Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 stycznia 2026 23:00
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski

Dorastała z organami

Agnieszka Dąbrowa, grająca w kościele pw. Miłosierdzia Bożego, była pierwszą taką kobietą w powiecie oławskim. Pierwszy raz zagrała, kiedy miała 12 lat. Myślała, że to tylko zajęcie na chwilę. Minęły 23 lata, a ona nie wyobraża sobie niedzieli spędzonej tylko w domu. Kościół to miejsce, w którym nie tylko się uczyła, ale także dorastała
Podziel się
Oceń

Oława. Organista w spódnicy

Pochodzi z muzykalnej rodziny, w której gra na organach to tradycja. Jej dziadek od strony taty aktywnie działał przy kościele. Co roku w Wielki Piątek wykonywał solowe partie śpiewanej Męki Pańskiej. Tata od dziecka uczył się grać na pianinie, a później skończył studium organistowskie, zawodowo realizował się jednak w całkiem innym fachu.  Z jej rodziny grają na organach w kościołach w Nowym Otoku i Godzikowicach również dwie siostry  bliźniaczki -  Małgorzata i Ewelina. Na tym nie kończy się lista organistów. Jej krewni grają także w Ziębicach, Ząbkowicach Śląskich, Łebie i w Smolcu.

 Agnieszka uwielbiała śpiewać od dziecka, w tym również piosenki kościelne. Jednym z jej popisowych utworów była pieśń "Pan Jezus już się zbliża". 

Po szkole na msze

Jej pierwsze występy to śpiew przy akompaniamencie taty i brawa od dziadków. Miała siedem lat, gdy  zaczęła się uczyć gry na fortepianie w Państwowej Szkole Muzycznej I st. im Jadwigi Szajny-Lewandowskiej. Kiedy poznała nuty, tata nauczył ją pieśni kościelnych. Kiedy była w piątej klasie, za namową mamy, podczas kolędy przywitała księdza graniem i śpiewaniem. Jej katecheta Stanisław Bijak nie mógł się nadziwić talentowi dziewczynki i temu  wykonaniu. Potem został proboszczem nowo budowanego kościoła na osiedlu Sobieskiego, w którym  był potrzebny organista. W luźnej rozmowie z rodzicami dziewczynki zaproponował, żeby spróbowała swoich sił. Potem wszystko potoczyło się w ekspresowym tempie. Agnieszka jeszcze częściej ćwiczyła i 14 kwietnia 1988, mając dwanaście lat, zagrała na pierwszej mszy, jeszcze w kaplicy. To pochłonęło ją do końca.  - Bardzo chętnie biegałam na msze, aby praktykować granie. Czasami bywało ciężko, opadałam z sił po sześciu mszach niedzielnych, do tego przecież jeszcze dochodziła nauka, ale  sprawiało mi to ogromną radość.

Wiele osób nie mogło się nadziwić, skąd u tak małej dziewczynki taka siła i zapał do pracy oraz wielki talent.

Bez tremy w murach bez dachu

Od strony muzyczno-technicznej była dobrze przygotowana, z występu na występ coraz lepiej. Od strony liturgicznej pomagał jej i cennych wskazówek udzielał ksiądz Stanisław Bijak. Na początku, kiedy była jeszcze kaplica, organy stały blisko ołtarza, więc podpowiedzi łatwo do niej docierały. Mimo że taka młoda, nie miała tremy przed publicznymi występami. - Wiadomo, że na mszach świętych, szczególnie w niedziele około południa było bardzo dużo osób. Siedziałam naprzeciw nich. Nie wiem skąd się brała ta pewność siebie, ale nie czułam strachu, śpiewając tyle lat w kościele.

Grała na organach elektronicznych, które można było szybko i sprawnie przenieść oraz podłączyć, np. na zewnątrz, gdzie przy dobrej pogodzie odprawiano nabożeństwa. Organistka pamięta, jak grała w murach budowanego kościoła, ale jeszcze nie było dachu. Modliła się, żeby nagle nie zaczął padać deszcz. Kończąc szkołę podstawową, miała już trzyletnie doświadczenie  jako organistka.

Nie miała łatwego zadania. Grając w kościele, równolegle uczyła się w Liceum Muzycznym im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu, w klasie organów u profesora Klemensa Kamińskiego. Jest on organistą w katedrze wrocławskiej. Równocześnie rozpoczęła naukę w 5-letnim Studium Organistowskim we Wrocławiu, gdzie wcześniej uczył się jej tata. Potem skończyła studia na Uniwersytecie Opolskim, na kierunku "Język biznesu".

Z balu na mszę

Granie sprawiało jej radość, ale tyle obowiązków jednocześnie w tak młodym wieku, nie było łatwe do pogodzenia. Pomagało jej poczucie, że robi coś bardzo ważnego i wielkiego. Podchodziła do tego emocjonalnie i osobiście. Niczego nie żałuje. Miała życie towarzyskie, choć nie wracała z imprez nad ranem, bo przecież o godzinie 7 w niedzielę czekała ją już pierwsza msza święta. Nie bawiło jej szalone życie. Twierdzi, że zawsze była nad wyraz poważna i obowiązkowa, jak na swój wiek. Kiedy wracała z sylwestra, miała  pół godziny na zmycie makijażu i przebranie się: - Inni dopiero się kładli, a ja szłam do kościoła na cały dzień. Pojawiały się jednak myśli, żeby przestać grać i zająć się nowymi obowiązkami. Mówiła tak, kiedy zaczęła studia, potem jak wyszła za mąż i założyła rodzinę. Jednak nigdy do tego nie doszło, bo  kościół jest dla niej jak drugi dom. Bardzo się przywiązała do tego miejsca. W godzeniu wielu zajęć pomaga jej mąż, za co jest mu bardzo wdzięczna: - To Sebastian opiekuje się córką Adeliną, kiedy gram w niedzielę i nie ma mnie prawie przez większość dnia. Dla wielu  to jedyny dzień w tygodniu, kiedy wspólnie razem można spędzić czas.

Teraz Agnieszka Dąbrowa gra na organach piszczałkowych najwyższej klasy. Czasami wspomina dawne chwile, kiedy po raz pierwszy jako dwunastolatka usiadła przy elektronicznym instrumencie, nie spodziewając się wtedy, że po 23 latach zasiądzie przy profesjonalnych organach i przeniesie się tylko spod ołtarza na chór.

  • 12 - tyle lat miała Agnieszka Dąbrowa kiedy zaczęła grać na organach
  • 23 lata - tak długo Aga jest organistką w kościele pw. Miłosierdzia Bożego
  • Kiedy wracała z sylwestra, miała  pół godziny na zmycie makijażu i przebranie się. - Inni dopiero się kładli, a ja  szłam do kościoła na cały dzień...


Malwina Gadawa

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: NataTreść komentarza: To jest dzisiejsza poezja!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:40Źródło komentarza: "No więc co się za chwilę zderzy?" - po wypadkach kolejowych w HiszpaniiAutor komentarza: MimiTreść komentarza: Świetna sprawa.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 21:31Źródło komentarza: Wsparcie dla maturzystów w Jelczu-LaskowicachAutor komentarza: Oława OKTreść komentarza: He he ktoś jeszcze wierzy w takie bajki ?Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:59Źródło komentarza: Ptasia grypa w powiecie oławskim. Wojewoda wyznaczył strefę objętą zakażeniemAutor komentarza: ŁukaszTreść komentarza: To nie są wymysły typu "planeta płonie" gdy ciężko przez zaspy się przebić. To realny problem jakim jest zanieczyszczenie rzek, czyli wody której wszyscy potrzebujemy. Dobra robota chłopaki!Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:30Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: 👍Treść komentarza: 👍Data dodania komentarza: 27.01.2026, 20:20Źródło komentarza: Młodzi naukowcy z Marcinkowic w Międzynarodowym konkursie Climate Detectives!Autor komentarza: BarbieTreść komentarza: Ile już makabrycznych zdarzeń nad stawem w Jelczu. Morderstwa, gwałty, pobicia , wandalizm itp. czarny niechlubny punkt, a powinien być ostoja spokoju, ładu i wypoczynku. Włodarze niech przemyślą nad zmianą wizerunku. Współczuję mieszkańcom bałbym się tam mieszkać.Data dodania komentarza: 27.01.2026, 17:39Źródło komentarza: Usiłowanie zabójstwa nad stawem. Nowe fakty
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama
Reklama