Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 07:54
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Co nam zostało z Euro?

Podziel się
Oceń

Motyw tego tytułu nawiązuje do piosenki, którą również w Oławie zaśpiewał w latach powojennych Mieczysław Fogg - legenda polskiej estrady. W tamtym tekście chodziło o pierwszą miłość, a teraz dotyczy piłkarskich mistrzostw Europy - pierwszego wydarzenia sportowego tak wysokiej rangi, odbywającego się w naszym kraju


. Nie wszyscy kochają "kopaną piłkę", ale czerwcowe wieczory spędzano niemal powszechnie przed telewizorami, w domowym zaciszu. Tylko w Jelczu-Laskowicach zorganizowano strefę kibica, jedyną w naszym powiecie. Niewielu mieszkańców ziemi oławskiej miało szczęście załatwić sobie bilety i oglądało mecze na którymś z czterech polskich stadionów, szczególnie w pobliskim Wrocławiu. Tam spełniała obowiązki ochroniarzy grupa ze Swojkowa. Oławianka rozprowadzała atrakcyjne gadżety. W relacji telewizyjnej błysnął na cały świat napis "Oława". Działali też "nasi" wolontariusze, a oławską studentkę zaangażowała UEFA do zajmowania się ekipą francuskiej tv.

To nasze lokalne akcenty z wielkiej światowej imprezy. Pozostaną po niej wspomnienia, także żal, z powodu zbyt szybkiego odpadnięcia Polaków z rozgrywek. Jednak to nie wszystko, bo w Oławie są również trwałe ślady. Nasze miasto zapałało parę lat temu ambicją, kiedy ogłoszono nabór kandydatów na "miejsca pobytowe" reprezentacyjnych ekip, mających grać we Wrocławiu. Porwano się z motyką na słońce, ale to była kusząca perspektywa. Znaleźliśmy się w dwudziestce dolnośląskich miejscowości, których władze chciały się podjąć tego zadania. Trzeba było jednak spełnić określone warunki, które stały się impulsem do podjęcia działań. Plany były piękne, realizowano je w ostrym tempie, żeby zdobyć uznanie i mieć nadzieje na spodziewane dotacje. Po dwóch latach wizytatorzy nie zaliczyli naszego miasta do ścisłej czołówki. Prysły więc nadzieje i efektowne wizje oławskich atrakcji dla mieszkańców, włącznie z telebimami na czas rozgrywek.

Bez finansowego wsparcia z zewnątrz dobre chęci były nie do spełnienia, ale zapał się opłacił. Mamy efekty owych działań, opłaconych z miejskiego garnuszka, bo finansowej "spodziewanki" nie było. Jednak za swoje grosze coś pod Euro ambitnie i pożytecznie dla społeczności zrobiono. Przede wszystkim odnowiono i unowocześniono halę sportową, stadion ma nowe trybuny i ogrodzenie. Wreszcie jest porządna ulica Sportowa z parkingami i chodnikami, ułatwiającymi życie w bardzo uczęszczanej "dzielnicy" handlowej oraz mieszkańcom osiedla Chrobrego. O ciąg 3 Maja zatroszczył się powiat wraz z miastem. Także oławskie hotele zrobiły duży krok w przód, choć w czerwcu nie było spodziewanego tłoku gości z zagranicy. Te i inne efekty przyspieszyły zmiany w obrazie miasta.

Więc jednak w Oławie coś zostaje z Euro 2012. Nie tylko w sporcie czasem warto się porwać. Nawet z motyką na słońce.  

Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama