania są prawidłowe. Jest możliwe rozwiązanie problemu z korzyścią dla gminy, a bez żadnej straty dla mieszkańców Stanowic, zasilanych z tej infrastruktury energetycznej. Rozwiązanie problemu wymagać jednak będzie pokonania wielu trudnych spraw i wielkiego zaangażowania.

W przypadku sprawy SVE wcześniejsze publikacje i listy nie odzwierciedlają obiektywnych faktów i prawdy, które powinny być fundamentem, czyli podstawą ferowania osądów i wyroków. Te publikacje tworzone są w celu osiągnięcia założonych celów, które dla przyzwoitego człowieka są niezrozumiałe Cała sprawa zasilania strefy ekonomicznej jest prawnie zawiła i trudna. Nie radzą sobie z tym prawnicy, trudność z osądami ma także sąd.

Ze znanych mi faktów, zawartych w źródłowych dokumentach, wyciągnąć można następujące główne wnioski: Gmina Oława założyła realizację i realizowała w dobrej wierze ambitny, ale trudny problem zasilania strefy ekonomicznej w Stanowicach. Miało to służyć rozwojowi i promocji gminy oraz przysporzyć jej w przyszłości korzyści finansowe. Czy gmina musiała realizować to przedsięwzięcie, tego nie wiem (można jednak założyć hipotetycznie, że gdyby gmina po pozyskaniu terenów podjęła działania w celu zbycia, czyli jednorazowej sprzedaży tego gruntu, to pozbyłaby się wszystkich kłopotów, począwszy od zagospodarowania, poprzez wszystkie pozostałe - prąd, drogi itd.). Z wielką pewnością można stwierdzić, że inwestorzy domków jednorodzinnych zderzyliby się w takiej sytuacji z o wiele trudniejszą rzeczywistością w trakcie prowadzenia procesu, związanego z budową domów.

Obydwaj partnerzy, gmina Oława i ESV, byli w bardzo niekorzystnej sytuacji finansowej, wobec czego wszystkie działania i warunki umowne w całym procesie inwestycyjnym oparte były na dużym ryzyku, ale z wielką nadzieją na znaczne zyski w przyszłości.

EVS Sp. z o.o, firma zatrudniająca fachowców z branży, od początku realizacji tej inwestycji miała pełną świadomość i wiedzę o poziomie ryzyka, w tym także w zakresie przyszłych zysków. Uwzględniła to w swoich praktycznych działaniach, ograniczając nakłady i przystosowując je w znacznym stopniu do realiów w zakresie horyzontalnego zapotrzebowania na moc elektryczną. Wynikało to także za świadomości, że to nie gmina będzie odbiorcą energii elektrycznej, bowiem nie ona jest podmiotem przyłączanym do sieci I. Nie z gminą będą podpisywane umowy na dostarczanie energii elektrycznej, lecz z każdym z tych podmiotów (wynikało to z obowiązującego podstawowego aktu prawnego, jakim jest prawo energetyczne). Aby sprostać oczekiwaniom i naciskom, głównie prywatnych inwestorów budowanych domów jednorodzinnych, w wyniku oporu i odmów EVS w zakresie inwestowania w infrastrukturę, gmina w ich interesie zmuszana była do ustępstw i do inwestowania w strukturę energetyczną. Podkreślić należy w nawiązaniu do listu "SMSM o ESV", że gmina nie jest zobowiązana do inwestowania w projekty energetyczne w zakresie nowych sieci, a wręcz jest to niewskazane, biorąc pod uwagę interes gminy i ogółu jej mieszkańców. Współpraca i ułatwienia, o czym wspomina autor, to nie to samo, co inwestowanie w nową infrastrukturę (nie wspominam o przepisach w tym zakresie).

Podkreślić trzeba, że nie wszystkie sprawy, w tym sądowe, pomiędzy stronami, toczone były za kadencji aktualnego wójta. Zapadały niekorzystne dla gminy werdykty, chociaż wcale tak nie musiało być, Być może wynikało to ze zbyt słabego wsparcia prawnego.

Nieprawdą i nadużyciem jest stwierdzenie że wójt gminy ma w nosie interesy mieszkańców. Czytając wszystkie listy, pisane przez SMSM (w różnych sprawach), nie można oprzeć się wrażeniu, iż w wielu przypadkach zawierają one również chore treści, które niejednokrotnie szkodzą gminie, a tym samym jej mieszkańcom. Zupełnie nie rozumiem takiego postępowania, jest ono naganne. Może budzić zdziwienie fakt, że brak jest sprzeciwu ze strony społecznych działaczy lub gminnej społeczności (zapewne daleko jej jeszcze do obywatelskiego społeczeństwa). Autorzy listów chyba nigdy nie słyszeli powiedzenia "oddaj cesarzowi, co cesarskie, a Bogu, co boskie". Uważam, że publikowane treści, w takich wersjach i z takim sarkastycznym, często oszczerczym nastawieniem, to bezinteresowna promocja wójta gminy (nie podejrzewam, żeby o to autorom artykułów chodziło). W tej kwestii polecam fachową literaturę z zakresu psychologii społecznej. Moim skromnym zdaniem takie artykuły, jak ten pana Pieprza o niebanalnym pułapie intelektualnym, chyba nie zniechęci i nie odwiedzie autorów SMSM od przyjętego kursu. Może ostatnim ratunkiem jest prośba, żeby SMSM "przyszło po rozum do głowy". Piszcie Państwo - byle mądrze i w oparciu o prawdziwe i rzetelnie sprawdzone fakty - żeby treści waszych listów budziły zaufanie, uznanie i szacunek.

Na marginesie chciałbym wspomnieć, że nie jestem szczególnie i żywotnie związany z gminą oraz jej społecznością, nie jestem zainteresowany, aby pełnić rolę adwokata w sprawie, nic mnie do tego nie zobowiązuje, Jestem jednak stałym czytelnikiem "Gazety Powiatowej". a poruszany temat szczególnie mnie zainteresował.


Z pozdrowieniami dla czytelników

Józef Juszczak z Bystrzycy


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama