Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 11:32
ZOBACZ:
Reklama
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Radni: to sprawa dla sądu pracy

Radni z komisji oświaty Rady Powiatu wysłuchali nauczycielki Zespołu Szkół w Jelczu-Laskowicach, która poskarżyła się na działania dyrektora tej szkoły. Na sierpniowym posiedzeniu uznali skargę za bezzasadną i taki projekt uchwały przedstawią na sesji
Podziel się
Oceń

Powiat. Nauczyciel kontra dyrektor

Komisja Oświaty, Kultury, Zdrowia i Pomocy Społecznej obradowała 26 lipca i 14 sierpnia na temat tej skargi. Kuratorium Oświaty we Wrocławiu wskazało na zagadnienia, którymi powinni się zajmować radni i te punkty skargi były rozpatrywane.

Skarżąca podtrzymała dotychczasowe zarzuty na temat działań Edwarda Białowąsa. Podania o zwolnienie z udziału w posiedzeniach Rady Pedagogicznej są podpinane pod listą obecności. Zdaniem nauczycielki, nie powinno tak być ze względu na możliwość naruszenia dóbr osobistych, a informacja o chorobie jest rzeczą prywatną. Zwróciła uwagę dyrektorowi, który raz zrezygnował z tego, ale potem wrócił do starego zwyczaju. Sporna pozostaje sprawa identyfikatorów - dyrektor nakazał je nosić, pomimo, że nauczyciele wcześniej przegłosowali zapis w statucie szkoły, że nie jest to konieczne, bo w szkole wszyscy się znają. Ostatecznie jednak, nauczyciele założyli identyfikatory. Nauczycielka mówiła o złym naliczeniu jej pensji (otrzymała 700 zł mniej). Początkowo dyrektor twierdził, że jej się nie należy, ale potem wypłacono te pieniądze. Zdaniem skarżącej, nie otrzymałaby, gdyby się nie upomniała. Nauczycielka odwołała się od upomnienia udzielonego przez dyrektora, a sąd pracy uchylił tę karę. Podczas komisji przypomniała także o zakazie przyjmowania pism od niej do dyrektora przez sekretarkę szkolną. Obecna 26 lipca na posiedzeniu komisji, inna nauczycielka szkoły potwierdziła ten fakt, mówiąc, że od niej też sekretarka nie przyjmowała pism, twierdząc, że dyrektor jej tego zabronił. Poruszyła sprawę paczek świątecznych, których początkowo nie otrzymali nauczyciele Gimnazjum nr 1. Otrzymali je dopiero po interwencji władz powiatu. Na posiedzeniu Rady Pedagogicznej 3 lipca, dyrektor twierdził, że im się nie należały.

Skarżąca poruszyła także sprawę arkusza organizacyjnego szkoły na najbliższy rok szkolny i możliwości wglądu do niego. Uważa, że zawarte w nim informacje potwierdzają przypuszczenie, że wcale nie została zwolniona z pracy "ze względów organizacyjnych" - jak napisano w wypowiedzeniu. Sprawę bada sąd pracy.

Radni dyskutowali także nad możliwością wglądu w arkusz organizacyjny. Uznano, że autorem arkusza jest dyrektor szkoły, a zarząd powiatu nie ma prawa w to ingerować. Nie ma powodów, aby nie mogli się z nim zapoznać nauczyciele.

Na posiedzeniu Komisji Oświaty Kultury, Zdrowia i Pomocy Społecznej, 14 sierpnia, radni po kolei odnosili się do punktów skargi. Większość uznali za bezzasadne, przyznając nauczycielce rację w sprawie identyfikatorów. Dyrektor nie miał prawa wydawać zarządzenia niezgodnego ze statutem szkoły, a brak identyfikatora nie może być podstawą nieprzyznania dodatku motywacyjnego.

Przewodnicząca Rady Powiatu, Bożena Worek, poinformowała, że nauczycielka poskarżyła się także do wojewody dolnośląskiego na niewłaściwe rozpatrywanie skargi przez radnych - przekazali skargę dyrektorowi, który następnie ją upublicznił. Zdaniem przewodniczącej, dyrektor otrzymał kopię skargi wraz z zaproszeniem na sesję. Ocena, co dalej z nią zrobił, nie leży w kompetencji radnych. Bożena Worek tłumaczyła, że radni mają do dwóch miesięcy na rozpatrzenie skargi.

Nie będzie wnioskowanej przez radnych kontroli w ZS w J-L. Zdaniem prawników, starostwo nie ma możliwości ingerencji w sprawy między dyrektorem a nauczycielami. Powiat nadzoruje jedynie sprawy finansowe i administracyjne szkół.

Radni mieli wątpliwości, czy powinni zajmować się kwestami poruszanymi przez nauczycielkę. Uznali, że sprawy między pracodawcą a pracownikiem powinien rozpatrywać sąd. Wiele sytuacji, przedstawionych w skardze, jest niejednoznacznych, a radni nie mają możliwości sprawdzenia, jak było naprawdę. Radni nie zajmowali się także sprawą zwolnienia nauczycielki z pracy (zrobił to już sąd). Ostatecznie uznali skargę za bezzasadną i taki projekt uchwały przedstawią Radzie Powiatu. Ma być podjęta na sesji 28 sierpnia.

Monika Gałuszka-Sucharska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: "Ten wniosek złożyłem, bo muszę teraz jako były rady RM walczyć z radnymi nieporadnymi koalicji rządzącej" jak pan Mikosiak pięknie określił radnych koalicji BBS-PiS. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:02 Źródło komentarza: Były radny nie odpuszcza, bo przejście jest, ale... suchą nogą przejść się nie da Autor komentarza: Bój w hucie Treść komentarza: Ile dzieci urodziło się w tym czasie? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:58 Źródło komentarza: Odeszli w maju 2026 r. Autor komentarza: Stich Treść komentarza: Ja już nie wiem co jest lepsze dla radnych BBS, czy jak drzemią i milczą przez całą sesję, czy jak się odezwą i pokażą swoją hipokryzję i zainteresowanie wyłącznie własnymi korzyściami. Gazeta opisała sprawy w jakich głos zabrał radny Prus na ostatniej sesji. 1. Asfaltowanie ulic na osiedlu Nowy Górnik i oświetlenie (zapytał o ulicę przy której sam mieszka i sąsiednie głównie dojazdowe do jego ulicy, pomijając większą część osiedla Nowy Górnik). 2. Nowa siedziba Sądu przy ul. Opolskiej i sugestia aby jednak wybudować go przy wyjeździe na Wrocław, bo jako adwokata go to dotyczy i lepiej byłoby mieć blisko domu niż na drugim końcu miasta. Tak dba o interes mieszkańca (czyli siebie) radny Prus. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:57 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Pekińczyk Treść komentarza: Ewidentnie potrzebna tam jest zmiana przewodniczącego RM, pan Mazurek nie radzi sobie z tą funkcją. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:38 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: cześ Treść komentarza: Masakra, co to się staneło?!?!?!?! Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:29 Źródło komentarza: Co to się wczoraj działo w pogodzie!? Grad, nawałnica, tęcza... Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: "...dyskusja zeszła na inne tory, a przy tym na złośliwości, dogryzanie i pyskówkę, czyli, coś co stało się już normą oławskich sesji RM." Wow, czyżby w końcu gazeta dostrzegła i nazwała po imieniu zachowania tak wielu oławskich pseudoliderów? Niewielki promyczek nadziei ale mimo to: szacunek i podziw dla odwagi pani Wioletty za tą wydawałoby się oczywistość i kilka słów prawdy. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:12 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama