Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 13 czerwca 2026 04:10
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama
Reklama Tauron
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Muszę to opowiedzieć...

Kazimiera Piotrowska przyszła do naszej redakcji z życzeniem utrwalenia swoich przeżyć z czasów II wojny światowej. - Póki jeszcze żyję, muszę opowiedzieć, co przeszłam. To nie daje mi spokoju
Podziel się
Oceń

Ścinawa. Świadek historii

82-latka ze Ścinawy mieszkała przed wojną w miejscowości Wiewiórów koło Radomska. Od najwcześniejszych lat zapamiętała koegzystencję społeczności polskiej i żydowskiej. - Kupowaliśmy lemoniadę u żydowskiego sklepikarza. Dwa razy w tygodniu, kiedy Żydzi jeździli na targ do Radomska, można było dostać chałwę, albo chlebek. Przychodziła do nas Gusia, młoda dziewczyna z sąsiedztwa.

Czemu pani smutna?

Ojciec Kazimiery doszedł w Wojsku Polskim do stopnia porucznika, a potem prowadził gospodarstwo. On także utrzymywał żywe kontakty z żydowskimi sąsiadami. Użyczał im koni, kiedy potrzebowali tego w drodze na targ, handlował z nimi. Podczas prac leśnych tatę Kazimiery przygniotło drzewo. Z początku nie chciał się do tego przyznać przed rodziną, ale jego stan się pogarszał. Piotrowski musiał iść do szpitala w Częstochowie. Leżał tam wiele miesięcy, co mocno nadwyrężyło domowe finanse. Nie dosyć tego, leczenie nie powiodło się. W sierpniu 1937 wrócił do domu, umarł na początku września. Rozpaczy matki dopełniła myśl, że nie ma z czego opłacić pogrzebu. Wtedy spotkała ją życzliwość ze strony Żydów z Radomska, którzy znali jej męża. Przyjechała razem z kuzynem po trumnę. - Pani Marczewska, czemu pani płacze? - przywitał ją Okulorka, właściciel zakładu.
- Jednak pani mąż umarł, nic nie dało się zrobić...
I nie zważając na skargę kobiety, że nie ma nawet za co kupić trumny, zabrał ją do pomieszczenia obok, kazał wybrać najładniejszą i powiedział, że można ją spłacić w ciągu kilku lat.

Rozstrzelali ich za wsią

Po wybuchu wojny 12-letnia Kazia była świadkiem cierpień żydowskich sąsiadów. - Panie, ilu tu ich było. U nas w wiosce mieli rybołówstwo i torfowisko. Zjeżdżali się na targi do Radomska. A jak wszedł Niemiec, musieli uciekać i ukrywać się, bo inaczej czekało ich getto i obóz.
Kazimiera przypomina sobie, jak któregoś dnia zobaczyła kolumnę żydowskich nastolatków z łopatami, prowadzonych przez Niemców. Wyprowadzili ich na pola za wioskę. Po pewnym czasie dało się słyszeć strzały. Dziewczyna wymknęła się z domu i pod pozorem wyprowadzenia gęsi przedostała się w pobliże miejsca egzekucji. Widok ciał wrzuconych do rowu był przerażający.

Jak oni dziękowali

Matka Kazi nie zapomniała o pomocy ze strony Okulorki. Odważyła się udzielać pomocy napiętnowanym sąsiadom. - Przechowywaliśmy Żydów w stodole i na poddaszu, choć za to groziła kula w łeb. Mama dwukrotnie pomagała ciężarnym kobietom przy porodzie.
Pod koniec wojny Kazia odkryła, że w ich oborze ukrywa się znajomy rodziców, Mosiek. Mama zabrała go do domu, poczęstowała zupą, umył się i dostał nowe ubranie. W latach powojennych, przy okazji odwiedzin  siostry w Norymberdze, Kazimiera spotkała się z krewnymi Żyda. - Wiedzieli, że mu pomogliśmy. Jak oni mi dziękowali, jak całowali po rękach... to było niesamowite.

Xawery Piśniak

 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: oławianin Treść komentarza: Dlaczego nie wykorzystują budynek po dawnej ubezpieczalni na Sikorskiego. Lokalizacja dobra, budynek wymaga kapitalnego remontu i jest własnością podobno starostwa czyli skarbu państwa. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:54 Źródło komentarza: Czy nowy budynek sądu musi być "tak daleko"? Autor komentarza: Obserwator Treść komentarza: Nie pierwszy i ostatni kardiolog przyjmujący na NFZ. Bardziej bym martwił się brakiem lekarzy POZ, których dr Bolanowski nie umiał zachęcić do stałej pracy w przychodni. To oni stanowią front w przychodni. Decyzja Pana Burmistrza dotyczy odwołania z pełnienia funkcji prezesa. Nadal jest kardiologiem i może przyjmować tzw swoich pacjentów. Zobaczymy na ile jest związany z pacjentami, czy tylko wiązał go stołek prezesury. Podejmując się pełnienia funkcji prezesa trzeba pamiętać " prezesem się bywa, a lekarzem się Jest". Myślę że Pan prezes jest lekarzem. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:32 Źródło komentarza: Janusz Bolanowski odwołany z funkcji prezesa Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej Autor komentarza: * Treść komentarza: Pewnie masz dużo racji w tym co piszesz, ale zgodnie z art. 188 ustawy Prawo Wodne, obowiązek dbania o wały nałożony jest na ich właścicielu. A właścicielem wszelkich wodnych urządzeń, w tym wałów, są Wody Polskie, a nie starosta, wójt, burmistrz. Więc wszelkie zgłoszenia jak najbardziej ale przeciwko Wodom Polskim. Polecam ustawę Prawo Wodne. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:02 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: Zdziśka ze zwierzynca Treść komentarza: O gocha tirówka się pokazała Data dodania komentarza: 12.06.2026, 19:00 Źródło komentarza: 194 zgłoszenia do Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa w maju Autor komentarza: mieszkaniec oławskiej ziemi Treść komentarza: Dzień dobry. Szanowny Panie Redaktorze, niestety jak czytam te informacje zarówno na Waszej stronie jak i na portalu Oława 24 zastanawiam się, czy to są żarty, czy też zła wola włodarzy miasta i nie tylko. Ale w tym konkretnym przypadku jak piszecie i to słusznie ...OBOWIOĄZEK koszenia poboczy dróg czy wałów naszych, oławskich cieków wodnych stoi po stronie różnych instytucji w tym Jednostek Samorządu Terytorialnego oraz Wód Polskich. Zatem jeśli to obowiązek, to ktoś kto nie realizuje takiego (swojego) obowiązku do którego jest zobligowany przepisami prawa a dotyczy to np. organu - czyli Wójt, Burmistrz, Prezydent czy Starosta o innych organach nie wspomnę po podlega karze. O takich przypadkach mówi właśnie art. 231 kk. Czy zarośnięte trawa lub zakrzaczone pobocze może ograniczyć widoczność między innymi dla kierowcy, pieszego. Ależ oczywiście. A może być to jedna z przyczyn zdarzeń lub wypadków. Ależ oczywiście. Czy niekoszone wały mogą spowodować w określonych przypadkach (obfite opady deszczu) opór i zdecydowane spowolnienie przepływu wody w ciekach wodnych a tym samym groźne ich spiętrzenie lustra? Oczywiście, że tak. To mój Szanowny Panie Redaktorze trzeba takie przypadki zgłaszać do Prokuratury lub do miejscowej i właściwej dla miejsca tego pobocza, wału jednostki Policji. Może wtedy osoby odpowiedzialne ruszą swoje 4 (cztery) litery i wykonają po prostu swój obowiązek, do którego jak piszecie są ZOBOWIĄZANI. Tylko tyle, albo aż tyle. Dlatego tez moja propozycja brzmi niech cały ten artykuł trafi jako zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i może ten niekorzystny trend wreszcie się zmieni a my przestaniemy o tym mówić i pisać zajmując się innymi tematami ważnymi dla miasta, gminy i powiatu. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:52 Źródło komentarza: Miasto: - Wody Polskie nie reagują Autor komentarza: zrozpaczony Treść komentarza: Jak u mnie zadomowiły się murarki to też mam zgłaszać? I czy pszczoły dostaną jakieś małe tablice rejestracyjne? Wtedy będę wiedział do którego sąsiada zgłosić się po miód. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 18:30 Źródło komentarza: Ważne dla pszczelarzy. Termin mija 18 czerwca
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama