Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 03:58
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Fragmenty samolotów pod Oławą

Trzy tygodnie temu pod Oławą, Grupa Eksploracyjna Miesięcznika Odkrywca, prowadziła prace poszukiwawcze. Znaleziono fragmenty samolotów z II wojny światowej. Inicjatywę podjęto dzięki zaangażowaniu pasjonatów historii z Oławy
Podziel się
Oceń

Samolot w pudełku

O sprawie wiedzieliśmy już rok temu, jednak pasjonatom trochę czasu zajęło załatwianie formalności. - Niezbędne była zgoda oławskiego nadleśnictwa, właściciela gruntów i konserwatora zabytków - mówi Jan Herba, oławianin, biorący udział w akcji. - Najtrudniejsze było uzyskanie zgody konserwatora zabytków, ponieważ miejsce, w którym znajdują się elementy samolotów, przylega do stanowisk archeologicznych.

Wydobyte fragmenty to prawdopodobnie niemiecki dwusilnikowy Junekrs Ju-88 (w wersji nocnej), Meserschmitt BF 110, Heinkel oraz myśliwiec Focke-Wulf. Poszukiwacze wydobyli m.in. fragmenty szyby pancernej, elemnety poszycia, części mechaniczne i fragmenty urządzeń elektrycznych, pozwalające na identyfikację modelu samolotu Junkers. - Byliśmy pewni, że w tym miejscu jest tylko jeden samolot i pracowaliśmy w przeświadczeniu, że mamy do czynienia z miejscem katastrofy. Dość szybko zorientowaliśmy się, że to nie była katastrofa. Trafiliśmy na szczątki innych maszyn, leżące w linii prostej w odległościach około 50 metrów - mówi oławianin.

Co więc się stało w tym miejscu? Samoloty po prostu zniszczono na ziemi. Zagadką pozostaje, kto to zrobił. Czy wycofujące się wojska niemieckie, które nie chciały, aby maszyny dostały się w ręce wroga? Czy już wojska rosyjskie, które według relacji starszych osób z okolic, używały tych maszyn jako celów do ćwiczeń. - Z całą pewnością można powiedzieć, że to niejedyna tajemnica tego miejsca - dodaje Jan Herba. - Podoławskie ziemie, kryją wiele lotniczych pozostałości wojny. Szkoda, że ślad po lotnisku, na którym trafiliśmy elementy tych kilku samolotów, zanika w zatrważającym tempie. Niestety, odnalezione fragmenty maszyny nie są żadną rewolucją odkrywczą, ponieważ są to drobne szczątki. Ważne jednak, że po naszym zgłoszeniu, grupa GEMO podjęła inicjatywę i części nie trafią w prywatne ręce, tylko będzie można zobaczyć je w muzeum.

Znalezione samoloty były spalone i porozrywane na drobne elementy, które badacze zmieścili w kilku pudłach. Prawdopodobnie od zakończenia wojny mieszkańcy pobliskich wsi pozabierali większe części.

Więcej o tym w papierowym wydaniu "Powiatowej"do kupienia już w środę wieczorem.

Tekst.: Agnieszka Herba

[email protected]

Fot. Agnieszka Herba i arch. Przemysława Pawłowicza.


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama