Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 19:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Strach znika po pierwszym uderzeniu

Maciej Legner. Oławianin od ponad 10 lat do szaleństwa zakochany w jednym z bardziej niszowych sportów w Polsce. W rozmowie z Agnieszką Herbą zdradza sekrety tej miłości. - Wstaję obolały, pełen siniaków, obtarć, ale przynajmniej wiem, że żyję - mówi o futbolu amerykańskim
Podziel się
Oceń

- To ty zaproponowałeś to spotkanie. Dlaczego? 

- Chciałem podzielić się swoją pasją i być może zainteresować szersze grono ludzi dość nową, ale ciekawą dyscypliną, która od kilku lat zyskuje bardzo dużo na popularności w naszym kraju. Futbol amerykański co prawda w dalszym ciągu jest w Polsce uważany za sport niszowy, ale dzięki szybkiemu rozwojowi przyciąga z roku na rok coraz więcej ludzi na trybuny i zyskuje nowych pasjonatów, w tym także nowych graczy.

 - Gdzie pierwszy raz zobaczyłeś futbol amerykański, bo chyba nie na żywo? 

- Wydaje mi się, że dowiedziałem się o nim z internetu, oglądając filmy, które mocno promowały ten sport. Futbol w USA jest sportem narodowym, więc ta tematyka przewija się w nich bardzo często. Odkąd pamiętam podobał mi się ten sport, głównie przez to, że jest bardzo widowiskowy i fizyczny. Pamiętam też, że zawsze marzyłem, by kiedyś spróbować w nim swoich sił. 

- Jak bardzo to na Ciebie zadziałało? 

- Zdawałem sobie sprawę, że możliwości, aby uprawiać ten sport u nas są raczej słabe. Do czasu, aż w klasie maturalnej dowiedziałem się, że jest w Polsce rozgrywana liga i że są nawet dwa kluby we Wrocławiu. Na początku tylko jeździłem i oglądałem mecze, chciałem grać, ale ponieważ mieszkałem w Oławie i miałem maturę do zdania, musiałem odłożyć swój plan nieco na przyszłość. Dopiero kiedy wyjechałem na studia, otworzyły się realne szanse, by dołączyć do drużyny. To było prawie 10 lat temu, przeszedłem rekrutację i zostałem futbolistą.

 - Jak taka rekrutacja wyglądała? 

Odpowiedź na i inne pytania poznasz czytając rozmowę w całości. Dostępna w e-wydaniu gazetyTUTAJ - koszt 2.90 zł  


Strach znika po pierwszym uderzeniu

Strach znika po pierwszym uderzeniu

Strach znika po pierwszym uderzeniu

Strach znika po pierwszym uderzeniu

Strach znika po pierwszym uderzeniu

Strach znika po pierwszym uderzeniu


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama