Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 09:34
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ścinki po tekstach

Podziel się
Oceń

Nie milkną echa "777" i naszego tekstu o rozliczeniu imprezy. Oczywiście internauci to nie wszyscy, ale jednak jakiś obraz (promocję miasta?) dają. 25 sierpnia o imprezie mają debatować oławscy rajcy


Jestem niezmiernie ciekaw ich ocen (jeden już dał wyraz w tej gazecie), bo skoro burmistrz jest zadowolony, to za rok może nas czekać "778-lecie Oławy" i już trzeba w budżecie przygotować na to jakąś kasę. Ale tym razem to co najmniej ze trzy stówki.

*

Dwa tygodnie temu pisałem o leśnym odcinku drogi Janików - Jelcz-Laskowice, przez Hannę. A dokładniej o znakach, które niczego już nie oznaczały, za to przeszkadzały jechać z normalną prędkością. Parę dni po publikacji mojego felietonu znaki zdjęto. Można jeździć normalnie, czyli 90 km/godz. Oczywiście nikt nie zadzwonił do redakcji, żeby pochwalić się tą robotą, niemniej jednak dziękuję w imieniu tych, którzy przez pół roku jeździli 30 km/godz., niepotrzebnie marnując czas.

*

Publikujemy dziś list kandydatki na posła, który odniosła się do komentarza w sprawie parytetów. Chyba kandydatka niewiele zrozumiała z tego tekstu, skoro go zaatakowała, zamiast poprzeć i zastanowić się, co nagle robi w polityce. My nie krytykujemy parytetu, ale jego wykonanie, przynajmniej u nas. Otóż parytet nie polega na tym, żeby wypełniać puste końcowe miejsca na listach wyborczych nazwiskami kobiet, o których dotąd nikt nie słyszał. Parytet, w zamyśle ustawodawcy, to narzędzie do zwiększenia szansy wyborczej kobietom, które z sukcesami działają w jakiejś sferze publicznej, ale do tej pory nie miały realnej szansy na zaistnienie w Sejmie. Nie chodzi tylko o rolę ozdobnej paprotki. Chodzi o prawdziwą szansę dla tych, które coś znaczącego robią w swoich społecznościach, są liderkami, działaczkami. Nie wystarczy, jeśli podpisują się w imieniu "wszystkich kobiet".

*

Jedna kandydatka pisze listy, inna organizuje pokazy swojego filmu, a ktoś jeszcze inny w błysku fleszy bryluje na wszystkich scenach powiatowych imprez. Niby jeszcze nie kampania wyborcza, ale pachnie, jakby kampania. Dlatego ogłaszam oficjalnie, że od 1 września, czyli od kiedy znane będą wszystkie listy wyborcze, materiały noszące znamiona kampanii wyborczej (listy, polemiki, zaproszenia itp.) będą mogły się ukazywać w gazecie wyłącznie w formie ogłoszeń płatnych.

Jerzy Kamiński [email protected]

Echa naszych publikacji - list kandydatki na posła

Jak Kuba Bogu, tak kobieta kobiecie


Nie polityka powinna rządzić ludźmi, lecz ludzie polityką - wielki strateg, dowódca, cesarz, mąż stanu Napoleon Bonaparte już w XVIII w. docenił rolę zwykłych ludzi w kreowaniu polityki. Nigdy nie dzielił ich według płci, lecz widział tylko mądrych i głupich
W numerze 32 "Gazety Powiatowej" z 11 sierpnia 2011 ukazał się artykuł Moniki Gałuszki-Sucharskiej pt. " Poprosili, to się zgodziły". Któż to miał prosić, a kto wyrazić zgodę? Już w tytule pojawia się wydźwięk lekceważący i taki ton towarzyszy całej wypowiedzi. Kim są oni i one - dokładnie nie wiadomo. Nie pojawia się żadne nazwisko. Zostaje natomiast podany cytat, z którego wynika, że jakaś osoba rodzaju żeńskiego stawia się z góry na przegranej pozycji i sama określa siebie, jako bezwolną istotę manipulowaną przez niewiadomych "onych". Skąd w tytule liczba mnoga? Jako kandydatka na posła do Sejmu nikogo nie upoważniałam do formułowania jakichkolwiek opinii również w moim imieniu. Uważam ponadto, że autorka przedstawia w negatywnym świetle wszystkie kobiety, odmawiając im prawa do zawodowego i politycznego realizowania się, spełniania swoich marzeń i ambicji, wpisując je tylko w jedną życiową rolę - "kury domowej". Co w takim razie z tysiącami świetnie wykształconych, doskonale zorganizowanych, pracowitych, ambitnych kobiet, które odnalazły się w biznesie, na różnego rodzaju stanowiskach, również kierowniczych jako przełożone mężczyzn. Słowa pani redaktor godzą nie tylko w kandydatki na posłanki, ale we wszystkie przedstawicielki płci pięknej, którym odmawia się możliwości posiadania własnych poglądów i torpeduje się ich chęci realizowania celów życiowych

Politykę zaś autorka przedstawia jako "polityczne gry i zabawy", którą, jak mówi, mogą kreować "prawdziwi mężczyźni - partyjne mózgi, twórcy strategii, zwierzęta polityczne". Dla mnie pojęcie to oznacza raczej możliwość wpływania na losy polskich rodzin, na przyszłość naszych dzieci, ich kształcenie i szukanie własnego miejsca w życiu. Polityka to bardzo odpowiedzialne wyzwanie i nie należy bagatelizować jej roli. Myślę, że ujmując problem parytetów i roli kobiet w życiu społecznym właśnie w tak lekceważący sposób, obraża pani inteligencję nie tylko samych kobiet, ale wszystkich wyborców, także mężczyzn, którzy uważają, że nasza rola w polityce jest znacząca i nie jesteśmy jedynie "parytetowym listkiem figowym" na listach wyborczych. Chcę podkreślić, że wprowadzenie parytetów na listy wyborcze jest efektem porozumienia ponadpartyjnego wszystkich pań, pracujących obecnie w Sejmie i w organizacjach pozarządowych. To od nas zależy, jak stworzoną nam szansę wykorzystamy. Ustawa jest świadectwem, że właśnie kobiety potrafią wznieść się ponad polityczne podziały i wspólnie pracować, mając na względzie dobro szerszej społeczności.

Poglądy autorki są rodem z PRL-u, gdy o kobietach przypominano sobie 8 marca i wręczano im, za pokwitowaniem, symboliczny już dziś goździk i paczkę rajstop.

Abstrahując od wcześniejszych wynurzeń, proszę o wyjaśnienie, co złego jest w tym, że któraś z nas chce poświęcić się swojej rodzinie i cała oddaje się wychowaniu dzieci i gotowaniu zupy pomidorowej. Czy taki wybór życiowy oznacza, że przysłowiowa Matka Polka powinna czuć się gorszą od innych?!

Reasumując, uważam, że przedmiotowe traktowanie kobiety uwłacza nam wszystkim, jest obraźliwe i deprecjonujące. Chcę powiedzieć głośno i wyraźnie w imieniu wszystkich kobiet, że nie czujemy się gorsze ani słabsze od mężczyzn.

Mam nadzieję, że słowa wypowiedziane przez panią Monikę Gałuszkę-Sucharską są tylko nie do końca przemyślaną refleksją, wysnutą przecież także przez kobietę.


W imieniu wszystkich kobiet kandydatka na posła do Sejmu Małgorzata Enge


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama