Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:27
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ale urzędników nie razi!

Podziel się
Oceń

Ponad miesiąc temu opisywaliśmy problem kupy śmieci wprost naprzeciw przedszkola w Bystrzycy. Rodzice dzieci zaproponowali, że skoro gmina nie potrafi rozwiązać problemu, to niech te śmieci trafią np. pod dom wójta...

 
Zrobiliśmy to wirtualnie - za pomocą komputera. Góra śmieci wylądowała przed domem wójta - ale tylko na zdjęciu, bo w rzeczywistości jest tam czysto i porządnie. Zadzwonił do nas jednak Marek Nowakowski, współwłaściciel posesji, z pretensjami, że przecież śmietnik przed przedszkolem to nie jego wina, a teraz on i rodzina cierpią z powodu tej fotki. Dlaczego? No bo śmieją się, że przed domem taka fura śmieci, wytykają palcami itp. Rozumiemy to, więc przepraszamy. Nie chcieliśmy urazić współwłaściciela domu, w którym mieszka wójt. On sam jednak jakoś nie poczuł się urażony - nie dzwonił z pretensjami. Nie zadzwonił też nikt z gminnych urzędników, a przecież w tym samym artykule tę samą górę śmieci „podrzuciliśmy” przed budynek urzędu. I co? Nic! Nikogo to nie uraziło, nikt nie miał pretensji, a może nawet w ogóle nikogo to nie obchodzi. Bo przecież to gminne, czyli niczyje. Co innego, gdyby taka fura odpadów wylądowała przed prywatnym domem pani urzędniczki Heli, pana urzędnika Staszka, czy pani referentki Krysi. O! Wtedy od razu mielibyśmy telefon. Że tak nie można, że ludzie się śmieją, że to wstyd itp. Ale o budynek gminny nikt nie będzie miał pretensji. Nikogo on nie obchodzi. Podobnie jak odpady przed bystrzyckim przedszkolem. A śmiech wokół tej gminy rozbrzemiewa od dawna, więc na nowy wybuch nikt nawet nie zwraca uwagi.
Jedyny efekt całej naszej pisaniny jest typowo urzędniczy. W myśl zasady, że skoro nie wiemy, co zrobić, trzeba powołać specjalną komisję, zlecić ekspertowi, a najlepiej podrzucić podjęcie decyzji komuś innemu. I tak zrobiono. Zamiast załatwić sprawę od ręki, decyzję o nowej lokalizacji musi teraz podjąć sołtys, oczywiście po konsultacjach z mieszkańcami. Na szczęście sołtys jest konkretny i ponoć stosowne kroki już podjął. Być może pomogła mu w tym akcja „Sprzątanie świata”, choć wyjątkowo rachityczna w tym roku.
Niektórzy mówią, że współczesny świat to w ogóle jeden wielki śmietnik. Może więc bystrzycki eksperyment ma sens? Dzieci od razu nasiąkają smrodem odpadów. Będzie łatwiej żyć...

Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama