Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 14:40
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

TRAGEDIA Śmierć przy miłoszyckiej "Biesiadówce"

Podziel się
Oceń

Jan utonął podczas kąpieli w miłoszyckim stawie. Przyczyny badają policja i prokuratura we Wrocławiu

Miłoszyce 40-latek nie żyje


Z informacji świadków i miejscowej policji, którą wezwano na miejsce zdarzenia wynika, że mężczyzna przyjechał na staw z dwoma kolegami. Wracali z pracy i postanowili się ochłodzić. 40-letni Jan wskoczył do wody. Przepłynął kawałek i gdy wracał do brzegu, dosłownie kilka metrów przed nim, nagle przestał się poruszać. Wcześniej nie wzywał pomocy i nie zachowywał się jak osoba tonąca, dlatego znajomi podejrzewali przez moment, że się wygłupia. Po chwili jednak skoczyli mu na pomoc i wyciągnęli na brzeg. Do akcji ratunkowej włączył się wędkujący nad stawem mężczyzna. Wezwano karetkę pogotowia i policję, ale Jana nie udało się uratować.

Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu Wrocław Osiedle, bo staw znajduje się na podległym im terenie. Przyczynę nagłej śmierci mieszkańca Miłoszyc wykaże sekcja zwłok, której wyniki będą znane za około dwa miesiące.

Jan wywodził się z wielodzietnej rodziny. Był kawalerem i - jak mówi jeden z jego braci - dobrym chłopakiem. Świetnie pływał, dlatego brat nie wierzy, że mógł "tak sobie utonąć". Nigdy nie skarżył się na zdrowie, dlatego najbliższym trudno zrozumieć, co mogło być przyczyną śmierci.

Parę tygodni temu pisaliśmy o otwarciu nad miłoszyckim stawem miejsca wypoczynku, które miejscowi nazwali "Biesiadówką".

(WK)


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: cześTreść komentarza: A zero=ziobro to gdzie raka leczył? Wiadomo że nie w Polsce!!!Data dodania komentarza: 23.04.2026, 14:13Źródło komentarza: "Rządzący leczą się gdzie indziej i nie potrzebują szpitali powiatowych"Autor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Mit „okradania państwa” przez wieloetatowość: Porównanie lekarza do kasjera czy stolarza jest nietrafne z jednego powodu: braku kadr. Gdyby wprowadzić zakaz pracy na kilku etatach, system ochrony zdrowia w Polsce zawaliłby się w ciągu 24 godzin. Lekarze nie pracują w trzech miejscach z chciwości, ale dlatego, że szpitale desperacko szukają kogoś do obsadzenia dyżurów. To system jest „złodziejem”, bo wymusza na personelu pracę ponad siły, by załatać dziury kadrowe. Prywatne vs Publiczne – to nie takie proste: Twierdzisz, że w prywatnych szpitalach „prywata” jest niemożliwa. To naiwne podejście. Prywatne szpitale działają dla zysku – wybierają procedury najlepiej płatne i „łatwych” pacjentów, podczas gdy najtrudniejsze i najbardziej kosztowne przypadki (na których się traci) i tak trafiają do jednostek publicznych. „Prywata” w publicznych placówkach to często efekt tego, że państwo wycenia procedury poniżej kosztów, więc lekarze szukają alternatyw. Zakupy sprzętu to nie tylko łapówki: Różnica 40% w cenie tomografu brzmi skandalicznie, ale rzucanie oskarżeń o „koperty” bez dowodów to populizm. Cena sprzętu medycznego to nie tylko samo urządzenie, ale też długość gwarancji, koszt serwisu przez 10 lat, oprogramowanie i szkolenia. Szpital na Podlasiu mógł kupić „goły” sprzęt, a szpital na Śląsku pełen pakiet obsługi, co w ostatecznym rozrachunku może być tańsze. Pensje zjadają budżet? To nie wina personelu, że koszty życia i inflacja rosną. Jeśli państwo chce mieć specjalistów, musi im płacić rynkowo. Problem nie leży w wysokości pensji, ale w fatalnym zarządzaniu i braku restrukturyzacji małych, nierentownych szpitali powiatowych, które dublują swoje funkcje, generując gigantyczne koszty stałe. Podsumowując, Twoja diagnoza skupia się na objawach (pensje, sprzęt, etaty), a pomija przyczynę: chroniczne niedofinansowanie systemu i brak odwagi politycznej, by zlikwidować nierentowne placówki. Czy uważasz, że likwidacja małych, zadłużonych szpitali powiatowych na rzecz dużych, nowoczesnych centrów byłaby krokiem w dobrą stronę, czy tylko pogorszyłaby dostęp do leczenia?Data dodania komentarza: 23.04.2026, 14:09Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: kolTreść komentarza: gdyby KD Sprinter zatrzymywał się na dużej ilości stacji to nie byłby to SPRINTER.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 13:55Źródło komentarza: LIST: - Pociągi KD Sprinter też powinny się zatrzymywać na przystanku Oława ZachodniaAutor komentarza: ixiTreść komentarza: Brawo, naprawdę potrzebny element cywilizacji. Jeżeli podobnie jest na placach w miastach ??? . Np : Oława i Jelcz-Laskowice. To ok.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 13:44Źródło komentarza: Przenośne toalety przy wiejskich placach zabaw? Proszę bardzoAutor komentarza: NataTreść komentarza: Bo Majek nie da się nie kochać...Data dodania komentarza: 23.04.2026, 12:44Źródło komentarza: To dla Nich śpiewał Kamil Bednarek na balu, na którym zebrano 38.250 zł! (GALERIA)Autor komentarza: wolantTreść komentarza: A kogo interesują osoby niepełnosprawne?! Nie jeżdżę koleją bo nie mogę wsiąść do pociągu w Oławie, stopnie są dla mnie za wysokie. Remont a wszystko zostaje po staremu. Smutne.Data dodania komentarza: 23.04.2026, 11:33Źródło komentarza: LIST: - Pociągi KD Sprinter też powinny się zatrzymywać na przystanku Oława Zachodnia
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama