Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 13:50
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wały uszkodzone, worki na ulicach

Podziel się
Oceń

Trzy miesiące po powodzi krajobraz w Jelczu-Laskowicach, przy ulicach Wrocławskiej, Oławskiej i wzdłuż wałów przypomina pobojowisko. Worków wypełnionych piaskiem wciąż nie usunięto. Porozrywane i obrośnięte chwastami gniją na poboczach ulic. Mieszkańcy mają dość obietnic…

Wiceburmistrz Tomasz Kołodziej wiele razy zapewniał, że worki zostaną sprzątnięte. Szukał już firmy, która miałaby się tym zająć. Skończyło się na słowach. Zapytany kilka dni temu, dlaczego worki nadal leżą, powiedział, że czeka na opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w taj sprawie, bo nie wie, czy samorząd lokalny może sprzątać pobocza ulic, nienależących do gminy.

W piątkowym programie TVN 24 „Prosto z Polski” w sprawie worków wypowiedział się wiceburmistrz Robert Walkowiak. Mówił, że worki będą sprzątnięte we wrześniu. Jak się dowiedzieliśmy w UMiG J-L, dziennikarze z telewizji mieli w tej sprawie rozmawiać z Kołodziejem, ale on nagle zachorował i nie mógł przyjść na spotkanie. Szybko jednak wyzdrowiał, bo już na drugi dzień był w pracy.
30 sierpnia odbyło się spotkanie powodzian z burmistrzem Kazimierzem Putyrą i starostą Markiem Szponarem. Powodzianie chcieli się dowiedzieć, dlaczego dotychczas nie umocniono i nie naprawiono zniszczonych wałów oraz kiedy zacznie się budowa nowych umocnień. Konkretne daty nie padły. Burmistrz i starosta powtarzali, że projekt wału powodziowego jest już ukończony i niebawem ma być wydane pozwolenie na budowę. - Pierwszy etap budowy powinien ruszyć na wiosnę - mówił burmistrz.
- Już w roku 2004 nam to obiecywano i wałów nie ma do dziś - stwierdził Edward Kociszewski. - Teraz dla wszystkich najważniejsza jest Bogatynia, o nas zapomnieli.         
Zaniepokojeni prognozami pogody na najbliższe dni mieszkańcy pytali, jak starosta i burmistrz mają zamiar bronić ich przed ewentualną nową powodzią, skoro przez trzy miesiące nie zrobiono nic. Nie wyczyszczono i nie pogłębiono dna Odry oraz sąsiednich rzek, wały są zarośnięte, a polder Lipki-Oława nie był i wciąż nie jest przygotowany na przyjęcie dużej wody. Kazimierz Putyra stwierdził, że jeżeli teraz przyjdzie duża woda, trzeba się będzie bronić tak jak w maju - workami z piaskiem.
Zdaniem wielu mieszkańców Jelcz został zalany, by chronić Wrocław. - Jak to możliwe, że wały wytrzymały, polder nie był wypełniony, a nas zalało? - pytała starostę jedna z mieszkanek. - Kto i jakim prawem wydał decyzję o otwarciu śluzy w Lipkach?
Starosta tłumaczył, że decyzja został podjęta przez osobę odpowiedzialną, zgodnie z instrukcją postępowania w takiej sytuacji. Stwierdził też, że do powodzi może by nie doszło, gdyby służby burmistrza wcześniej zareagowały i dostosowały się do wytycznych budowy wału z worków w lesie, od ulicy Oławskiej do Młynówki. Na te słowa szybko zareagował Kazimierz Putyra. Jego zdaniem jedynym odstępstwem od wytycznych była zmiana miejsca budowy wałów. Zrobiono to po konsultacjach ze specjalistami. Według burmistrza starosta chciał, by wał powstał w lesie, gdzie trudno dojechać, więc worki trzeba by było nosić kilkaset metrów na plecach. Wywiązała się dyskusja. Mieszkańcy nie chcieli kolejny raz słuchać o tym, jak to było, kto i co komu kazał. - Jak macie coś do siebie to sobie wyjaśnijcie poza spotkaniem - mówiła zdenerwowana kobieta. - My chcemy konkretów i informacji, kiedy zacznie się coś robić, by nie doszło do kolejnej powodzi.
- To wszystko, o czym tu mówicie, już wiemy. Teraz oczekujemy konkretnych decyzji - dodał ktoś inny.
Sytuacja zrobiła się nerwowa. Edward Kociszewski, przewodniczący rady osiedla Jelcz, przerwał spotkanie uznając, że w tej sytuacji kontynuacja dyskusji nie ma sensu.
- Mieliśmy uzyskać odpowiedzi na pytania zadawane od miesięcy, dowiedzieć się, co zostało zrobione i co postanowione - podsumowuje przewodniczący. - Nie dowiedzieliśmy się nic. Jesteśmy tym zmęczeni i mamy dość. Od trzech miesięcy słyszymy to samo i wciąż nic się nie zmienia…
Tekst i fot.:
Wioletta Kamińska
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: cześ Treść komentarza: hahahahaha chyba kpisz! Data dodania komentarza: 20.07.2026, 13:09 Źródło komentarza: Oława pierwszej połowy lat 90. Tak to zapamiętaliście? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: ale to by trzeba było zatrzymać, sporządzić dokumentację, czynności itd, za dużo wymagasz od leni z Kopernika. Łatwiej jest oczekiwać od mieszkańca, że sam przyjdzie złożyć zawiadomienie i wszystko opisze, dostarczy dowody, a potem przez kilka miesięcy nic nie robić i umorzyć na koniec okresu statystycznego. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 12:25 Źródło komentarza: Mogło się skończyć tragedią. Przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 70 km/godz! Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Zapraszam policję na Iwaszkiewicza szczególnie w sobotę w godzinach wieczornych takich tu na pęczki gwarantuje że przynajmniej z dziesięciu by straciło prawko Data dodania komentarza: 20.07.2026, 12:14 Źródło komentarza: Mogło się skończyć tragedią. Przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 70 km/godz! Autor komentarza: cev Treść komentarza: Dziś nie ma dzieciaków. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 10:51 Źródło komentarza: Oława pierwszej połowy lat 90. Tak to zapamiętaliście? Autor komentarza: CPK Treść komentarza: Nic śmieszniejszego dzisiaj nie przeczytamy. Zdaje się, że na ostatniej sesji szereg radnych zarzucił mu lenistwo, bo jego komisja pojedyncze skargi rozpoznaje po 2-3 miesiące, pomimo, że ustawowy termin to 30 dni. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 10:19 Źródło komentarza: Są kamienie, dojdą kosze na śmieci Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Jedyny radny, który coś robi. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 09:34 Źródło komentarza: Są kamienie, dojdą kosze na śmieci
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama